Regenerująca maska do twarzy ze śluzem ślimaka Beauty Formulas

Autor: Malinowa Chatka 3 komentarze
Po gruntownym oczyszczeniu skóry twarzy np peel-offem z węglem aktywnym. lub też peel-offem  Tea tree,warto dopieścić cerę jakąś fajną maseczką, taką, żeby móc powiedzieć wow, jestem piękna.
Co powiecie na maskę z bardzo modnym ostatnio składnikiem jakim jest śluz ślimaka?
Taka maskę ma w swojej ofercie Beauty Formulas. jest to intensywna dwustopniowa pielęgnacja dla każdego rodzaju skóry.


 Maseczka ze śluzem ślimaka jest wygodna i prosta w aplikacji.Na oczyszczonej skórze twarzy równomiernie rozprowadzamy serum z mniejszej saszetki, twarz przykrywamy materiałową maską, która jest nasączona śluzem ślimaka. Maska oczywiście posiada otwory na oczy i usta, więc jej stosowanie jest wygodne i przyjemne. Przez 20  min oddajemy się przyjemnemu z pożytecznym, czyli czytamy, oglądamy Tv, słuchamy muzyki (u mnie akurat Vaiana Skarb Oceanu, Julka zakochana, polecam tą bajkę i dużym i małym) . Pozostałość maseczki można na koniec wklepać w skórę,tak by dopełnić rytuału piękna i zacząć cieszyć się bardziej nawilżoną , świeżą i promienną cerą. Moja cera jest mi wdzięczna za tak intensywne nawilżenie. Bardzo fajna maska, potrafi naprawdę nawilżyć przesuszoną skórę twarzy, warto raz , dwa razy w tygodniu zapewnić swojej cerze taki prezent. 

Maseczka z aktywnym węglem Peel-Off Beauty Formulas

Autor: Malinowa Chatka 0 komentarze
Węgiel aktywny. Bardzo długo kojarzył mi się jako najbardziej skuteczny lek przeciw znanej nam wszystkim, wyjątkowo  męczącej i skutecznie rujnującej życie przypadłości, zwanej popularnie biegunką. Nie chcę wyjść na osobę myślącą jednostkowo, bo oczywiście doceniam jego zastosowanie w wielu gałęziach przemysłu.
Zauważyłyście, że zaczyna on odgrywać coraz większą rolę w branży kosmetycznej, jako składnik w pielęgnacji głównie cer tłustych i trądzikowych, ze względu na swoje właściwości  oczyszczające i absorbujące. Szturmem wbija się w nasze jadłospisy, przekonując nas, że koktajl warzywny z jego dodatkiem świetnie pozwoli nam na detoks organizmu.
Na chwilę obecną pozostanę jednak przy kosmetycznym zastosowaniu węgla aktywnego.
Mam dziś dla Was fajną maskę typu Peel-Off marki  Beauty Formulas, czarną jak smoła i bardzo przypominającą znane koreańskie czarne maski, którymi zachwyca się wiele osób .Dwufazowa maseczka z aktywnym węglem,







Pierwszy krok, to umycie twarzy żelem o przyjemnej, lekko pieniącej konsystencji i dość przyjemnym zapachu. delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, a dodatek ekstraktów z miodu, ogórka oraz cytryny delikatnie rozjaśnia oraz szybko usuwa brud i zanieczyszczenia z twarzy. Przygotowuje skórę do kolejnego kroku, którym jest właśnie absorbująca maska typu peel-off z formułą aktywnego węgla. Wnika głęboko w strukturę skóry i odblokowuje zatkane pory z zanieczyszczeń. Ma działanie złuszczające, pozostawia Twoją skórę głęboko oczyszczoną oraz dobrze odżywioną.
Po jej zastosowaniu powiem tylko: JEST MOC. Nie wiem, czy widziałyście kiedyś filmiki krążące po sieci, pokazujące jak działają koreańskie czarne maski oczyszczające? To jest właśnie prawie to, może na mojej zastygniętej maseczce nie było tyle zanieczyszczeń, ale powiem Wam, że nie wyglądało to ciekawie. Działa, trzymamy ją na twarzy aż wyschnie, u mnie to jakieś 15 minut, potem ściągamy delikatnie zaczynając od dołu twarzy. Schodzi dobrze, mało przyjemne uczucie, chwilami pobolewa ciągnięta skóra, Resztki bez problemu zmyłam wodą, bałam się, że w porach osadzą się resztki węgla i będę wyglądała gorzej niż przed nałożeniem. Maska genialna, doskonale oczyściła twarz, pozostawiając ją gładką i niepodrażnioną. Warta do ponownego użycia, mimo, że jej ściąganie nie należało do przyjemności, ale dla efektu tak dobrze oczyszczonej cery, warto się poświęcić.
Sprawdzając cenę w sieci, dość droga 6-7 zł za maseczkę 3 gr żel i 10 gr maska. Nie spodziewałam się takiej ceny-przyznaję.



Rodzinny szampon aloesowy Equilibra

Autor: Malinowa Chatka 0 komentarze
4 osoby, cztery różne typy włosów, Dominik sztywne,twarde, bardzo gęste (po dziadku). Julka długie, proste, cienkie,z wyjątkową tendencją do "kołdunków"-, czesanie, to wyższa szkoła jazdy. Tata, coś tam jeszcze włosów ma, no ale kondycyjnie, jak by ich już nie było. No i ja cienkie, słabe, poddawane zabiegom mechanicznym i do tego farbowane. Zazwyczaj dzieci miały osobny szampon, ja osobny, tata, ten który był na wyciągnięciu ręki.
Od dwóch miesięcy mamy jeden wspólny szampon, (tzn. kończymy drugą butelkę). 
Nawilżający szampon aloesowy Equilibra.



To szampon dla całej rodziny. Producent zapewnia, że jest "idealny do wszystkich rodzajów włosów" i u nas jego zapewnienia się sprawdzają. 
Bardzo przyjemny świeży zapach, Świetna wydajność, niewielka ilość kosmetyku wystarcza by dobrze myć włosy i skórę głowy.Bardzo dobrze zmywa codzienny brud, jak i resztki środków do stylizacji, które czasem stosuję. Przy tym jest bardzo delikatny, nie było przypadku by podrażnił kogokolwiek z nas. Nie plącze włosów, jednak w przypadku Julki, która ma włosy do pasa, i czasem lubi pochodzić w rozpuszczonych, wolę jeszcze dodatkowo nałożyć na chwilkę maskę z Kallosa. Nie chcę patrzeć na jej cierpienia i słuchać lamentów, jak to mocno jej ciągnę włosy ;) 
Polecam, myślę, że polubicie go tak samo jak ja. 

Oczyszczająca maseczka Tea Tree Peel-Off Beauty Formulas

Autor: Malinowa Chatka 0 komentarze
Wczesna wiosna, to moment, gdy skóra wystawia nam rachunek po uporczywej zimie. Zmęczona, przesuszona, bądź też przetłuszczona cera, to wynik mrozów, suchego powietrza w ogrzewanych pomieszczeniach, szybko odczuwalnych zmian temperatur. Nasza cera najczęściej potrzebuje ujędrnienia, nawilżenia, rozjaśnienia i takiego wiosennego odświeżenia, ale przede wszystkim gruntownego oczyszczenia.
Nasza skóra wymaga troski przez cały okrągły rok, jednak wraz z nadejściem wiosny zawsze mam ochotę na jakieś zmiany w pielęgnacji.Czas na lżejszy krem, na pewno coś nowego w kolorówce, warto spróbować Nowego.
Wiosną zmieniamy rodzaje kosmetyków, ale myślę, ze każda z nas zostaje przy dobrych sprawdzonych zasadach dotyczących pielęgnacji cery. Czyli oczyszczamy, złuszczamy, stosujemy odpowiednie dla naszej cery kremy.
Zasady jak najbardziej zostają te same, ale może i w oczyszczaniu cery czas na zmianę kosmetyku?
Oczyszczająca maseczka Tea Tree Peel-Off marki Beauty Formulas







Pierwszy raz mam do czynienia z pełnowymiarową maseczką. Do tej pory zawsze w drogeriach widziałam i kupowałam saszetki do jednorazowej aplikacji. Tu mam do czynienia z 50 ml. saszetką z zakrętką. Odkręcana końcówka, wygodne wyciskanie. Maseczkę najlepiej aplikować tuż po parówce, skóra jest wtedy rozmiękczona i zdecydowanie lepiej radzi sobie z oczyszczeniem porów. Prosta w aplikacji, nakładam na całą twarz, bądź tylko na strefę T, w zależności od potrzeby. Czekam około 20 min na całkowite zaschnięcie, ściągam delikatnie. Troszkę ciągnie, troszkę nieprzyjemnie, ale tak to już jest z pell-offami. Co do działania, po pierwszej aplikacji miałam co do niej mieszane uczucia, fajnie napina skórę, pozostawia ją gładką i miękką, jednak nie do końca oczyściła pory, powiedzmy 50%. Jednak zaczęłam ją stosować mniej więcej co 4-5 dni i z każdym użyciem było coraz lepiej. Okazuje się, że to maska, która potrzebuje troszkę więcej czasu. Zwykła domowa maska żelatynowa lepiej sobie radziła, tylko wiecie jak to jest, trzeba ją samodzielnie przygotować, nie do końca fajnie pachnie, potem trzeba myć miseczkę .... Wiem, może jestem leniwa, mimo wszystko fajniej używa mi się tej. Intrygujący zapach-drzewo vel olejek  herbaciany , troszkę mięty, przy okazji korzystam z aromaterapii.
Cena 9,99 warto wypróbować.

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting