Gerovital plant restruktyzująca szarotka alpejska do walki z rozstępami.

Autor: Malinowa Chatka
Dziś kolejny "antyrozstęp", tym razem Gerovital Plant Krem restruktyzujący przeciw rozstępom.
Opracowany w celu redukcji rozstępów i przywrócenia elastyczności suchej skórze. Naturalne olejki z awokado i soi, zapobiegają procesom przedwczesnego starzenia się skóry oraz zwiększają jej elastyczność, gładkość i stopień nawilżenia. Organiczny wyciąg z szarotki alpejskiej i wit. A i E chronią włókna elastyny i kolagenu. Zawiera również ceramidy. Omega 3,6 i 9, kompleks herbatonic.







Jeśli pamiętacie, to ja rozstępów nie mam(Alleluja), nie wiem czy to geny, czy sportowy tryb życia, mimo wszystko, żeby sobie nie narobić kłopotów, stosuję regularnie kosmetyki, które mają za zadanie ujędrnić i nawilżyć skórę zapobiec rozciągnięciu skóry nie mam szans, więc ratuję ją jak mogę.. I tak właśnie trafił do mnie ten krem z Gerovital.
Tubka miękka z "klikiem", łatwo z niej wydobyć krem, a właściwie to nie krem, mi to bardziej wygląda na  konsystencję   balsamową, w sam raz nie za gęsta,nie za rzadka. Dzięki tej konsystencji bardzo łatwo go rozprowadzić, a uwierzcie mi przez brzuszek, zaczynam mieć już kłopoty z dotarciem do niektórych partii ciała. Ta lekka formuła bardzo mi odpowiada, bo łatwo go wmasować w skórę, a to dla mnie ważne, ponieważ nie chcę maltretować moich i tak bolesnych piersi,  nie trzeba długo masować brzucha, bo z tego co wiem, zbyt intensywny masaż może spowodować przedwczesne skurcze, ale też jestem dość leniwa i lubię produkty szybkie. Aaa i oczywiście wchłania się ekspresowo.
Co jeszcze-oczywiście świetnie nawilża, czuję, że moja rozciągająca się skóra odczuwa naprawdę ulgę po smarowaniu, jest bardziej elastyczna i miękka, a jakie odprężenie- jak coś zaczyna swędzieć-uff.
Nie mogę też zapomnieć o urzekającym zapachu-lekkim, kwiatowym, bardzo przyjemnym, który dość długo utrzymuje się na skórze, wprawiając mnie w miły, kobiecy nastrój.
Jest jedna rzecz, do której powinnam się "przyczepić", to skład, bo wyciąg z szarotki jest, ale na samym końcu dość długiej listy składu.
Myślę, że dzięki swoim właściwościom nawilżającym i wygładzającym, może się sprawdzić u osób cierpiących na rozstępy, jeśli u mnie miały by się pojawić, to zdecydowanie zacznę ich neutralizację właśnie od tego kremu.
Dziękuję cudownej osobie, jaką jest Ewa z Depilacja. edu. ,która cierpliwie odpowiada na moje natrętne pytania, typu " czy mogę stosować dany kosmetyk będąc z ciąży"
Zapraszam na stronę portalu, możecie na nim poczytać np. jak pozbyć się zbędnego owłosienia przed urlopem, czy mój odwieczny problem, czyli czy depilować okolice intymne przed wizytą u ginekologa?!.
                                                            http://www.depilacja.edu.pl/
                                                    

32 komentarze:

miraga pisze...

Lubię tę markę.

narja pisze...

Przeczytałam szarlotka zamiast szarotka, chyba głodna jestem :)

Angelika Musiał pisze...

Podoba mi się zapach tego kosmetyku. Taki orzeźwiający :)

Paula pisze...

No niestety rozstępom można tylko zapobiegać... jak już się pojawią, to tylko 'nóż' pomoże nam się ich pozbyć :(

kinga b. pisze...

ja tez nie mam rozstępów i chwała za to stwórcy :)

alicjamagdalena pisze...

Ależ masz szczęście.. ja za szybko urosłam i dojrzałam chyba, bo dostałam w wieku 11 lat, a wtedy nie myślałam o używaniu takich kremów :D :D

QueenIris pisze...

Bardzo lubię kosmetyki z tej linii, ale tego kremu jeszcze nie miałam;)

Marta Figluje pisze...

Nie za bardzo przypadły mi do gustu kremy do twarzy, może te do ciała są ciut lepsze...

gosia mysz pisze...

ja akurat nabyłam się rozstępów pod koniec ciąży mimo tego ze smarowałam się kupiła sobie nawet olejek z eucerin specjalnie do tych celów mi się wydaję to genetyczna sprawa i nic tu nie zaradzi smarowanie. i przyznam się szczerze że mój brzuch w ciąży nie tolerował każdego specyfiku

Esy, floresy, fantasmagorie pisze...

Jak Ci dobrze, że nie masz rozstępów :) wow:)

Joanna Mysza pisze...

Nigdy nie używałam kremów na rozstępy, jakoś u mnie są ale mało widoczne.

fleurr pisze...

A ja niestety mam rozstępy :( Ech, takie geny.. Jak byłam młodsza to szybko dojrzewałam i moja skóra chyba nie była na to przygotowana :P Mam na piersiach i udach. Wtedy się tym tak nie przejmowałam i niczym nie smarowałam (wiadomo, gówniara byłam, a wtedy to takie rzeczy mnie nie obchodziły). Teraz, jak zajdę w ciążę, od razu zacznę szukać jakiś super specyfików, bo boję się co to będzie z moim brzuchem :(
Na szczęście tych moich rozstępów tak nie widać. Zrobiły się białe, a ja mam bardzo jasną karnację, więc w ogóle w oczy się nie rzucają.

macchiato707 pisze...

Ja też tak jak ktoś wyżej przeczytałam szarlotka :)) Fajnie, że dobrze nawilża, bo to ważne.

Seraphine Larousse pisze...

Ja także lubię tą markę1

Glamourka89 pisze...

Ja z tej marki miałam jedynie próbkę kremu nawilżającego do twarzy i muszę przyznać, że bardzo mi ona odpowiadała. Chętnie bym także wypróbowała ten krem na rozstępy.
P.S. zazdroszczę braku rozstępów:)

JOANNA pisze...

miałam z tej serii krem i była bardzoo zadowolona!

Z mojego punktu widzenia pisze...

Z tej firmy miałam krem pod oczy i próbki kremu do twarzy i dobrze się u mnie sprawdzały, a i jeszcze płyn do demakijażu ;)

li_lia pisze...

Zauważyłam, że firma rozpoczęła intensywna promocję w kobiecej prasie. Chyba zacznę zwracać uwagę na jej asortyment.

Rossnett pisze...

mam rozsrepy z czasow dojrzewania

Kathy Leonia pisze...

ja jeszcze nie mam rostępów;D ale nie wiadomo co dzień przyniesie^^

isabeel117 pisze...

ja mam kilka z okresu intensywnego wzrostu, na szczęście ciążę mnie oszczędziły, ale skóra jest jednak rozciągnięta, taki los, będę zerkać w kierunku tego preparatu :)

Lila pisze...

Także mam rozstępy - czas dojrzewania :/ chyba muszę zerknąć w stronę tego preparatu :)

likerose pisze...

oj nie znam:)

Alicja R. pisze...

Ja, niestety, mam trochę rozstępów na pupie i piersiach - pojawiły mi się w okresie dojrzewania. Może jak zajdę w ciążę to zacznę używać takich specyfików :)

Weronika Rudnicka pisze...

ja mam kilka rozstępów :< za nic nie mogę się ich pozbyć, spłycić..

rudnicka.blox.pl

Nefka pisze...

Rozstępów thanks God nie mam, ale specyfik wygląda ciekawie :)

dakota pisze...

nie znam marki ale kosmetyk prezentuje się bardzo ciekawie :)

Karolina pisze...

nie znam tego kosmetyku, ani tej strony. ale chętnie zajrzę ;)

anenia pisze...

na szczęście nie mam rozstępów...ale bardzo ciekawią mnie kosmetyki tej firmy

Kinga pisze...

hahaha ja to samo-szarlotka przeczytalam :Di myslalam ze jakis przepis bd i zdjecia :D

Tanika i Wojtas pisze...

Lepiej zapobiegać Kochana, ja, na szczęście, również nie miałam kłopotów z rozstępami, aktywny tryb życia, pielęgnacja skóry i stosowanie, zapobiegawczo!, kosmetyków i olei na brzuszek ( razy 3 ;)) poskutkowały brakiem rozstępów, po żadnej ciąży nie zostało i śladu, no może trocha na brzuszku, nie jest już tak płaski jak kiedyś ;)
Miłego dzionka ;*

Nowakosiaaa pisze...

Dobrze wiedzieć:)

Prześlij komentarz

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting