Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciało-do kąpieli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciało-do kąpieli. Pokaż wszystkie posty

Ambasadorka Lpm Pielęgnujący olejek do mycia z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy

Autor: Unknown 2 komentarze

Kolejny raz, jako Ambasadorka Le Petit Marseillias mam przyjemność przenieść choć na chwilę moją łazienkę do cudownej krainy Prowansji. Chociaż nigdy nie odwiedziłam Francji, wszystko przede mną. Na tę chwilę rozkoszuję się tymi kolorami i zapachami, podczas codziennej pielęgnacji.
Pielęgnujący Olejek do mycia z Olejkiem Arganowym i Kwiatem pomarańczy.

"Nie tylko oczyszcza skórę, ale też pielęgnuje ją dzięki kompozycji składników pochodzenia naturalnego. Formuła naturalnego olejku o delikatnym zapachu, pozostawia Twoją skórę intensywnie odżywioną i jedwabiście miękką. "




Poręczna butelka z zamknięciem typu "klik" , niestety dość słaby, nie polecam na wyjazdy. Design opakowania, taki po prostu ładny, lekko pomarańczowy, a do tego butelka jest przeźroczysta, to plus dla mnie, bo mam "kontrolę" nad nim. 
Konsystencja bardzo gęsta i treściwa,bardzo  żelowa, pieni się bardzo dobrze, całkowicie się spłukuje,co mnie zaskoczyło, bo spodziewałam się, że skoro, to olejek, to powinien pozostawić na skórze jakiś filtr. 
Jeśli chodzi o obiecywane odżywienie, to nie czuję go, owszem, skóra jest świetnie oczyszczona, miękka, nie wysuszona, jednak spektakularnych efektów nie zauważyłam.
Zapach mnie zauroczył, jest lekko orientalny, nie jest taki typowo cytrusowy , pomarańczka z arganem ma w sobie coś takiego, że potrafi mnie zrelaksować i uspokoić, nie chce mi się wychodzić z łazienki. 
Już wiem, że ten olejek zagości u mnie przez całe lato, bo jest lekki, przyjemny, jego treściwa konsystencja lepiej mi odpowiada, niż żeli Lpm, a do tego jego zapach mnie rano stawia na nogi, a wieczorem koi i relaksuje.

Jako Ambasadorka LPM chciałabym Wam przekazać  jak stworzyć rytuał pielęgnacji z Le Petit Marseillais tak, by codzienna pielęgnacja, zmieniła się w relaksującą przyjemność 

1. Umyj delikatnie skórę jednym z żeli Le Petit Marseillais o urzekającym zapachu.
2. Raz, dwa razy w tygodniu użyj nawilżającego peelingu Le Petit Marseillais. Masuj peelingiem skórę, a następnie spłucz obficie wodą.
3. Dla pełnego odżywiania użyj mleczka do ciała Le Petit Marseillais.


Skład: Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Oil, Citrus Aurantium Amara Flower Extract, Polyquaternium-7, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate , Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Lauryl Alcohol, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate , Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Ammonium Chloride, Ammonium Sulfate, Sodium Chloride, Citric Acid, Sodium Benzoate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Limonene, Linalool, CI 15985. PARABEN FREE.

Cena: ok. 12 zł/250 ml



Dove Derma Spa Youthful vitality dla skóry dojrzałej i bardzo suchej

Autor: Unknown 0 komentarze

Intensywne nawilżenie i regeneracja skóry dojrzałej i bardzo suchej?
Z nowym Dove Derma Spa Youthful vitality zapewnisz regenerację i odpowiedni poziom nawilżenia nawet bardzo suchej i dojrzałej skóry.
No to zaczynamy delektowanie się nową serią od Dove. Krem do ciała, balsam oraz krem do rąk.


Balsam do ciała Dove Derma Spa Youthful vitality 


Dzięki połączeniu rewitalizującego serum oraz technologii Cell moisturisers wygładza dojrzałą skórę. Przywraca skórze sprężystość oraz młodzieńczy blask. Otula ciało, dając uczucie Spa każdego dnia.

200 ml lekkiego, bardzo przyjemnego w stosowaniu balsamu,pozwoliło mi na prawie miesięczną  pielęgnację ciała, która okazała się nie tylko cudownie pachnącą przygodą. ale też skutecznie poradziła sobie z przesuszeniem . Skóra jest miękka, bardziej sprężysta i nabrała gładkości.
Balsam ma minus, ponieważ dość długo się wchłania, po pierwszym użyciu na noc, przez cały kolejny dzień niestety rolował się na skórze , czułam się niezbyt przyjemnie z tłustą otoczką, pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło, jednak to wina mojej aplikacji, zauroczona zapachem, po prostu nałożyłam na siebie zbyt grubą warstwę, czego moja skóra nie przyjęła. Więc pamiętajcie -z umiarem.
Bardzo wygodna, poręczna, miękka tuba pojemności 200 ml. Zamknięcie typu press, solidne, spokojnie można zapakować do podróżnej kosmetyczki. 
Świetny, ale dla mojej skóry dość "ciężki" jeśli mogę tak napisać. Do stosowania co kilka dni, myślę, że bardzo dobrze sprawdzi się u posiadaczek bardzo przesuszonej skóry.
Pojemność i cena: 200ml 21,99

Krem do ciała Dove DermaSpa Youthful Vitality




Bogaty krem do ciała z technologią Cell-MoisturisersTM dodatkowo został wzbogacony rewitalizującym serum, dzięki czemu przywraca skórze dojrzałej sprężystość i odpowiedni poziom nawilżenia. Dodatek kwasów owocowych AHA sprawia, że kosmetyk wspomaga odnowę naskórka, dzięki czemu skóra dzień po dniu odzyskuje młodzieńczy blask. Aplikację uprzyjemnia aksamitna formuła kremu oraz wyjątkowy, owocowo-kwiatowy zapach, w którym wyczuwalne są akordy malin i mandarynek oraz róż i geranium.

Nauczona doświadczeniem z balsamem, krem do ciała, również stosowałam bardzo oszczędnie, i tu również sprawdziła się zasada mniej -znaczy lepiej dla mojej skóry. Krem ma bardzo lekką, puszystą konsystencję, troszkę przypomina mus. Łatwo się rozprowadza, dużo szybciej wchłania niż balsam i nie pozostawia tłustej otoczki. To masło spełniło wszystkie moje wymagania ,intensywnie nawilża, zmiękcza skórę, odżywia, niweluje grudki i zaczerwienienia ,  skóra jest elastyczna i taka pełna energii.
Opakowanie, to zakręcane pudełeczko, pojemności aż 300ml, . Moje dziecko już sobie zamówiło "mamo no proszę będę w nim trzymać Petshopy, a przecież widzisz, że ma mój ulubiony fioletowy kolor, apoza tym, ty wszystkie pudełka zawsze dajesz tacie do śrubek" No jak tu jej odmówić.
Pojemność i cena:  300 ml. 26 zł

Krem-kuracja do rąk  Dove DermaSpa Youthful Vitality




Wyjątkowo lekki krem do rąk do skóry dojrzałej. Dzięki połączeniu rewitalizującego serum  oraz technologii  Cell-Moisturisers, przywraca skórze dłoni sprężystość oraz młodzieńczy blask. Otula ciało, dając uczucie Spa każdego dnia.
Krem zamknięty jest w miękkiej, plastikowej tubce, niestety zakrętka często lubi gdzieś się schować ( ja po prostu jestem fanką zamknięć typu "klik" ). Gęsty,, treściwy, bardzo szybko się wchłania. Nie lubię lepiących się kosmetyków, dlatego ten krem do rąk jest u mnie jako jeden z pierwszych na liście zakupowej, on po prostu  pozostawia na skórze satynową powłoczkę, która się nie lepi. I to jest właśnie to, krem idealny w codziennym stosowaniu,szybki, lekki, bardzo dobrze regeneruje skórę dłoni, do tego pachnie cudownie, tak elegancko.
Bardzo dobrze spisał się w akcji regeneracja stóp, zlikwidował przesuszony naskórek. Tak po prostu będąc w domu podczas smarowania dłoni, nakładałam go też na stopy, a robiłam to właściwie dlatego, że po aplikacji  mogłam zaraz nałożyć laczki i  stopy mi się nie ślizgały,  nie przypuszczałam, że tak szybko i dobrze poradzi sobie z piętami. 
Pojemność i cena: 75ml  13,99 zł

Cała seria Youthful vitality jest przeznaczona dla skóry dojrzałej, ale nie sugerujcie się, bo doskonale sprawdzi się również u posiadaczek skóry bardzo suchej. Mnie zauroczyła swoim działaniem nawilżającym  i odżywiającym skórę.Zapach tych kosmetyków potrafi zauroczyć i bardzo pozytywnie drażnić nasze zmysły. Kojarzą mi się z wieczornym letnim spacerem, relaksują, wyciszają, oraz skórę naprawiają. 

Żele pod prysznic Dove z formułą Nutrium moisture, oraz nowość Słodki krem z piwonią.

Autor: Unknown 2 komentarze
Znalazłam kilka powodów, które sprawiają, że do codziennej higieny wybieram żele pod prysznic Dove:
-kremowa konsystencja (radość dla ciała)
-wyjątkowo gęste, świetnie się pienią (aspekt ekonomiczny)
-szeroka gama zastosowań, każdy znajdzie produkt przeznaczony dla własnej wymagającej skóry
-piękne, charakterystyczne, choć dla niektórych odrobinę "mydlane" zapachy, mogę się nimi cieszyć    w zależności od nastroju  (efekt dla zmysłów)
-świetne nawilżanie (skóra będzie zachwycona)
-kosmetyki uniwersalne, stosuję razem z mężem, czasem też i dzieci ( och żeby się tak odczepili od moich kosmetyków) 
-często są w promocji i wystarczają na bardzo długo

                                           Moja obecna kolekcja żeli Dove:


                   Odżywczy żel pod prysznic Dove Go Fresh Mandarynka i kwiat tiary 

Poczuj pod prysznicem wiosnę i rześkość dzięki energetyzującemu połączeniu zapachu soczystej mandarynki i świeżego kwiatu tiary.  Doskonale dobrane składniki oparte o formułę Nutrium Moisture™ pozwalają na głębokie odżywienie skóry. Żel doskonale oczyszcza i pozostawia na ciele uczucie odświeżenia już po pierwszym prysznicu. Przy regularnym stosowaniu skóra stanie się miękka i wygładzona na długi czas.





                       Odżywczy żel pod prysznic Caring protection do skóry suchej

Rozwiązaniem problemu wysuszenia skóry jest odpowiednia pielęgnacja – delikatne oczyszczanie połączone z nawilżeniem skóry, pozwala już na etapie kąpieli zatroszczyć się o jej kondycję. Dlatego warto wybrać kosmetyki o bogatej, zaawansowanej formule - takie jak Dove Caring Protection żel pod prysznic z formułą Nutrium Moisture™ i naturalnymi olejkami z nasion słonecznika i z soi, które regenerują naskórek – wiążą wodę i zapobiegają jej odparowaniu, a także pomagają przywrócić równowagę hydrolipidową skóry.


                           Odżywczy żel pod prysznic Silk glow z drobinkami
Żel pod prysznic Dove Silk Glow to doskonałe połączenie delikatnych składników z NutriumMoisture™ - nasza unikalna kompozycja składników nawilżających została wzbogacona o lipidy identyczne z tymi naturalnie występującymi w skórze. Wchłania się głęboko i doskonale odżywia warstwy naskórka podczas kąpieli. Teraz możesz jeszcze lepiej zadbać o swoją skórę i jej wygląd. Zawarte w żelu składniki odżywcze pozostawiają skórę gładką i olśniewającą jak jedwab. W efekcie skóra jest doskonale nawilżona, gładka i piękna.


Na sam koniec nowość czyli   Dove Purey  pampering Słodki krem z piwonią 

Jak zawsze, klasyczne opakowanie, z zamknięciem typu "klik" prosta, nie krzykliwa, ale przyjemna dla oka szata graficzna. Przyznaję od razu, że mój ulubieniec zapachowy z Dove, to niebieska figa i kwiat pomarańczy, jednak Słodka piwonia również mnie niesamowicie urzekła swoim pięknym kwiatowym zapachem. Odrobinę słodkawy, jednak nienachalny, pomaga się świetnie zrelaksować podczas kąpieli. Jak zawsze bardzo kremowa konsystencja, wydajność i przyjemne w dotyku, nawilżone ciało. Nie zawiodłam się.
Polecam, od razu wpiszcie ten żel na listę zakupów, bo jeśli powąchacie buteleczkę, to na pewno go kupicie, i gwarantuję, że będziecie zadowolone.

Żele znajdują się w wygodnych plastikowych butelkach, o pojemnościach 250, 500, a nawet 750 ml. Zamknięcia na klik, najwygodniejsze pod prysznicem, trzymają bardzo mocna, tak więc uważajcie, bo ja czasem po pomalowaniu paznokci, mam zawsze ślad (ryskę na paznokciu). Bardzo gęsta konsystencja, pozwala na masaż podczas mycia. Pienią się dobrze, jednak dla efektu typowej piany, trzeba nakładać odrobinę kosmetyku i bardzo obficie spłukiwać wodą. Świetne zapachy. Najważniejsze jednak jest to, że po zastosowaniu żeli Dove, nie mam problemu z przesuszeniem skóry, nawet jeśli poddam się depilacji, skóra nie jest sucha z ściągnięta.
Słodki krem i piwonia , pięknie pachnie. będzie idealnym uzupełnieniem romantycznej kolacji
Mandarynka i kwiat tiary-świetny energetyczny produkt, doskonale sprawdzi się latem w upalne dni, jako odświeżenie
Caring protection, daje wyjątkowy efekt nawilżonego ciała , przyda się osobom z przesuszoną skórą
Silk glow, troszkę się go obawiałam,ze względu na zawartość drobinek, nie lubię się świecić, na szczęście, żadne drobinki na skórze nie zostają uff. Zaskoczył mnie jego zapach, przypomina mi jakieś perfumy, bardzo przyjemny.
I moja Julka, która koniecznie chce blogować razem ze mną :)

kostka myjaca Dove

Autor: Unknown 5 komentarze
Mydło w kostce, nie znajdziecie go w mojej łazience, nie używałam go od wielu lat. Nie lubię, po prostu, nie podobają mi się mydlane zapachy, nienawidzę wiecznie brudnej mydelniczki, nie znoszę skóry wysuszonej właśnie po umyciu kostką, podczas mycia denerwuje mnie, że zawsze wyślizguje się z rąk i co chwilę trzeba się pochylać, by je sięgnąć. Przyznam szczerze, że gdyby całkowicie znikły ze sklepowych półek, nie czułabym żadnego żalu.
Tak cały czas myślałam, aż trafiły mi się do przetestowania kostki myjące Dove.

Cała trójka, to bardzo przyjemne, choc cały czas mydlane zapachy. Zgrabny kształt, taki "do reki",
Pienią się jak szalone,tworząc przyjemną lekka piankę dobrze oczyszczają skórę i łatwo sie spłukują.
Z dużym wahaniem użyłam kostki pod prysznicem, wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy po kapieli wyszłam z wanny bez uczucia ściągnięcia skóry, skóra gładka, nie przesuszona, nawet miękka i miła w dotyku, przyjemnie pachnąca. Nie do uwierzenia, że mydło, może się tak zachować w stosunku do mojej skóry.
Beauty Cream Bar-klasyk wśród kostek myjacych Dove, niezapomniany, stały zapach.

Kremowa kostka Dove składa się w ¼ z kremu nawilżającego, dzięki czemu już podczas mycia pielęgnuje skórę, przywracając jej prawidłowy poziom nawilżenia. Ponadto zawiera niezwykle delikatne składniki myjące, skutecznie oczyszczające skórę, nie powodując podrażnień. Idealnie usuwa zanieczyszczenia, jak i makijaż. Neutralne pH zapewnia prawidłowy odczyn powierzchni skóry. Zawiera delikatną, oryginalną kompozycję zapachową. Odpowiednia do wszystkich rodzajów skóry i dla osób w każdym wieku.Rekomendowana przez polskich dermatologów.

Gentle Exfoliating -bardzo, bardzo delikatnie peelinguje , tak subtelnie, ze ja tego wogóle nie odczułam.
Składa się w ¼ z kremu nawilżającego, dzięki czemu już podczas mycia pielęgnuje skórę, przywracając jej prawidłowy poziom nawilżenia. Zawiera delikatne drobinki złuszczające, które łagodnie usuwają martwy naskórek, dzięki czemu poprawiają wygląd i stan skóry. Delikatne składniki myjące, skutecznie oczyszczają, nie powodując podrażnień. Kompleks substancji nawilżających, wspomaga procesy regeneracyjne naskórka. Zawiera delikatną, oryginalną  kompozycję zapachową.
Go Fresh restore bardzo przyjemny zapach, rzeski owocowy, ale nadal mydlany

Kremowa kostka myjąca Dove go fresh - restore zawiera ¼ kremu nawilżającego oraz delikatne substancje myjące, dzięki czemu nie wysusza skóry, jak zwykłe mydło. Kostka sprawia, że po myciu skóra jest aksamitnie gładka i delikatna. Dzięki unikalnej formule pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu nawilżenia skóry. Zapach specjalnie stworzony dla kobiet, aby rozpieszczać zmysły zawiera nuty figi i kwiatu pomarańczy. Jego cytrusowo-kwiatowa kompozycja z owocową nutą orzeźwia i przywraca siły witalne, nawet po bardzo męczącym dniu.

Idac dalej za ciosem, postanowiłam użyć kostki myjacej do umycia twarzy, skuszona obietnicami producenta, który zapewnia, że kostkę myjacą można używać do demakijażu. Twarz oczyszczona, świeża i nawet dosć miekka. Tusz udało sie zmyć cały, ale oczywiście piana musiała się dostac do oka, szczypało. Stwierdzam, że moge ich używać do mycia ciała, ale do twarzy jednak będę stosowała mniej inwazyjne kosmetyki.
Ale jest jeszcze jeden duży plus stosowania kostek myjacych Dove, moje dzieci bez problemu myja rączki mydełkami, bardzo mnie to cieszy, nie wysusza im dłoni, a mnie omijają nerwy zwiazane z "naganianiem" ich do łazienki, co prawda, one mają świetną zabawę naciskając mokre mydło i robiąc zawody, które mocniej puknie w wannę, jednak na hasło "idziemy myć rączki" pędzą do łazienki bez marudzenia i to mi sie podoba. W sumie aspekt ekonomiczny też jest ważny, bo mydło w płynie szło u nas litrami, gdzie spora część i tak lądowała w wannie i na podłodze, a tu za niecałe 4 zł, mydlą i mydlą, a wymydlić im trudno.
Nadal nie przepadam za mydełkami, bo cały czas mam brudną mydelniczkę, podczas mycia nadal wyślizguje sie z rąk, jednak teraz juz wiem, że są mydła, które nie wysuszają nam skóry.
Nadejszly zmiany w naszej łazience.

Odżywcze żele pod prysznic od Dove

Autor: Unknown 14 komentarze
Wieczorny prysznic, to jedna z moich ulubionych czynności. Wspaniale relaksuje, odpręża i przygotowuje ciało do zabiegów pielęgnacyjnych. Uwielbiam tę chwilę, gdy dzieci już słodko śpią, mąż zajęty  jakąś pasjonującą stroną dotyczącą motoryzacji, a ja wreszcie po całym ciężkim dniu mam chwilę dla siebie. Właśnie wtedy potrzebuję kosmetycznego dopieszczenia. W zasadzie żele pod prysznic zmieniam często, dla mnie jest ważne, by miały przyjemny zapach i nie wysuszały skóry, nie pogardzę też  porządną  pianką  i wydajnością.
                                               
                                                Dziś mam dla was trzy  żele z Dove,:

        Odżywczy żel pod prysznic Purely pampering    Mleko kokosowe z płatkami jaśminu 


Otocz swoje ciało słodkim zapachem mleczka kokosowego i eterycznymi nutami płatków jaśminu, zapewniając swoim zmysłom kojącą terapię. O piękną skórę i jej odpowiednie odżywienie zadba formuła Nutrium Moisture™. Codzienne stosowanie pozwala zachować ten efekt na długi czas.



                 Odżywczy  żel pod prysznic Purely pampering     Krem pistacjowy z magnolią


Żel pod prysznic z kremem pistacjowym i magnolią Dove Purely Pampering zawiera formułę Nutrium Moisture™– unikalne połączenie składników odżywczych naturalnie występujących w skórze. Już pod prysznicem pielęgnuje naturalne piękno skóry i nadaje jej gładkość i miękkość. Zmysłowa kompozycja zapachowa kremu pistacjowego i magnolii gwarantuje odprężenie i relaks.


                                  Odżywczy żel pod prysznic            Deeply Nourishing
 


Odkryj prawdziwe piękno i pozwól sobie na odżywczy seans z Dove Deeply Nourishing – prawdziwym klasykiem gatunku. Odżywczy żel pod prysznic Dove zawiera formułę NutriumMoisture™, dzięki czemu unikalna kompozycja składników nawilżających została wzbogacona o lipidy identyczne z tymi naturalnie występującymi w skórze. Wchłania się i doskonale odżywia warstwy naskórka podczas kąpieli. Codzienne stosowanie pomaga przywrócić naturalne piękno skóry i zachować je na długi czas.

Żele znajdują się w dobrze wyprofilowanych plastikowych butelkach, dostępne pojemności, to 250, 500 oraz nawet 750ml. Zamknięcie typu "klik" . Wygodne, choć szkoda, że nie można ich stawiać na zakrętce. Szata graficzna bardzo przyjemna, choc opis w języku polskim, gdzieś tam ginie wśród mnogości literek. i trzeba bardzo wytężyc wzrok by doczytać. 
Wszystkie trzy żele maja podobną konsystencję, wyjątkowo treściwe, rzadko się takie spotyka,  przypominają gęstą śmietanę, Świetnie rozprowadzają się na skórze, pieniąc się wyśmienicie (choć może nie tak bardzo jak w reklamach marki). Ja zastanawiałam się, jak to gęste cudo będzie się umiało pienić. 
 Uwierzcie mi, są tak gęste, ze zdążyłam porobić zdjęcia, 
                                                                    a nawet odebrałam telefon, tylko kilka milimetrów spłynęły z dłoni.


 Myją ,łatwo się spłukują,  pozostawiają skórę przyjemnie gładką, i nawilżoną, nie mam potrzeby stosowania balsamu. Mimo, że składy nie są zbyt imponujące, nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków, a wręcz przeciwnie-skóra jest miękka, bez podrażnień. Zauważyłam, że moja Julka podbierała mi żele, bo wracając z toalety zawsze pachniała właśnie nimi, u niej również nie zauważyłam podrażnień czy uczulenia na składniki. 
Fajnie sprawdzają się podczas golenia nóg, bo maszynka idzie gładko, i mimo tej gęstości, nie zapycha się, a skóra po goleniu nie jest podrażniona. 
Muszę zaznaczyć, że po  Deeply Nourishing jest bardziej delikatny i troszkę lepiej nawilża skórę. 
Żele wydają się być dość drogie, jednak dla komfortu gładkiej skóry, tej gęstości i tych przyjemnych, choć lekko mydlanych zapachów warto, od czasu do czasu użyć ich pod prysznicem.
Moim ulubionym zapachem, jest granat, którego używam już od bardzo dawna. Zarówno kokos, pistacja, jak i Deeply, bardzo mi odpowiadają. 
Jakie zapachy skradły Wasze noski ?

Lagenko żel kolagenowy do mycia

Autor: Unknown 29 komentarze
Kolagenowy żel do mycia przeznaczony jest dla każdego rodzaju skóry, jest to rodzaj kosmetyku o działaniu zmiękczającym i wygładzającym naskórek, nawilżaniem skóry właściwej, pobudzaniu procesów regeneracji i antyoksydacji.
-nie zawiera mydeł z grupy Sls, ani parabenów
- jego kompozycja oparta została o ekstrakty roślinne:
   -kolagen-czyli białko, które stanowi 30% ludzkiego ciała, jest odpowiedzialny za sprężystość, jędrność,         właściwe nawilżenie skóry oraz ciągłą odnowę jej komórek. Postępujący z wiekiem deficyt kolagenu jest      przyczyną m.in. marszczenia skóry
 -wyciąg z aloesu-zawiera saponiny o właściwościach kojących, ściągających, lekko odkażających i             myjących , wzmacnia skórę i chroni ją przed czynnikami zewnętrznymi, dostarcza wilgoci i substancji odżywczych, reguluje naturalne ph skóry, oraz pomaga w usuwaniu martwych komórek i wspiera ich regenerację
-wyciąg z owoców Noni-chroni komórki skóry przed działaniem czynników zewnętrznych, dwukrotnie zwiększa ich oddychanie, dodaje skórze energii i sił witalnych
-D-panthenol-aktywny biologicznie, stymuluje wzrost i odnowę komórek, ma silne właściwości gojące, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i alergiczne, zwiększa wilgotność skóry i ją uelastycznia
-gliceryna-jeden z najbardziej sprawdzonych surowców wykorzystywanych w nawilżeniu skóry
Co jeszcze ważnego w tym żelu-kolagen w nim  zawarty jest wyizolowany bezpośrednio ze skór rybich i wytwarzany jest wyłącznie w Polsce.
Produkt 100% naturalny, bez barwników,aromatów i konserwantów.


Szybkie orzeźwienie z Algami Bingo Spa

Autor: Unknown 18 komentarze
Witajcie po dłuższej przerwie. Małe  kłopoty zdrowotne, ale już jest coraz lepiej, w życiu bym nie pomyślała, że w ciąży dopadnie mnie za niskie ciśnienie-które sprawi, że będę chodziła tak zmęczona i "zamulona" hektolitry kawy, tony czekolady i owoców, jakieś dziwne specyfiki, no jest dużo lepiej.
No i tak na to moje zmęczenie materiału (ciała) mam dziś dla Was coś, co pomoże poprawić nastrój i dodać choć odrobinę mocy twórczej.
Czy może być coś lepszego podczas upalnych dni, niż letni prysznic z rześkim, pachnącym żelem do mycia?
Dla mnie, to najlepszy sposób na odzyskanie wigoru, gdy padam ze zmęczenia, a dodatkowo odświeżę ciało i usunę brud.




Jak umilić sobie wieczorną kąpiel

Autor: Unknown 40 komentarze
Po stresującym dniu jeśli mam pewność, że nie zasnę przypadkiem w wannie, lubię pomoczyć się w pachnącej, relaksującej kąpieli. Dziecko zmęczone śpi, małżonek siedzi w pokoju i ma zakaz zbliżania się i odzywania do mnie, jakiś kominek z olejkiem, przydała by się jeszcze jakaś nastrojowa muzyczka, no i najważniejsze-czyli dodatek kąpielowy -coś pachnącego, poprawiającego nastrój, ale też czasem-pobudzającego zmysły.
Czy pieniąca sól kąpielowa On line Harmony spełnia moje oczekiwania?



Figa Forte Sweden

Autor: Unknown 31 komentarze
Dziś o żelu pod prysznic i jednocześnie płynie do kąpieli z serii On line Harmony wzbogaconym o ekstrakt z fig, znanymi z właściwości zmiękczających, nawilżających i nadających jedwabistą gładkość.

Żel pod prysznic Forte-sweden

Autor: Unknown 18 komentarze

Forte- Sweden, to szwedzka firma, posiadająca w swojej ofercie różnego rodzaju kosmetyki zarówno służące  do pielęgnacji włosów, jak i całego ciała. Większość ich Marek  jest Wam zapewne znana:
On line-kosmetyki myjące oparte na roślinnych składnikach
Mrs. Potter-pielęgnacja włosów oparta na naturalnych recepturach
Romantic-profesjonalne kosmetyki do stylizacji i pielęgnacji włosów
Corine de Farme-naturalne produkty dla kobiet i niemowląt
Nature Cosmetic-produkty do rąk i stóp oraz do higieny intymnej

Owocowa energia dzięki mydełku, które pachnie.

Autor: Unknown 31 komentarze
Glicerynowe mydło probiotyczne -nazwa brzmi dość sztywno, jeśli jednak dodamy do tego, że zawiera mleczko migdałowe oraz jogurt, jest wyrabiane ręcznie oraz jest naturalne, to już w tym momencie warto na własnej skórze przekonać się o jego działaniu. Takie właśnie jest mydło pochodzące z Mydlarni Eco Bańka .
                  Bardzo fajnie opakowane w przeźroczystą folię z kokardką, mamy gotowy pomysł na prezent.



Same powiedzcie, czy takiemu skarbowi nie powinno się zapewnić 
 najlepszych i najzdrowszych produktów. 
Kostka w formie trapezu wielkości 100 gr. Pierwsze co mnie zauroczyło, to kolor czerwono-malinowy, wpadający w róż-takie śliczne połączenie galaretki z jogurtem wiśniowym. Urzekł mnie zapach bardzo naturalny przypominający  przepyszny domowy dżem wiśniowy, działa na zmysły pobudzająco, nastraja pozytywną energią na cały dzień. Popełniłam grzech zapachowy , odcięłam odrobinę i włożyłam do szafy , dzięki czemu teraz moje ubrania pachną bardzo smakowicie.
W myciu sprawdziło się również świetnie, bardzo dobrze namydla ciało, usuwa brud( sprawdzałam na Julkowych łapkach), pozostawia na skórze apetyczny zapaszek. Jest to mydło glicerynowe, więc nie wysusza skóry. Nawet po umyciu twarzy nie czuć ściągnięcia czy napięcia.Kosmetyk, który przekonuje mnie do zmiany żeli na naturalne mydła.
Na początku odrobinę denerwował mnie jego kanciasty, trapezowy kształt, co chwilę wypadywało mi z ręki, jednak po "wymydleniu" rogów, używanie jest łatwiejsze.


Zapraszam Was na Stronę Mydlarni Eco Bańka ,oraz na profil FB  Znajdziecie nie tylko mydła, ale też masę innych naturalnych kosmetyków.

Mydło organiczne Tso Moriri

Autor: Unknown 30 komentarze
Organiczne mydło  od Tso Moriri stało sobie w naszej łazience przez jakiś czas, rozsiewając wokół świeży, cudowny aromat zielonej herbaty i bambusa, oraz dzięki swojemu wzorkowi z reniferem wprowadzając nas w świąteczny, gwiazdkowy nastrój.
Mydełko ma za zadanie pielęgnować naszą skórę, ekstrakt z bambusa jest bogaty w krzem, sole mineralne i taniny. Posiada właściwości ujędrniające, reminalizujące, łagodzące i nawilżające.

Jak już wcześniej wspomniałam, moją uwagę przykuwa zapach mydła, świeży, orzeźwiający nie mdły, pozostaje na skórze dość długo, otulając ją świeżością. Znajdują się w nim kawałki przypominające zbitą galaretkę.
Kostka  o wielkości 100 gr. wydawało by się, że powinna idealnie trzymać się w ręku, niestety wyślizguje się z moich łapek. Pieni się dobrze, ale nie jest zbyt wydajne, bo wystarczyło na dwa tygodnie używania, nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia w czasie użytkowania, jakoś tak szybko znikło.
Czego oczekuję od mydła-żeby dobrze oczyszczało i tu spisuje się bardzo dobrze, skóra jest gładka i oczyszczona, jest też bardziej nawilżona, co najważniejsze, nie pozostawia uczucia ściągnięcia, przy niektórych kosmetykach, właśnie szczególnie mydełkach, mam nieprzyjemne uczucia ściągania skóry na plecach, więc mydełko Tso Moriri dodatkowo też zmiękcza skórę.
W zasadzie wolę kosmetyki w żelu, olejku, po prostu płynne, chociaż od czasu do czasu lubię odmianę w postaci mydła.
Cena może trochę odstraszać ok. 15 -20 zł za mydełko, które co prawda pachnie fantastycznie, znakomicie działa na skórę, niestety jest raczej mało wydajne.
Relaksujący dotyk natury, który jest produktem naturalnym, wolnym od parabenów i olei mineralnych i nietestowanym na zwierzętach.
Myślę, że to może być świetny pomysł na prezent.

Kule kąpielowe Tso Moriri

Autor: Unknown 25 komentarze
Po ciężkim dniu, najchętniej relaksuję się długą kąpielą w wannie( jak dobrze, że istnieje połączenie wanny z prysznicem). Dziś chciałam Wam pokazać kule kąpielowe od Tso Moriri . Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na temat marki, oraz cen, zapraszam na stronę sklepu internetowego tutaj





Sporej wagi kula, 130 g, jest zawinięta w folię, na naklejce znajdują się wszystkie niezbędne informacje. Mimo owinięcia folią cudowny, naturalny zapach roznosi się wokół niej. Pierwszą kulę, tą z olejem kokosowym zużyłam od razu całą, ale następną już rozkroiłam na pół i miałam na dwie kąpiele( oszczędność, czy skąpstwo:). Zapach fantastyczny, bardzo naturalny, długo utrzymuje się w łazience. Po wrzuceniu do wody intensywnie musuje, bardzo szybko się rozpuszcza. zmienia kolor wody na żółty, bądź niebieski. Po rozpuszczeniu, wydziela się olej kokosowy, w postaci oczek, więc wyobraźcie sobie jak ja się śmiałam, gdy weszłam do wanny, a tam rosół-żółte i z oczkami,na szczęście zapach skutecznie przekonał mnie, ze to nie rosołek.
Skóra po kąpieli jest dobrze nawilżona, wręcz natłuszczona i odżywiona. Ja w pełni zrelaksowana. 
Kula -dzikie drzewo i bawełna, normalizująca, przeznaczona jest do pielęgnacji skóry tłustej, działa kojąco, łagodzi podrażnienia, odżywia, oraz chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, ta akurat nie zawiera oleju kokosowego i nie powoduje efektu rosołku na wodzie.
Kula-liść i ekstrakt z grapefruita, przeznaczona jest dla osób przemęczonych, poddanych wytężonemu wysiłkowi fizycznemu. Orzeźwia i nawilża.
Cena ok. 13 zł za sztukę-płacimy za naturalny skład produktu.
P.S. Nie byłabym sobą, żebym czegoś nie "odwaliła", przy jednej z kąpieli z dodatkiem kuli, postanowiłam połączyć relaks z depilacją nóg-i to nie był dobry pomysł, bo kula tak skutecznie natłuściła wodę, że po prostu nie szło wogóle tych nóg ogolić, wszystko się kleiło-ogólnie masakra, pozostanę przy depilacji pod prysznicem.

Mydło borowinowe do odnowy biologicznej Harmony tołpa

Autor: Unknown 13 komentarze




Mydło z serii kosmetyków Spa ma za zadanie poprawić samopoczucie i zapewnić naturalną odnowę biologiczną.Oczyszcza i regeneruje skórę, nie naruszając bariery ochronnej. Przywraca równowagę, harmonizuje i łagodzi napięcie. Wspomaga eliminację toksyn. Wygładza i nawilża skórę.
Małe Wielkie składniki, czyli 1,7% borowiny tołpa, oliwa z oliwek, gliceryna, naturalne olejki eteryczne z drzewa różanego, ylang-ylang, szałwi i bergamotki. Lawenda-uspakaja, geranium-rozluźnia i oczyszcza, petitgrain-relaksuje i działa uspakajająco,  szałwia-poprawia samopoczucie.
Skład dla zainteresowanych: 
Sodium Palmate, Sodium Palm Kernelate, Aqua, Glycerin, Peal Extract, Sodium Cocoyl Isethionate, Palm Acid, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Oil, Citrus Aurantium Amara (Bitter Orange), Leaf Oil, Olea Europaea Oil, Polyguaternium-7, Salvia Sclarea (Clary) Oil, Sodium Chloride, Palm Kernel Acid, Tetrasodium EDTA, Tetrasodium Etidronate, Linalool, Citronellol, Geraniol, Limonene.

Mydełko testuję z Malinowego Klubu Akcja Jesienne umilacze


Co mogę Wam powiedzieć-nie stosuję mydeł, męczą mnie, wyślizgują się z rąk, kiepsko pienią, ale najgorsze jest to ,że często wysuszają moją skórę, tak bardzo ,że czasem boję się wyprostować bo mam wrażenie ,ze skóra mi pęknie. No ale skoro testujemy, to zęby zaciskamy i sprawdzamy skuteczność i działanie. Mydło brązowe, kwadrat poręczny, nie wyślizguje się z ręki. Zapach bardzo naturalny, zdecydowanie olejki eteryczne, podobnie jak w mleczku Tołpy, na szczęście mniej intensywny, zapach jest też cytrynowy, choć gdzieś tam przewija się lawenda i róża  połączona z geranium, co sprawia, że nie jest on mdły. Pieni się dobrze, nie trzeba długo miętosić w ręku, żeby się pojawiła piana, oczyszcza dobrze, skóra jest świeża i czysta. Co ciekawe, wcale nie wysusza skóry, która jest miękka i delikatna, ja jednak nakładałam po kąpieli mleczko .
Czy poprawił moje samopoczucie? trudno powiedzieć, ale jest fajnym połączeniem z mleczkiem Tołpy, który opisywałam w poprzednim poście.
Czy kupię ponownie-nie, bo nadal nie lubię mydła, choć akurat to mydło zmieniło trochę moje nastawienie do tego typu produktu myjącego na plus, już wiem, że nie każde mydło wysusza.
 Cena ok 10 zł za kostkę 100gr.-   nie jest to dużo, za dobry ekologiczny  skład .    





Morska bryza w zimowy wieczór

Autor: Unknown 24 komentarze
Akcja U Maliny Jesienne Umilacze niestety jutro już się kończy. Szkoda, że tak krótko trwała, bo była i jest świetnym sposobem na miły wieczór spędzony samotnie w łazience, dla zdrowia, dla urody, dla noska i aromaterapii.
Dziś chciałam Wam opowiedzieć troszkę na temat olejku do kąpieli Farmona Fresch&Beauty, o cudownym zapachu morskiej bryzy. Co prawda zgodnie z temperaturą panującą za oknem, powinnam pisać raczej o kosmetykach rozgrzewających, ale jak tylko powąchałam to cudo-musiałam kupić.
Czytamy od producenta: Poznaj sekret świeżości  i piękna, zanurz się w puszystej pianie i odkryj prawdziwą przyjemność.
Wyjątkowo wydajny olejek do kapieli z puszystą pianą i orzeźwiająco świeżym zapachem bryzy morskiej, doskonale myje i pielęgnuje skórę, oraz zapewnia cudowną świeżość i odprężenie.
Sposób użycia: 25 ml olejku, wlać do wanny, zalecany czas kąpieli-około 20 min.
 Ode mnie: brak zdjęcia własnego, aparat został u znajomych na imprezce.
Olejek to może nie jest, bo konsystencją przypomina mi płyn do kąpieli, choć jest dość śliski. Bardzo fajnie się pieni, piana dość długo się utrzymuje( jednak nie zalecane 20 min. kąpieli). Woda z dodatkiem tego olejku jest jakby miękka, ma lekki, przyjemny niebieski zapaszek, który długo utrzymuje się na skórze.
Skóra jest nawilżona i gładka, nie trzeba nakładać na nią balsamu, pozostawia na niej taką otoczkę, jakby film, ale szybko się wchłania. Butelka standartowa o pojemności 500 ml, przeźroczysta z zakrętką.
Taki przyjemny relaks w wannie, który odpręża i relaksuje swoim niebieskim zapachem i duużżą ilością piany. Kupiłam w Tesco za 9,49. Czy kupię jeszcze raz? nie wiem, jest fajny i bardzo wydajny, daje naprawdę dużo piany, jednak jest tyle innych olejków do przetestowania.
Chciałam Wam się jeszcze pochwalić paczką od Maliny, zapraszam Was do wstąpienia do Malinowego Klubu, bo to naprawdę fantastyczna i energiczna dziewczyna, z którą można naprawdę świetnie się bawić i przy okazji poznawać nowe produkty. A dostałam od niej (brak zdjęć)  mydełko i mleczko z Tołpy oraz mleczko do ciała Eveline. Opinie dodam w nadchodzącym tygodniu.

Zapraszam Was również do zapoznania się z nową stroną Agregator blogów kosmetycznych http://blogikosmetyczne.eu/
jest to nowa, dopiero rozwijająca się strona, która zrzesza blogi kosmetyczne, możecie na niej znaleźć ciekawe blogi kosmetyczne, oraz fajne artykuły. Aby zgłosić swojego bloga, wystarczy wypełnić formularz dostępny w menu, po lewej stronie i poczekać na maila zgłoszeniowego. Ja już się dodałam-a co trzeba się rozwijać:) 
 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting