Pharmaceris Macierzyństwo

Autor: Malinowa Chatka
Witam poświątecznie, jak Wasze nastroje? U nas jest dobrze, choć dziś po mszy zamiast Lanego Poniedziałku były bitwy na śnieżki, a popołudniowy spacer "zaliczyliśmy" na sankach.
Przez pewien czas będę Was zasypywała (męczyła) tematami ciążowymi, mam nadzieję, że Was to nie odstraszy od zaglądania do nas,  a informacje i spostrzeżenia  którymi chcę się z Wami dzielić przydadzą się w odpowiednim czasie. Dlatego jeśli nudzę, to wybaczcie, a jeśli zainteresuje, to zapraszam do dyskusji.
No i tym sposobem rozpoczynam test serii kosmetyków Pharmaceris Dr Ireny Eris.
Linia Pharmaceris Maternity, to preparaty przeznaczone dla kobiet w ciąży, w okresie karmienia oraz po jego zakończeniu. Przebadane z udziałem kobiet w Instytucie Matki i Dziecka. Są one hipoalergiczne i polecane przez ginekologów.
                                Intensywnie nawilżający balsam do ciała 




Miękka, łatwa do wyciskania tuba zawiera w sobie biały balsam o miłej leciutkiej i  mięciutkiej konsystencji. Bezzapachowy, łatwo się go rozprowadza na skórze i w tempie ekspresowym sie wchłania, więc można natychmiast zakładać ubranie. Działa naprawdę porządnie, nawilża skórę, wygładza ją, jest miękka i elastyczna. U mnie się sprawdza, ulga dla ciała odczuwalna. Myślę, że to może być dobry produkt, nie tylko dla kobiet w ciąży, ale dla wszystkich osób, które borykają się z przesuszoną skórą a także dla wrażliwców skórnych. No ale musi działać skoro w składzie ma takie cuda jak: 3% mocznik, olej z awokado, masło Shea, wit E i skwalan.
Brak zapachu początkowo troszkę mnie martwił, jestem "nosowcem"  i kocham kosmetyki nie tylko za działanie, ale też dla zapachu, dziwnie było mi go używać, jednak po po pewnym czasie zdałam sobie sprawę, że  przecież sporo ciężarówek jest przewrażliwionych na zapachy, a poza tym brak perfum, to kolejny dowód, że mamy do czynienia z  produktem bezpiecznym.
Działanie kosmetyków sprawdzam dzięki portalowi Siostra Ania.

21 komentarze:

nuneczka1991 pisze...

No mi do ciąży to jeszcze daleko, ale jak już to się stanie, to z pewnością będę się rozglądała za takimi produktami ;)

MTTEAM pisze...

Ja już nie będę potrzebować dla siebie, chyba że dla córci...:)

little.monster. pisze...

używałam go i uwielbiam do dziś :D

miraga pisze...

U nas też dziś saneczki były.
Ja jak byłam w ciąży, to wszystkie zapachy dla mnie śmierdziały, więc tym bardziej jestem za bezzapachowymi kosmetykami.

Szczęście Mamy pisze...

mam też ten produkt, jeszcze nie używałam. Chyba sobie odłożę na "za moment", bo może byc mi wtedy bardziej potrzebny :)

QueenIris pisze...

Jeszcze nie jest mi potrzebny:P

pani domu pisze...

Używałam kremu do biustu i na rozstępy z tej serii..Bardzo mile wspominam..
Po za tym rozstępów brak - ale nie wiem ile w tym genów a ile działania kremu.
Po za tym podoba mi się delikatny zapach tych kosmetyków.

kinga b. pisze...

szkoda, że nie zgłosiłam sie wtedy do testów. przeciez ciągle karmie :)

Testerka pisze...

Skoro nawet dla suchoskórnych jest ok, to czuję się zainteresowana :) Szkoda tylko, że nie pachnie. No ale tak jak mówisz - jest to produkt w szczególności dla przyszłych mam :)

Paczaj ka pisze...

Z tym zapachem to dokładnie tak jak piszesz. Wąchnij sobie jak będziesz miała okazję balsam dla ciężarnych rosmanowski BabyDream. Wyleciał przez okno za zapach :P

Ilona Stejbach pisze...

Nie uzywalam ale mysle ze warto po twojej recenzji

Zapraszam do mnie na nowy wpis: ilonastejbach.blogspot.com ;)

Iza Ole pisze...

Ciekawy produkt :) nie słyszałam jeszcze o nim.. Jak będę miała zostać mamą, za kilka lat to na pewno wypróbuję :) warto przeczytać taką porządną recenzję :)

JOANNA pisze...

nie miałam ;)

Z mojego punktu widzenia pisze...

Nie dla mnie póki co ;)

Alicja R. pisze...

Ja też zwracam uwagę na zapach kosmetyku przy jego kupnie ;)

Rossnett pisze...

polecam oliwke hipp

Kathy Leonia pisze...

ja też nosowiec.. kosmetyk musi ładnie wonieć, bo jak nie, to go odstawiam na półkę i się kurzy;p

Karola ;) pisze...

bardzo lubię takie intensywnie nawilżający kosmetyki do ciała ;) a zapach to podstawa balsam do ciała musi super pachnieć ;)

wiolkaa93 pisze...

Fajny produkt, nie słyszałam o tej firmie :)

Ilona Stejbach pisze...

Miło mi, że podobają się Tobie moje bransoletki ;)

zapraszam również na mój dzisiejszy wpis ;) ilonastejbach.blogspot.com

Alicja K pisze...

Ciekawy produkt :) Jak na razie szybko się u mnie nie znajdzie, ale przecież jeżeli to balsam to raczej kobieta przed ciążą nie miałaby problemu z korzystaniem z nim ;)

Prześlij komentarz

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting