Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twarz-kremy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twarz-kremy. Pokaż wszystkie posty

Duet Serum Perły młodości oraz przeciwzmarszczkowy krem nawilżający Q10 od Nivea

Autor: Unknown 0 komentarze
Cofnijmy się kilka lat wstecz, no dobra, jakieś 15 lat.
"Stado" rozbrykanych nastolatek, okupuje łazienkę szkolną (dyskotekową, koncertową ) . Główny temat przewodni: "jakie to ciacha pojawiły się w zasięgu wzroku" oraz drugi-niemniej ważny: "aaa jakie ja mam pryszcze, pożycz mi trochę pudru i korektora, no przecież muszę je zakryć"
Wracamy do teraźniejszości
Stateczne kobiety, często żony, zazwyczaj matki, przedział wiekowy 30 plus .  Grupa dojrzałych kobiet w firmowej łazience, bezskutecznie próbuje zakryć pojawiające się zmarszczki i bruzdy, opowiadając w  jaki to skuteczny preparat przeciwstarzeniowy właśnie zainwestowały.
Czas pędzi do przodu nieubłaganie i wraz z upływem czasu zmieniają się nasze preferencje oraz oczekiwania względem kosmetyków. 
Dziś chciałabym Wam pokazać duet od Nivea, przeciwzmarszczkowy krem nawilżający Q10 plus oraz ostatnio bardzo popularne serum Perły młodości. Oczywiście kosmetyków nie trzeba stosować wspólnie, ale taka kompleksowa pielęgnacja jedną serią uzupełnia się i powinna nam dać wszystko czego nasza skóra potrzebuje.

      Przeciwzmarszczkowy nawilżający krem nadzień z koenzymem Q10 oraz kreatyną
 Intensywnie nawilżająca formuła, stosowana regularnie, zwiększa naturalny poziom koenzymu Q10 i kreatyny w skórze, skutecznie zwalcza zmarszczki od wewnątrz, redukuje ich widoczność oraz pomaga zapobiegać powstawaniu nowych. System filtrów promieniochronnych UVA i UVB (SPF 15) pomaga chronić skórę przed powstawaniem zmarszczek pod wpływem promieniowania słonecznego.


Bardzo lekki,przyjemny dla skóry krem, zamknięty jest w plastikowym pojemniczku. Szybko się wchłania, nie powoduje świecenia, nie zapycha. Charakterystyczny "nivejkowy" zapach na szczęście dość szybko się ulatnia. Pozostawia skórę nawilżoną i miękką w dotyku. O taki codzienny "zwyklaczek"który bardzo świetnie współgra z makijażem i  który wg. mnie mogą stosować już osoby powyżej 25 roku życia. 
O taki sympatyczny krem dla mało wymagającej skóry.Plus za spf 15. Fajny na lato, bo skóra się po nim nie błyszczy.
Skład: Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Salicylate, Methylpropanediol,
Glyceryl Stearate SE, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Octocrylene, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric
Triglyceride, Sodium Phenylbenzimidazole Sulfonate, Synthetic Beeswax, Ubiquinone, Creatine, 1-Methylhydantoin-2-Imide, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Carbomer, Dimethicone, Trisodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Limonene, Parfum.

                  Q10 plus przeciwzmarszczkowe serum Perły młodości
Unikalne połączenie składników naturalnie występujących w skórze gwarantuje kompleksowe działanie przeciwzmarszczkowe – redukuje nawet głębokie zmarszczki i spowalnia proces powstawania nowych.
SKŁADNIKI AKTYWNE**:
koenzym Q10 naturalnie występujący w skórze pełni kluczową rolę w procesie metabolizmu i regeneracji komórek, obniża liczbę wolnych rodników i chroni włókna kolagenowe,
kwas hialuronowy – wiąże wodę w skórze i zapewnia widoczne wygładzenie,
kreatyna – wspiera metabolizm komórek skóry i pomaga zwalczać oznaki starzenia.




Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to zaskakująca formuła serum. Małe żółte kuleczki zatopione w przeźroczystym płynie. Opakowanie w postaci pompki, bardzo wygodne i higieniczne, zgniata te kuleczki i na dłoń wypływa nam gęsta, żółta substancja, przypominająca odrobinę zważony krem do ciasta. Śmiesznie to wygląda, ale samo serum bezproblemowo rozprowadza się na skórze, wchłania ekspresowo, a do tego całkiem przyjemnie pachnie (nivejkowo). Aplikacja nie sprawia żadnych problemów. Mogę powiedzieć, że doskonale wtapia się w skórę. Natychmiast po nałożeniu, twarz staje się przyjemnie napięta, dobrze nawilżona i jedwabiście miękka. 
Serum stosuję tylko na noc, chociaż producent zaleca, aby stosować go również na dzień, jednak osobiście nie chcę przyzwyczajać mojej skóry do do zbyt dużej ilości kosmetyku,  serum, to jednak  bardzo skoncentrowany kosmetyk, dlatego, póki nie muszę, nie chcę rozleniwiać cery, niech jeszcze coś tam z siebie daje. 
Skład: Aqua, Cyclomethicone, Glycerin, Polymethylsilsesquioxane, Propylene Glycol, Methylpropanediol, Ubiquinone, Sodium Hyaluronate, Creatine, 1-Methylhydantoin-2- Imide, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Dimethiconol, Chondrus Crispus Powder, Sodium Acrylic Acid/VP Crosspolymer, PVM/ MA Copolymer, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Citrate, Calcium Chloride, 1,2-Hexanediol, Algin, Sodium Laureth Sulfate, Phenoxyethanol, Alpha-Isomethyl Ionone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Limonene, Linalool, Benzyl Alcohol, Parfum, CI 11680, CI 12085, CI 77891.

Duet jest dobrym sposobem na walkę z nadchodzącymi zmarszczkami, ja co prawda dawno przestałam wierzyć w zapewnienia producentów kosmetyków, jak to właśnie ich produkt zlikwiduje bruzdy i zmarszczki. Zawartość koenzymu q10 oraz  kreatyny na pewno pozwoli nam cieszyć się dłużej gładką skórą, jednak nie spodziewajmy się cudów, bo osobiście wątpię, żeby kosmetyki przywróciły nam młodszy wygląd, tu niestety trzeba bardziej inwazyjnych metod, które nie zawsze też są bezpieczne i na stałe.
Oczywiście nie rezygnuję z pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, stosowałam i będę stosować ją cały czas, jednak od kosmetyków przeciwzmarszczkowych wymagam bardzo dobrego nawilżenia i ujędrnienia skóry, a zestaw od Nivea, mi to daje. I chociaż kosmetyki nie należą do najtańszych, bo krem kosztuje ok 40 zł, a serum ok 46 zł, to wiem, że jeszcze do nich wrócę. Do serum na pewno.







Efektima Pudrowo -matująca mgiełka w sprayu

Autor: Unknown 4 komentarze
Moja skóra w teorii mieszana, według kosmetyczki uznana za odwodnioną, ciężko z nią się współpracuje, z jednej strony wymaga mega dawki nawilżenia, a z drugiej strony wiem, że nie powinnam się ruszać gdzieś dalej bez pudru, lub chociaż bibułek matujących, bo po prostu po kilku godzinach zaczyna się niebezpiecznie świecić . Ciekawą alternatywą właśnie dla kosmetyków matujących ,okazała się Pudrowo-matująca mgiełka w sprayu naszego rodzimego producenta Efektimy.
Jest to innowacyjna i specjalistyczna mgiełka matująca do twarzy. Natychmiast i na długo matowi cerę oraz poprawia wygląd skóry wszędzie i w każdej sytuacji. Wpływa pomocniczo na redukcję porów oraz na pielęgnację cery.


Wystarczy kilkanaście sekund od aplikacji, aby cera wyglądała na bardziej matową i zadbaną. 
Mgiełka znajduje się w plastikowej butelce z atomizerem. Przed użyciem należy intensywnie wstrząsać tak, by wprawić w ruch kuleczki mieszające,które znajdują się w środku. Zamykamy oczy, usta i psikamy zodległości ok.20-30 cm dosłownie dwa, trzy razy. Bardzo fajnie działa sam atomizer, ponieważ rozpyla idealną mgiełkę. Kilka sekund i skóra jest sucha oraz przyjemnie odświeżona. 
Mgiełka ma bardzo delikatny , jednak rześki i orzeźwiający zapach, odrobinę przypomina mi zapach kosmetyków z dodatkiem ogórka. 
Bardzo fajny kosmetyk,potrafi zmatowić moją cerę na dobre trzy, cztery godziny. Szybko poprawia wygląd skóry, która wygląda zdrowo i co ciekawe,, mgiełka pięknie wygładza skórę  i sprawia, że staje się miękka. Makijaż nie spływa, a mgiełka nie spowodowała przesuszenia cery.czego przyznaję obawiałam się najbardziej. 
Właśnie znalazłam  idealny kosmetyk na lato, kiedy ograniczam maksymalnie stosowanie podkładów, fluidów i pudrów. I już widzę siebie na urlopie, kiedy wypoczywam na plaży bez makijażu,a moja cera się nie świeci. Dyskretne dwa psiknięcia Efektimą i wypoczywam dalej.
Cena 18,33 za 100 ml, do kupienia tutaj
Duży plusik dla marki Efektima, za dokładne informacje wraz ze składem na stronie firmowej

Intensywna 30 dniowa kuracja odmładzająco-wygładzająca Dermo Future Precision

Autor: Unknown 1 komentarze
Specyfiki przeciwzmarszczkowe, czy działają?
Mam 38 lat, już za chwilę 40-stka. Myślę o tym? Tak, cały czas, na szczęście mam dwójkę dzieci w wieku 3 i 5 lat i to chyba one mnie odmładzają. Czuję się jak późna 20, ale to chyba dlatego, że po prostu prawie cały dzień bawię się z nimi, poza tym mam oddanych przyjaciół i cudownego męża.To działa na psychikę bardzo pozytywnie. Po urodzeniu dzieci zmarszczki opanowały moją twarz, to po prostu efekt nieprzespanych nocy, szaleństw z głupimi minami, ćwiczeniami logopedycznymi, śmiechami z przyjaciółkami, czasem płaczem.
Nie jest tak fatalnie, te zmarszczki jeszcze całkiem nie zmieniły mojej skóry w siateczkę bruzd, jednak są.
Od jakiś 10 lat uczciwie i sumiennie stosuję kremy, które według obietnic producentów mają zatrzymać upływający czas i sprawić, że moje zmarszczki znikną. Stosowałam kremy zarówno "niskopółkowe" jak i te droższe, czy też i drogie, tak przez jakiś czas fiksowałam. Jednak z upływem czasu (10 lat) muszę powiedzieć, że jeszcze nie trafiłam na kosmetyk, który zlikwidował by całkowicie  moje zmarszczki.
Owszem, trafiam na kosmetyki, które potrafią wygładzić w widoczny sposób zmarszczki, zmniejszyć ich widoczność, rozjaśnić, jakby "rozbielić" buzię  twarz w taki sposób, że że te zmarszczki są jakby mniej w centrum zainteresowania, ale nic, tak naprawdę nic jeszcze nie zlikwidowało tych zmarszczek całkowicie.
Ja już wiem, że od takich specyfików przeciwzmarszczkowych najbardziej oczekuję dobrego nawilżenia i ujędrnienia skóry, i choć odrobinę wygładzenia zmarszczek. A czy one sprawiają, że kolejne zmarszczki pojawią się później? Tego nikt z nas nie jest w stanie sprawdzić.
Więc ja szukam dalej, wiedząc, że cudów nie ma , ale skoro raz w miesiącu farbuję włosy po to by ukryć siwiznę, stosuję na ciało kosmetyki które mają mnie nawilżyć i ujędrnić , ćwiczę zumbę i "wygibasy"  z dziećmi , robię to wierząc, że proces starzenia mojego ciała odrobinę zatrzymam.
Uff, to sobie popisałam, jak dotrwałyście do końca moich wywodów, to mam dla Was:
 Intensywna 30-dniowa kuracja odmładzająco-wygładzająca Dermo Future Precision



Cała kuracja zapakowana w zgrabne pudełeczko zawiera 3 kosmetyki:
-kapsułki elastyny
-aktywny kolagen w żelu do cery suchej,
-preparat dotleniający z koenzymem Q10
Dokładne informacje o działaniu każdego z tych kosmetyków znajdziecie na stronie tutaj
Po wieczornym oczyszczeniu skóry twarzy, przygotowujemy mieszankę kolastyny z 3 dawkami kolagenu w żelu. Mieszamy specyfik w dołączonym pojemniczku za pomocą plastikowej szpatułki.
Uzyskany preparat nakładamy na skórę delikatnie masując, nakładamy na całą twarz, również w okolice oczu i ust. Pozostawiamy do wchłonięcia, po to by na koniec nałożyć na twarz przyjemnie żółciutki  lekki ale o specyficznym zapachu (przypomina mi połączenie zapachu mięty z pastą dobutów, szybko się ulatnia) preparat dotleniający.
Jakie wrażenia po 30 dniach kuracji?
-moja twarz jest przyjemnie nawilżona  i bardzo miękka w dotyku
- fajnie ujędrniona
- zmarszczki nie znikły, ale też producent nie kusi nas  tego typu obietnicami, muszę przyznać, że jest wygładzona, zmarszczki lekko wygładzone
Świetna kuracja na wiosnę , sprawia, że skóra twarzy jest, jak to ja mówię "rozbielona", wygląda świeżo, nabiera miłego dla oka kolorytu, jest zdrowa i miękka w dotyku.
I mimo, że:
-kapsułkę z kolastyną  trudno otworzyć, zawsze coś tam się wysypie,
-nie przepadam za samodzielnym przygotowywaniem mieszanin kosmetycznych
-zajmuje trochę więcej miejsca w małej łazience niż zwykły krem czy też serum
-nasza mikstura pozostawia na skórze biały nalot, tak jakby ta kolastyna nie wchłaniała się całkowicie,
- że nasze remedium kosztuje ok. 60 zł,
To i tak warto od czasu do czasu przeprowadzić tego typu kurację, po to by cieszyć się w miarę odmłodzoną skórą.


Chodźcie się odmłodzić. Intensywny wypełniacz zmarszczek Dermo Future Precision

Autor: Unknown 5 komentarze
Kiedy małżonek  zobaczył mój nowy kosmetyk, który ma za zadanie wspomóc moją nierówną walkę z upływającym czasem (czytaj zmarszczkami) , zaniemówił, prawie doszło między nami do rozwodu, podziału dzieci i majątku (za dużo by tego nie było w sumie). Co było przyczyną domowej wojny?
A taki mały gadżecik od Dermo Future Precision Intensywny wypełniacz zmarszczek.

Z opisu na opakowaniu dowiedziałam się, że Wypełniacz, to rodzaj najmocniejszego kremu przeciwzmarszczkowego, który działa głęboko i błyskawicznie, zmniejszając oznaki starzenia, a zawiera w sobie innowacyjny kompleks 3-her Rapidwrinkle, który działa jak botox , ma zapobiegać wiotczeniu  i utrzymać nawilżenie skóry.
 Regularne stosowanie :
-znacznie zmniejszy widoczność zmarszczek
-spłyci zmarszczki od wewnątrz
-spowolni powstawanie nowych linii i bruzd
-ujednolici cerę
-zlikwiduje rozszerzone pory
-zwiększy gęstość i elastyczność skóry
-wyrówna koloryt skóry, usuwając przebarwienia
Dla kogo? -każdy rodzaj skóry szczególnie dojrzała . Sińce. worki pod oczami. Może być stosowany z makijażem i bez niego.
Sposób użycia:
preparat stosujemy na oczyszczoną skórę. Wybieramy obszar twarzy -może to być okolica oczu (sińce pod oczami), partie nosa, lub cała twarz. Delikatnie wklepać cienką warstwę w wybrane partie skóry pozostawić 2-3 min. do wchłonięcia. Efekt uzyskujemy po 5 min. . Po użyciu wypełniacza możemy nałożyć krem lub wykonać makijaż.


Przyczyna moich chwilowych kłopotów małżeńskich tkwiła w przeświadczeniu mojego męża, że oto będę sobie wstrzykiwała botox. Kochający mąż zobaczył opakowanie w formie ... strzykawki. I już słyszycie te teksty: co Ty robisz, chcesz sama w domu wstrzykiwać jad kiełbasiany, wykręci Ci twarz, Twoje usta będą przypominały ponton, i tak dalej i tak dalej. Martwi się bo kocha?
Kosmetyk jest całkowicie bezinwazyjny, strzykawka okazała się ciekawą odmianą dotychczasowych tubek, słoiczków, pompek, chociaż dość trudno mi się nią operowało na twarzy, dla mnie chyba jednak wygodniejsza jest pipetka. Mimo wszystko higieniczna, bo nie wkładałam paluszków do opakowania. cała aplikacja odbywa się na poziomie skóry.


10 ml gęstego, bardzo treściwego, bezzapachowego preparatu, troszkę mało, by rozprowadzać codziennie na całą twarz. Ograniczyłam się do okolic oczu, czoła, zagłębień policzków, między brwiami oraz przy skrzydełkach nosowych.
Muszę  przyznać, że opakowanie, które mnie zachwyciło wizualnie, nie sprawdziło się w praktyce, jakoś tak prawą ręką ładnie operowałam na twarzy, jednak już ta lewa odrobinę mi uciekała, nie miałam takiej koordynacji, by celować i naciskać pompkę, ja to jednak chyba tradycjonalistka wolę męczyć się paluchami, lub też pipetkami.
Wypełniacz zmarszczek-zaskoczył mnie i to pozytywnie. Po nałożeniu na twarz chłodzenie i dość intensywne napinanie się skóry, po kilku chwilach, po spojrzeniu w lustro-lekki szok, bo moje zmarszczki się "wyprostowały" , no nie całkowicie, ale wizualnie są dużo mniejsze, nawet mąż zauważył. To Działa! Można by powiedzieć, ale.... ten efekt utrzymuje się przez kilka godzin. Wieczorem moje "poorane" bruzdami czoło wygląda jak zwykle.
Sprawcą mojej radości jest Acetyl Hexapetide-8-taka mniej inwazyjna i łagodniejsza w działaniu alternatywa dla botoxu, która rozkurcza mięśnie, co daje wizualny efekt wyprostowania zmarszczek.
Bardzo ciekawy kosmetyk, który naprawdę działa na mojej skórze, potrafi ją nawilżyć, uelastycznić, i na kilka godzin przenieść mnie 10 lat wstecz, jednak odrobinę boję się stosować go na stałe , przez wzgląd na, to , że moje mięśnie cały czas pobudzane do "zmiękczania"-rozkurczania, będą szybciej się osłabiać. A co jeśli przestanę używać tego kosmetyku?


Ja nie jestem przeciwniczką prób poprawiania sobie urody w sposób nieinwazyjny, cały czas poszukuję kosmetyków, które pomogą mi w walce z upływającym czasem. Jednak czasem okazuje się, że coś, co wydaje się że działa, może w późniejszym czasie obrócić się przeciwko mnie.
Wypełniacz, po otwarciu zachowuje trwałość przez 12 mcy, więc można w niego zainwestować i stosować na jakieś okazje, gdzie chcemy zaskoczyć, zabłysnąć promienną odmłodzoną cerą , jednak ja troszkę boję się nakładać go codziennie.
Fajny jest.
Do poczytania tutaj, a do kupienia tutaj.




Aktywny kolagen w żelu Dermo future Precision

Autor: Unknown 2 komentarze
Witajcie. Dziś mam dla Was recenzję aktywnego kolagenu w żelu od Dermo Future Precision. Nie jest to moja pierwsza przygoda z kolagenem, ponieważ bardzo lubię od czasu do czasu wykonać na swojej twarzy taką kurację kolagenową. Jednak, to moja pierwsza kuracja z Dermo Future Precision.
Już dawno przekroczyłam barierę wieku 30 lat, ale szczęśliwie moja twarz (dzięki za geny mamusiu) prezentuje się dość dobrze. Niedawno moja 17-letnia siostrzenica oowiadała mi, jak to widziała kobietkę z dość  popularną ostatnio fryzurką z wygolonymi bokami-notabene ja obecnie też myslę nad taką fryzurką, no i ta moja siostrzenica wie, że taką fryzurke planuje sobie zrobić. Strasznie przeżywała tamtą Panią, że taka stara-conajmniej 38 lat i takie obcięcie, że za stara, takim starszym kobietom nie pasuje taka fryzura-Tak popatrzyłam na męża, pokiwałam głową, a mąż mowi do niej : "ale Ty chyba wiesz ile ciotka ma lat??? Ona odpowiada-no wiem przecież noo 30 lat. Powiem Wam, że urosłam z radości :) 
Cieszę się, że w wieku 38 lat, przypominam jeszcze trzydziestolatkę, dużo to zasługa genów, choć odpowiedni  sposób pielęgnacji też ma znaczenie w tej sprawie. 
Producent: 
Kolagen nazywany jest białkiem młodości, ponieważ odpowiada przede wszystkim za opóźnianie efektów starzenia się skóry. Kolagen stanowi 70 proc. masy białek skóry i 30 proc. całkowitej masy białka ludzkiego. Dzięki temu uważany jest za najważniejsze białko w ludzkim organizmie. Z upływem lat jego ilość ulega degradacji, co niekorzystnie wpływa na zmianę w naszym wyglądzie. Aktywny kolagen w żelu pozwala uzupełnić braki kolagenu w komórkach, dzięki czemu uelastycznia i zwiększa gęstość skóry. Ma on właściwości wpływające na nawilżenie, wygładzenie oraz na poprawę kondycji skóry. Zmniejsza głębokość i ilość nawet bardzo wyraźnych zmarszczek, zapobiega wiotczeniu skóry, poprawiając jej elastyczność oraz napięcie. Przywraca skórze właściwą gęstość i spoistość, wyraźnie odmładza i łagodzi rysy oraz poprawia owal twarzy. Sprawia, że skóra staje się jędrna i sprężysta oraz dłużej zachowuje młodzieńczy wygląd.Tenex aktywny kolagen w żelu efekty działania:- większa elastyczność- zwiększona retencja wilgotności- gładki, jedwabisty wygląd- redukcja zmarszczek mimicznych 
Sposób użycia
Jako zabieg wygładzający, uelastyczniający  i napinający skórę stosować raz dziennie na noc na skórę całej twarzy i szyi przez okres około 30 dni. Dla zwiększenia efektów i większej penetracji preparatu należy, po wchłonięciu aktywnego kolagenu,  zastosować preparat dotleniający Dermofuture z koenzymem Q10.
Skład: 
Aqua,Callagen, Hydroxyethylcellulose, DMDM Hydration, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone




Moja opinia: 
Buteleczka o pojemności 20 ml wykonana z ciemnobrązowego szkła. Aplikator, to szklana pipetka, łatwa do nakładaniażelu i manewrowania po twarzy. Lubie tgo typu rozwiązanie, bo jest najbardziej higieniczne, a do tego daje wrażenie takiej profesjonalnej pielęgnacji. 
Sam kolagen, to dość gęsty przeźroczysty, bezzapachowy rodzaj żelu, łatwo się go nakłada na twarz,  bardzo szybko wnika, wręcz wpija się w twarz, błyskawicznie wysycha, nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy. Przypomina mi serum przeciwzmarszczkowe, ale też przypomina dobrą bazę pod makijaż, skóra staje się jedwabiście gładka natychmiast.
Ja stosowałam go według zaleceń producenta codziennie na noc. Jedno opakowanie wystarczyło na miesiac kuracji, przez ten czas na noc nic więcej nie stosowałam, choć raz w tyg. robiłam sobie jakieś maseczki. Ale generalnie, na noc sam żel. Z efektów jestem bardzo zadowolona, skóra jest dobrze nawilżona, gładka, zmarszczki mimiczne jakoś tak jakby rozproszone-nie-nie znikły całkowicie-cudów nie ma, ale cera stała się badziej jakby napięta, przez co zmarszczki są mniej widoczne. 
Skóra jest bardziej jędrna,  kolagen doskonale się u mnie sprawdził.Co mnie też cieszy, nic mnie na twarzy nie wysypało, ponieważ ostatnio 2 kremy pod rząd sprawiły mi nieprzyjemne niespodzianki. Kupić możecie np. tutaj. Cena 39 zł za opakowanie,jak dla mnie  jest do przyjęcia. A więc ahoj przygodo, kiedy będę czuła potrzebę kuracji kolagenowej, to już wiem co mam kupić. Zastanawiam się tez nad kuracją z wit C tej marki, choć teraz rozpoczynam kurację nanopeptydową-brzmi groźnie, ale myślę, że kolagenowa się sprawdziła, to ta chyba też będzie ok. 
Miałyście juz coś od Dermo Future Precision? 

Equilibra Nawilżający krem do twarzy 40% aloesu

Autor: Unknown 0 komentarze
Krem nawilżający, must have każdej kobiety. Dobrze nawilżona twarz, to podstawa zdrowej, ładnej cery, mniej podatnej na zmarszczki. Moja cera jest dość problemowa, mieszana, lubi się zapychać, czasem podrażnić, ale też i przesuszyć. Niedawno walczyłam z odwodnieniem cery, to dopiero kłopot. Szczęśliwie uratował mnie krem Vichy Nutrilogie (jeszcze jeden mam schowany w razie problemów)
Niedawno skończyłam używać aloesowy krem do twarzy marki Equilibra. 


Producent: Podstawowy krem o lekkiej i delikatnej konsystencji, do codziennego stosowania na skórę twarzy i szyi o wysokim stężeniu aloesu 40%. Ma działanie nawilżające, odżywcze, o właściwościach ochronnych i kojących. Do każdego rodzaju skóry, nie pozostawia na skórze tłustych śladów, dobrze się rozprowadza do stosowania rano i/lub wieczorem.
► Wysokie stężenie aloesu: 40%
► Aloes pozyskiwany w ręcznym procesie ekstrahowania na zimno, nie pasteryzowany, bez obróbki chemicznej
► Formuła kremu bogata w składniki roślinne
► Filtr przeciwsłoneczny 6
► Przeprowadzone testy płatkowe wykazały wysoką tolerancję skóry na produkt

Dlaczego aloesowy krem do twarzy?
NIE ZAWIERA PARABENÓW►NIE ZAWIERA PARAFINY I OLEJI MINERALNYCH►NIE ZAWIERA DODATKOWYCH SUBSTANCJI ZAPACHOWYCH, BEZZAPCHOWY

Skład: Aloe Barbadensis Gel, Aqua, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Stearate, Ceteareth-20, Ceteareth-12, Cetearyl Alcohol, Cetyl Palmitate, Sweet Almond Oil, Dimethicone, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, Lineseed Acid, Penthenol, Chitosan, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Propylene Glycol, Decyl Glucoside, Xanthan Gum, Citric Acid, Glycolic Acid, Potassium Sorbate, BHT, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Sodium Dehydroacetate, Imidazolidynyl Urea.



























Moja opinia: krem w miękkiej tubce, o pojemności 75 ml. Konsystencja bardzo fajna, lekka, łatwo wydobyć go z tubki. Biały, bez zapachu, świetnie rozprowadza się, szybko wtapia skórę, nie zatłuszcza jej. Skóra jest świetnie nawilżona, delikatna, miękka. Fajny, codzienny krem, który spokojnie nadaje się pod makijaż. Teraz wiosną jak znalazł. Mojej skórze na pewno długo się nie znudzi.Kremik, choć wydaje się niepozorny, to jego moc aloesu działa na moją cerę fantastycznie.



          Krem otrzymałam do przetestowania  od Equilibra, co nie miało wpływu na moją ocenę.





Mój krem Nr 11 i 12 czyli Fitomed i moje kolejne zauroczenie

Autor: Unknown 1 komentarze
Moja cera, totalna złośnica, w wieku 30 lat, powinnam już spokojnie skupić się na porządnej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, ale nie, bo oczywiście, moja skóra musi się "fochnąć" i pokazać na co ją stać, Przed miesiączką, potrafi nawiedzić twarz syfkami, teraz to nawet już lubi wyskoczyc jakaś krostka nawet w okolicach owulacji, no świruje, a ja ją tak szanuję i o nią dbam, wdzięczna, nie ma co!.
No nic, nie narzekam, tylko ratuję ją jak mogę. Tym razem trafiły do mnie kosmetyki polskiej marki Fitomed, które wcześniej juz miałam przyjemność stosować, a ich płyn oczarowy kupuje namiętnie już od prawie 4 lat. Kosmetyki mają świetne, bo bardzo naturalne, ziołowe. Bardzo je lubię.


Mój krem Nr 11 przeznaczony do cery tłustej i mieszanej z rozszerzonymi porami
Skład: świeży napar ziołowy z oczaru wirgińskiego, pięciornika i skrzypu (ok 80%), olej z czarnuszki siewnej
Substancje czynne: garbniki, flawonoidy, krzemionka, olejki eteryczne, nnkt.
Działanie opiera się na obecnym w kremie świeżym wyciągu wodnym (ok. 80%) z ziół o wysokiej zawartości garbników tradycyjnie stosowanych w fitoterapii  Substancje czynne zawarte w naturalnych składnikach kremu mają właściwości ściągające rozszerzone pory i wygładzające. Dodatek oleju z czarnuszki siewnej (jednego z nielicznych olejów używanych w pielęgnacji cery tłustej) stabilizuje barierę lipidową naskórka.    
Właściwości krem o lekkiej konsystencji i naturalnej nucie ziołowej.



Opakowanie kremu, to niepozorne, pastikowe okrągłe pudełeczko ,pojemności 50 ml. zabezpieczone sreberkiem. Sam krem po otwarciu mnie bardzo zdziwił, bo jest koloru lekko brunatnego, muszę przyznać, że nie wyglądał zbyt zachęcająco. Do tego ten zapach dość intensywny bardzo ziołowy. Bałam się go bardzo, no jak tak zioła, teraz latem, będzie mnie wysuszał, nie wiadomo co mi zrobi, miałam do niego kilka podejść, nakładałam i czekałam na reakcje skóry, bałam się podrażnień. Naprawdę zanim go nałozyłam na dłużej minął co najmniej tydzień.Strasznie się bałam tego ziołowego aromatu. Na szczęście nic się nie działo złego. Ach bo człowiek zwyczajny perfumowanych kosmetyków, nie potrafi docenić naturalnych, zdrowych zapachów.Zapach jednak szybko się ulatnia, wiec nie ma problemu.  Na mojej skórze rozprowadza się dość ciężko, tak jakby tępo,dodatkowo pozostawia po aplikacji lekki film dlatego  postanowiłam go stosować na noc. I powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona, pory są ściągnięte, skóra wygładzona, a wypryski i krostki złagodzone juz po pierwszym użyciu na noc. Koi podrażnienia,ściąga, ale też nie wysusza, skóra jest przyjemna, i miękka w dotyku. 


Mój krem Nr 12 do cery tłustej i trądzikowej 
Skład: świeży napar ziołowy z pomarańczowych płatków nagietka, bratka polnego, lukrecji gładkiej (ok. 80%), olejek z drzewka herbacianego, olej z czarnuszki siewnej. 
Substancje czynne: saponiny, flawonoidy (rytynozyd, kwercetyna), fitosterole, kumaryny, olejki eteryczne, nnkt.
Działanie: opiera się na obecnym w kremie świeżym wyciągu wodnym (ok. 80%) z ziół tradycyjnie stosowanych w polskiej fitoterapii i antyseptycznego działania olejku z drzewka herbacianego. Substancje czynne zawarte w naturalnych składnikach kremu mają właściwości oczyszczające i zmiękczające zatkane ujścia gruczołów łojowych. Dodatek oleju z czarnuszki siewnej (jednego z nielicznych olejów używanych w pielęgnacji cery tłustej) stabilizuje barierę lipidową naskórka.
Właściwości: krem o naturalnej nucie ziołowej szybko się wchłania. Zmiękcza skórę bez pozostawienia tłustego filmu. Wykazuje właściwości matujące. 




Krem Nr 12, to również małe plastikowe pudełeczko, tutaj juz mamy biały kolor, ale zapach nadal ziołowy, w pewnym momencie już go tak polubiłam, że aż mi było smutno, gdy się juz ulatniał. Nr 12 jest lżejszy od swojego brata, łatwiej się rozprowadza, szybko wchłania, wiec stosowałam go na dzień. Fajnie sie sprawdził, bo również nie wysusza, spokojnie można go stosować pod makijaż i co ważne nie zostawia filmu. Skóra długo pozostaje matowa, nie świeci się, po dłuższym stosowaniu, ok. miesiąca zauważyłam, że skóra wydziela mniej sebum, na upalne dni działa rewelacyjnie.

Tak jak wspomniałam na poczatku, kremy znajduja się w nie rzucających sie w oczy  opakowaniach, etykiety nie krzyczą z daleka "wybierz mnie!" Ale te niepozorne pudełeczka kryja w sobie wielką moc ziół i naturalnych składników. Nie znajdziemy w nich substancji zapachowych, parabenów, barwników, za to mamy porządny zestaw naprawczy dla skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. 
Bałam się ich odrobinę, przyzwyczajona do kremów napakowanych chemią i konserwantami, jednak niepotrzebnie, a tak jak te kremy poprawiły stan mojej skóry, to jeszcze żadne tak sie nie sprawdziły.
Nazwa adekwatna do produktu- Mój Krem , to naprawdę moje kremy.
Planuję kupić krem nr 11mojej nastoletniej siostrzenicy na urodziny, pewnie się zdziwi, myśle, że się nie obrazi, kiedy pozna jego działanie.

Nutrilogie 2 od Vichy ratunek dla skóry odwodnionej

Autor: Unknown 20 komentarze
Cera mieszana, jedna z najbardziej problematycznych w pielęgnacji, tłusta w strefie T i sucha na policzkach. Potrzebuje różnych kosmetyków i sporo uwagi, bo jest kapryśna i potrafi nam sprawiać różne niespodzianki w postaci nowych wyprysków, lub bardzo przesuszonych policzków.
Ja swoją katowałam gruboziarnistymi peelingami, stosowałam tylko kremy nawilżająco -matujące na całą twarz, myłam ją żelami do skóry tłustej lub mieszanej. 
Niestety cały czas było z nią coś nie tak, rano budziłam się i po prostu bałam się ziewnąć, bo skóra była bardzo napięta, w ciągu dnia miałam ochotę zmyć z siebie makijaż  i włożyć twarz do miski z zimną wodą, po to by ją nawilżyć. Kiedy udało się ją fajnie zmatowić, to znów wołała "pić", kiedy ją odżywiłam jakimś kremem, lub maseczką, to wyskakiwały zaskórniki, Słabe nawilżenie, to znak dla skóry by, zaczęła produkować więcej sebum dla ochrony, za dużo sebum-nowe syfki i tak kółko się zamykało, a moja skóra wariowała. 
Dopiero wizyta u  dobrej  kosmetyczki  uzmysłowiła mi, że skóra mieszana nie lubi wody i mydła, nie znosi toników z alkoholem  (to akurat wiedziałam, bo już od dawna stosuję mincelki) , poleciła zamienić peelingi mechaniczne, na enzymatyczne, i zmienić metodę nakładania kremów, czyli na strefę T używać kremy przeciw wydzielaniu sebum, a na policzki i dekolt stosować nawilżająco-odżywcze. Myć twarz mleczkiem.
Kosmetyczka odkryła,  że oprócz cery mieszanej, mam też cerę bardzo odwodnioną, stąd te wszystkie przeboje ze skórą. Mój plan odnowy skóry był prosty, trzeba pić więcej wody, i  znaleźć taki krem ,który dobrze nawilży i odżywi  moją odwodnioną cerę. No więc nawilżmy się .
Mój wybór padł na Nutrilogie 2 od Vichy.


Producent opisuje:
"Intensywna pielęgnacja skóry bardzo suchej, redukcja uczucia suchości skóry-24h komfort. Odpowiedni dla skóry wrażliwej, testowany dermatologicznie, zawiera Wodę termalną z Vichy.
Sucha skóra nie jest w stanie prawidłowo wytwarzać własnych lipidów. w rezultacie ich niedoboru, skóra staje się szorstka w dotyku, ściągnięta, pojawiają się na niej zaczerwienienia, jest mniej elastyczna.
Składniki aktywne: opatentowane sfingolipidy, prekursory lipidów skórnych, wspomagąjace ich naturalne wytwarzanie.
Rezultaty: redukcja uczucia ściągnięcia, 24h komfort i elastyczność skóry. Sucha skóra stopniowo powraca do normalności.
Skład: Aqua, Glycerin, Prunus Armeniaca, Isocetyl Stearate, Cyclopentasiloxane, Butyrospermum Parkii, Sucrose Tristearate, Hydrogenated Polyisobutene, Petrolatum, Polysorbate 61, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Cera Alba, Passiflora Edulis, Macadamia Ternifolia, Carbomer, Glycine Soja, Triethanolamine, Methylparaben, Coriandum Sativum, Arginine PCA, Cholesterol, 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Disodium EDTA, Tocopherol, Hydroxypalmitoyl Sphinganine, Buxus Chinensis, Octyl Methoxycinnamate, Butylparaben, Parfum.

Moja opinia: 
  Szklany słoiczek z plastikowym wieczkiem,  zabezpieczony dodatkowo przeźroczystą nalepeczką, oraz oczywiście kartonik.  No opakowanie jak dla mnie, nic specjalnego, prawdopodobnie nie znając marki Vichy, w ogóle nie zwróciłabym uwagi na aptecznej półce.

Sam krem, jest koloru białego, o bardzo delikatnym zapachu, lekko kwiatowym, szybko się ulatnia. Konsystencja zwarta i   gęsta, mimo wszystko bardzo łatwo i szybko wnika w skórę, jakby się wpijał w nią. 
Już po pierwszym użyciu, poczułam, że moja skóra wreszcie dostała porządną dawkę nawilżenia i odżywienia. Bardzo przyjemne uczucie, kiedy skóra przestaje być napięta, a zmienia się w elastyczną.
Ja stosowałam go na noc, ponieważ pozostawiał na skórze  tłusty, lepki  film, nie lubił się z moimi podkładami, a dodatkowo dość widocznie się świecił. Oczywiście jeśli danego dnia, nie stosowałam makijażu, to pierwszy w użyciu był właśnie On. Bardzo wydajny, co ważne biorąc pod uwagę, że jednak kosztuje ok. 70 zł. Jak dla mnie okazał się fantastyczny, naprawił moja skórę, sprawił, że jest nawilżona i jakby pełna energii. Polecam gdy potrzebujecie nawilżyć i odżywić skórę. Ja już sobie kupiłam drugie opakowanie, jak tylko będę czuła, że skóra zaczyna się przesuszać, zaraz go otwieram. Jeśli boicie się zainwestować w niego, poproście w aptekach o próbki, wiem, że często można trafić, choć ja nigdy nie miałam, wiecie jak to "na wsi"
U mnie się sprawdził świetnie.
Za kilka dni mamy Dzień Ojca, cały czas myśle, co tu mu zrobić za niespodziankę, oczywiscie będą laurki od Julki i Dominika, ale Tata na Dzień Matki "zafundował" mi kosmetyczkę, więc cos by wypadało mu też sprezentować, myslałam o koszulce z jakimś swiesznym napisem, ale to typ człowieka, który "czegos takiego nie będę nosił" , i tak przegladając strony wpadła mi na myśl taka Podusia od Majunto

Fajna co ??? 


W poszukiwaniu eliksiru młodości Part2 czyli Eveline i jej Hydra Expert Professional 35+

Autor: Unknown 15 komentarze
Jeszcze troszkę Was pomęczę z Eveline Cosmetics, dzis o kremie, a w nast. poście o olejku do opalania. Przepraszam, że tak monotematycznie firmowo, ale opinię powinnam dodać własnie do dziś, co jak widzicie średnio wyszło.
Krem na dzień i na noc, o matko, czytam co on tam ma w składzie i już nie wiem co napisać, w każdym razie producent zapewnia:
- dzieki przełomowemu programowi pielęgnacyjnemu Hydra Expert Professional , zapewnimy naszej twarzy idealną gładkość i doskonałe nawilżenie
-2x kwas hialuronowy-ekstremalne nawilżenie, spłycenie i wygładzenie zmarszczek mimicznych
-Kombuchka-eliksir długowieczności, zapobiega procesowi starzenia skóry , w sumie to składnik uzyskany w procesie fermentacji drożdży i bakterii w słodkiej czarnej herbacie
-Matrixyl 3000-brzmi jak Matrix Reaktywacja hi hi, zapobiega wiotczeniu skóry i hamuje utrwalenie pojawiających się zmarszczek.
Do każdego rodzaju cery, również wrażliwej, ma zapewnić ekstremalne nawilżenie 24h i wygładzenie zmarszczek.
No to sprawdźmy jak sprawdza się grzybek Kombuchka na mojej twarzy.

W poszukiwaniu eliksiru młodości

Autor: Unknown 20 komentarze
No tak -czas się przyznać do wieku, w czerwcu obchodziłam 35 urodziny. Lekka urodzinowa depresja, połączona z dużym tortem w gronie przyjaciół i rodziny, bukiet kwiatów od męża-przeżyłam, ale już inaczej patrzę na swoją twarz. Co z nią-jest mieszana, czyli strefa T tłusta, natomiast policzki i okolice ocząt jest raczej sucha, przeważnie stosuję na dzień krem matujący, a na noc w zależności od nastroju, dobry nawilżający, lub coraz chętniej przeze mnie wybierany bardziej odżywczy, wzmacniający strukturę skóry.
W  bajkach stara brzydka czarownica zażywa  czarodziejską miksturę i zmienia się w piękną młodą księżniczkę bez zmarszczek. W prawdziwym świecie tak łatwo nie jest, żeby jak najdłużej zachować młody wygląd potrzebna jest odpowiednia dieta, sport i ćwiczenia, ruch, świeże powietrze.
Przyda się też dobry kosmetyk przeciwzmarszczkowy, który pewnie nabytych zmarszczek nam już nie zlikwiduje, ale może chociaż pozwoli troszkę dłużej cieszyć się gładką skórą.
Dziś o kremie typowo na noc przeciw zmarszczkom mimicznym Perfecta Age Control 35+ Dax Cosmetics.

Moja pierwsza przygoda z kwasem migdałowym

Autor: Unknown 21 komentarze
Bandi krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami
Nawilżający krem o działaniu złuszczająco-biostymulującym. Odpowiedni do każdego typu cery, również wrażliwej. Preparat delikatnie usuwa martwe komórki, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry. Wygładza zmarszczki, głęboko nawilża, zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia. Zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz świetlisty, wyrównany koloryt.
Używać na noc, na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu.
Tyle w skrócie od producenta.
Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak sprawdził na twarzy pewnej 30+ kobiety, która posiada cerę mieszaną, zapraszam do poczytania.


Intensywne Serum kawiorowe Bioliq

Autor: Unknown 23 komentarze
Od czasu, do czasu warto dodać coś ekstra do codziennej pielęgnacji twarzy, która odpowiednio zadbana szybko nam się odwdzięczy blaskiem i zdrowym wyglądem. Ja od pewnego czasu postawiłam na serum rewitalizujące skórę. Tak w skrócie serum, to nic innego jak bardziej skoncentrowane składniki niż w kremie pielęgnacyjnym, którego można używać jako codzienną pielęgnację skóry, lub jako kurację. W zależności od rodzaju problemu - serum odżywcze, nawilżające, przeciwzmarszczkowe, każdy znajdzie coś dla siebie, nie  tylko do cery, a może pod oczy lub na rzęsy, lub jak opisywane przeze mnie wcześniej do rąk i paznokci.
A dziś mam dla Was intensywne  serum rewitalizujące z wyciągiem z kawioru  Bioliq od Aflofarm.
Jego zadanie, to:
-stymulacja rewitalizacji skóry
-nawilżenie i odżywienie oraz poprawa jej jędrności i elastyczności
-modelowanie owalu twarzy
-wyrównanie kolorytu

Flos-lek -dwa kremy, dwa działania ale efekt ciekawy

Autor: Unknown 19 komentarze
Marka Flos-lek posiada w swojej ofercie serię  kosmetyków do skóry suchej, bardzo suchej i atopowej. pod nazwą Emoleum. Wszyscy, którzy mają  problem z suchą, łuszczącą się i piekącą skórą, wiedzą jak trudna i uciążliwa jest pielęgnacja takiej cery. Dla osób z tego typu dolegliwościami przeznaczone są właśnie specjalne preparaty o działaniu silnie nawilżającym i natłuszczającym. Zawierają one emolienty, czyli substancje nawilżające i zapobiegające utracie wilgoci, oraz jak to jest w przypadku Flos-leku mocznik, który może troszkę przerażać, na szczęście w kosmetyce mamy do czynienia z składnikiem czysto labolatoryjnym. Swoją drogą zajrzyjcie do składu swoich kosmetyków, czy i w nich czasem nie występuje mocznik pod nazwą np. : karbonylodiamid, Carbamide; Carbamimidic acid; Carbonyldiamide; Isourea; Pseudourea; Urea-13C; Ureaphil; Ureophil; Urevert,Carbonyl Diamine; component of Artra Ashy Skin Cream; Alphadrate, Ultra Mide; Urepearl; Mocovina
Dokładniejsze informacje możecie przeczytać na Stronie Producenta tutaj,  znajdziecie całą gamę produktów dla atopowców i posiadaczy skóry suchej.
Flos-lek  znajdzie też przepis na pielęgnacje skóry tłustej, mieszanej i trądzikowej, pod nazwą Anti Acne Program antybakteryjny, -full serwis, od żelu myjącego, poprzez korektor, aż do kremów matujących tutaj.

Flos-lek Naturalne piękno -nawilżamy twarz po zimie

Autor: Unknown 21 komentarze
Po tak długiej i upartej zimie skóra mojej twarzy jest przemęczona, przesuszona ogrzewaniem, przemarźnięta mroźnym powietrzem, słabo dotleniona.  Nadeszła wiosna, a wraz z nią dużo słońca, i teraz na światło dzienne wychodzi moja blada, poszarzałą  cera, gdzieniegdzie trafi się jakiś paskudny wyprysk. Ratuję się jak mogę, oczyszczanie peelingiem, dobre maseczki odżywcze, serum pielęgnacyjne-cały czas szukam.
Jeśli chodzi o kremy, to w tej chwili stosuję na twarz krem marko Flos Lek
Dziś moja opinia nt. kremu nawilżającego z serii Naturalne piękno Hydrobalans.
Producent pisze:
Bardzo skutecznie nawilża skórę. Szczególnie polecany dla skóry reagującej nadmiernym wysuszeniem naskórka na preparaty myjące, kosmetyki upiększające oraz niekorzystne warunki atmosferyczne (wiatr, duże nasłonecznienie, niska wilgotność, klimatyzacja, centralne ogrzewanie). Zawiera Algę zieloną i Biosacharyd o działaniu nawilżającym i wzmacniającym funkcje ochronne skóry oraz masło Shea o działaniu odżywczym i ochronnym. Regularnie stosowany: - wzmacnia naturalną barierę ochronną – uodparnia skórę na stres i zmęczenie - zmniejsza skłonność do wysuszania - odżywia i regeneruje naskórek - napina i ujędrnia skórę - pozostawia skórę gładką i przyjemną w dotyku o odświeżonym, naturalnym kolorycie - idealny pod makijaż

Gładka, nawilżona, ujędrniona, odpowiednio napięta, odporna na stres i zmęczenie skóra.

Skład:
Aqua, Propylene Glycol, Arachidyl Alcohol, Behenyl Alcohol , Arachidyl Glucoside, Ethylhexyl Stearate, Paraffinum Liquidum , Butylene Glycol , Laminaria Hyperborea Extract, Biosaccharide Gum -1, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Panthenol, Phenoxyethanol, Carbomer, Triethanolamine, Tocopheryl Acetate, Parfum, Ethylhexylglycerin, Allantoin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, PEG-8 , Tocopherol , Ascorbyl Palmitate , Ascorbic Acid , Citric Acid, Disodium EDTA, Limonene, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salilicylate, Alpha- Isomethyl Ionone, Citronellol.




Moja opinia:
Krem w klasycznym plastikowym, zakręcanym pojemniczku. Dodatkowe zabezpieczenie w postaci sreberka i oczywiście kartonowe pudełko, z dokładnym opisem działania, składu i zastosowania. Krem ma bardzo przyjemny zapach, choć widząc na opakowaniu rysunek zielonych glutowatych alg, obawiałam się niezbyt przyjaznego odorku. Bardzo fajna, leciutka konsystencja sprawia przyjemność podczas nakładania, ekspresowo wnika w skórę. Zgodnie z obietnicą producenta, skóra jest dobrze nawilżona, ukojona, a do tego cera nie świeci się-co ciekawe, bo nigdzie nie ma wzmianki, jakoby miał działać matująco. Czy uodparnia skórę na stres i zmęczenie?-nie wiem czym to się powinno objawiać, jednak faktem jest, że podczas używania tego kremiku czuję na  twarzy lekkość, miękkość i jędrność.
Stosuję go na dzień, ponieważ na noc potrzebuje czegoś bardziej odżywczego.
Bardzo fajny krem, który kosztuje ok. 15zł. Ja na pewno go kupię na lato.

Plante system laboratorium i jej emulsja nawilżająco matująca

Autor: Unknown 25 komentarze
Dzięki firmie specjalizującej się w marketingu farmaceutycznemu, oraz wyłącznemu przedstawicielowi marek kosmetycznych: Foltene,Noreva,Isispharma, Plante System, Ahava, Topicrem czyli InfoPlus24 , mam przyjemność poznania, niektórych z tych marek. Dziś chciałam Wam opowiedzieć co nie co na temat emulsji  nawilżająco-matującej przeznaczonej do skóry tłustej i trądzikowej wyprodukowanej przez zupełnie nie znaną mi markę kosmetyczną Plante System, na jej temat możecie poczytać tutaj.

Emulsja przeznaczona jest do cery tłustej i mieszanej z nadmiernym wydzielaniem sebum. W swoim składzie zawiera wyciąg z palmy sabalowej( właściwości matujące), olejek manuka( przeciwzapalnie) oraz papaja( dotlenia skórę). Stosować rano i wieczorem.
Plastikowa tubka, niestety opis po polsku tylko na kartoniku, o pojemności 40 ml. Zawiera w sobie białą emulsję, o lekko ziołowym aromacie. Konsystencja jest lekka, choć odrobinę lejąca, dobrze rozprowadza się na skórze i tak samo szybko i dobrze się wchłania.Kiedyś żyłam z przekonaniem, że kosmetyki do cery mieszanej i tłustej, powinny przede wszystkim wysuszać moje pryszcze, ale życie zweryfikowało ten pogląd, bo  tak naprawdę katując skórę kosmetykami zasuszajacymi, cera zaczyna produkować coraz więcej sebum, tak jakby w ramach ochrony jej, dlatego wiem już, że nie tyle trzeba ją suszyć ile pozwolić jej na optymalne nawilżenie-długo zajęło mi odkrycie tego faktu, no ale człowiek uczy się całe życie.
Po ponad  miesięcznym  stosowania mogę powiedzieć , że nastąpiła poprawa stanu mojej skóry, krostki znikają w szybkim tempie, nowych zaskórników brak.
Jest jeszcze kwestia matowienia o którym zapewnia nas producent-niestety u mnie nie widać żadnego matu, zarówno czoło, broda jak i nieszczęsny nos świecą się niczym latarnia na Bałtyku, a liczyłam na piękny choćby półmat.
Czyli reasumując działa dobrze na cerę mieszając, nawilżając ją i poprawiając jej stan, jednak efektów matujących na swojej twarzy nie zauważyłam. Na szczęście dobrze sie sprawdza jako podkład pod makijaż, więc nie ma problemu z pudrowaniem noska.
Cena ok. 40 -50 zł za 40 ml.

Krem do twarzy 30+

Autor: Unknown 23 komentarze
Marka Gerovital przygotowała dla Pań 30 Plus specjalna linię do pielęgnacji twarzy, mającą na celu spowolnienie trzech głównych mechanizmów odpowiedzialnych za starzenie się skóry.
Gerovital proponuje nam zestaw 3 aktywnych składników, mających za zadanie przeciwdziałać tym efektom:
 SOD(tzw. super enzym, zapewniający jędrność)
TRYLAGEN(zapobiega powstawaniu zmarszczek, wygładza i uelastycznia skórę)
GP4G(regeneruje cerę od wewnątrz, odżywiając stare komórki)




Każda firma kosmetyczna, która zajmuje się produkcją kosmetyków przeciwstarzeniowych, próbuje za pomocą innego, cudownego składnika, przekonać nas, że to własnie ich produkt jest tym wyśnionym eliksirem młodości. Od ponad miesiąca testuję krem regenerująco-liftingujący Gerovital H3 Evolution, który oprócz wymienionych wyżej składników aktywnych, zawiera również liposomy z hialuronianem sodu, który wypełnia zmarszczki od wewnątrz, Sepilift-aminokwas pochodzenia roślinnego, który ujędrnia i pobudza skórcze włókien kolagenowych. Gatuline Expression, pochodzący z tropikalnej rośliny Acmella Oleacea, natychmiast redukuje powstawanie zmarszczek. Sporo tu tego, ale czy moc roślinnych dodatków zadziałała na moje zmarszczone czoło?
Krem zamknięty jest w takim "exclusive" szklanym pojemniczku z plastikowa srebrna nakrętką. Wszystkie informacje znajdują się na kartonowym pudełeczku, oraz w ulotce. Konsystencja jest biała lekka, ale kremowa, bardzo szybko się wchłania,czyli nie wycieram go w poduszkę, nie klei się na twarzy, czuję jak wpija się w twarz. Nie jest ciężki, jakby się wydawało, że powinien być krem na noc. Zapach typowo kremowy, troszkę babciowaty, ale przyjemny, utrzymuje się do ok. pół godź. Działa natychmiast, bo czuć różnicę na policzku, na którym jest krem, tam skóra jest natychmiast bardziej jędrna i nawilżona, jako krem na noc,jest bardziej odżywczy. Rano skóra jest dobrze odżywiona, zregenerowana i czuję, że w nocy oddychała.
Po miesiącu stosowania mogę powiedzieć, że cera jest jędrna i miękka jak brzoskwinka, zmarszczki oczywiście nie znikły, ale są bardziej wygładzone.
Wychodzę z założenia, że nie ma cudownego eliksiru młodości, który zlikwiduje zmarszczki całkowicie, wystarczy mi jak krem przeciwzmarszczkowy trochę opóźni w czasie pojawienie się ich i choć trochę spłyci i wygładzi zmarszczki już widoczne. Krem 30+, ma odżywić moją cerę, zregenerować ją i sprawić, że będzie ona rano pełna życia i ożywiona.



Novaclear Acne Cream-walczymy z trądzikiem

Autor: Unknown 2 komentarze
Dzięki uprzejmości Nova Clear , miałam przyjemność przetestować krem do cery tłustej, trądzikowej.
Pomimo skończenia już 30 lat, nadal mam problem z trądzikiem, w czasie dojrzewania, kiedy wszystkie koleżanki martwiły się pryszczami, ja nie miałam tego problemu, moja twarz była czyściutka, bez żadnych niedoskonałości. Problem zaczął się gdzieś w połowie liceum, kiedy to zaczęły pojawiać się zaskórniki i szczególnie przed "trudnymi dniami" krostki. I teraz moje koleżanki cieszą się ładna cerą, a ja cały czas prowadzę walkę z zaskórnikami i świecącą strefą T.
Proces powstawania trądziku jest złożony, dlatego jedynie kompleksowa i systematyczna pielęgnacja przynosi efekty. Czyli szukamy kosmetyku, który zmniejszy wydzielanie sebum, złuszcza martwy naskórek, działa przeciwzapalnie i nie zatyka porów. Czy to ten krem?
Moja opinia:  Kosmetyk stosowałam systematycznie codziennie rano i na noc przez trzy tygodnie.Krem jest zamknięty w plastikowej, miękkiej tubce, łatwej w wyciskaniu. Preparat jest bardzo gęsty, kremowy jednak łatwo go nałożyć, szybko się wchłania.Zapach niestety paskudny, taki pomieszany apteczny z ziołami, czuję go dość długo na sobie, około pół godziny. Bez problemu można na niego nałożyć podkład i zrobić pełny makijaż. Minusem niestety jest właśnie zapach, oraz uczucie ściągnięcia skóry. No ale rekompensatą dla tych dwóch minusów jest jego pozytywne działanie na moją cerę. A więc skóra się nie świeci, przez cały dzień jest cudownie matowa, zaczerwienienia są złagodzone, nie pojawiają się nowe stany zapalne. Twarzyczka czysta, gładka, i co dla mnie ważne, dużo mniej zaskórników. A przed "trudnymi dniami kobiecymi" -żadnych niespodzianek typu pryszcz:)
Produkt drogi, ale naprawdę skuteczny, uzbieram kasę i zainwestuję w płyn do mycia twarzy.


Garnier Essentials Intensive Hydration Anti Age 30+

Autor: Unknown 0 komentarze
Z opisu producenta, to "krem dla ochrony młodości skóry". Garnier połączył w nim oczyszczającą moc winogron z wit, E o właściwościach ochronnych.

Skusiłam się na tą "ochronę młodości", bo czas płynie bardzo szybko i pomału trzeba zadbać o jak najpóźniejsze pojawienie się kolejnych zmarszczek. A co mi tam, trzeba zainwestować w siebie, dlatego kupiłam wersję na dzień i na noc, znaczy się oficjalna wersja dla męża: "promocja była"
Krem jest zamknięty w zgrabnym zielonym pudełeczku z plastiku( to jednak plastik, więc nic szczególnego) w środku biały z lekką poświatą zieleni lekki kremik, podchodzący konsystencją pod żel, ten na noc jest bardziej gesty. Piękny winogronowy zapach kusi świeżością. Dobrze i szybko się wchłania, sprawia, że cera jest jakby jędrniejsza i zdecydowanie bardziej nawilżona. Nie roluje się, nadaje się pod makijaż. Nie pozostawia tłustego filmu na twarzy, a skóra jest gładka i aksamitna w dotyku.
Podsumowując-fajny krem na dzień i na noc, dobrze nawilżający, jednak ma on również działanie przeciwzmarszczkowe, którego ja nie zauważyłam,. Nie chodzi mi o to, żeby zlikwidował moje pierwsze zmarszczki, bo wiem, że cudów nie ma, ale mógłby je troszkę spłycić. Wiec świetny krem dla cery normalnej i mieszanej, ale nie jako produkt przeciwzmarszczkowy.
Czy kupiłabym ponownie? Tak, ale w celach nawilzających
Autor: Unknown 0 komentarze
Sanoflore Lekki miodowy krem do twarzy. Odżywczy krem do skóry wrażliwej
http://www.sanoflore.net/pl/home.aspx
Cena ok. 60 zł za 40 ml.- za Bio się płaci

Sanoflore Laboratoire Bio to firma francuska propagująca kosmetyki organiczne tworzone jedynie z naturalnych składników. Posiada wszystkie niezbędne certyfikaty europejskie.  Kosmetyki z pod znaku Bio, zawarte w nich składniki są pochodzenia naturalnego, nie zawierają tych paskudnych parabenów.
Moja opinia
Krem, a właściwie emulsja dobrze się rozprowadza,choć troszkę ślizga się po skórze bo jest dość wodnista, więc raczej trzeba go wklepywać, bardzo szybko wchłania, nie zapycha porów, a moja skóra jest miękka i delikatna jak skóra Julki. To chyba dzięki zawartości magicznej kombinacji Masła Karite Bio, który jest bogaty w kawasy tłuszczowe, z olejem roślinnym z moreli oraz Miodem Lipidowym Bio. To zestawienie spowodowało, że moja twarz ukojona, nawilżona, nie ma tego uczucia ściagnięcia, jednak pozostawia tłustą warstwę na skórze.Raczej dobry po prostu jak chcę zregenerować skórę i nie nakładać na nią makijażu.
Moja cera mieszana troszkę się świeci po nim, ale podejrzewam, że to przez zawartość składników naturalnych
Ale najlepszy w tym kremie jest aromat, połączenie zapachu kwiatów z zapachem miodu, rewelacja, kocham ten zapach, co prawda wole raczej wonie owocowe, jednak w tym przypadku mogę stosować go nawet kilka razy dziennie, choćby po to, aby mój nos delektował się tym słodkim pachnidłem.
Zalety                                                                                                                                                             -miękka poręczna tubka, przydatna w podróży      
-lekka emulsja                                                        
-cudowny zapach
Wady
-cera odrobinę świecąca
-troszkę zbyt lejąca konsystencja
-pozostawia tłustą warstwę
                                                                              
Czy kupiłabym ponownie-tak, ale zdecydowanie na noc w celu regeneracji skóry
                                                                 
 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting