Rozmawiamy z Julką

Autor: Malinowa Chatka
Młoda już troszkę z nami rozmawia, był czas na ma-ma, ba-ba, teraz jest ta-ta, uwielbia oglądać zwierzaki i widzę, że próbuje nazywać zwierzątka, co prawda z połączenia kot i krowa, wychodzi jej nazwa baardzo brzydka, czyli nazwa pani, która zarabia ciałem. Czyli chodzi sobie po całym domu z misiem w ręku i gada do siebie :"ku  wa". Jest to troszkę przerażające, a zarazem niesamowicie zabawne i naprawdę nie wiem jak reagować.
Staram się często rozmawiać z Julką, gdy przygląda się jakimś przedmiotom, zaraz mówię jak się nazywają. Opowiadam jej co robię np. właśnie kroję ogórka, ogórek jest zielony, trzymam w ręku nożyk itd. Wiem jest to nudne, wolałabym porozmawiać sobie z kimś dorosłym o czymś przyjemnym, ale cóż . Bardzo chętnie oglądamy książeczki o zwierzątkach i nazywamy je, wydajemy odgłosy.
Coś mi się zdaje, że niedługo zaczniemy pożegnanie z butelką i smoczkiem, będzie ciężko.
Z ciekawostek, ostatnio rozmawiałam z logopedą i powiedział, że dziecko musi wyraz usłyszeć około 40 razy zanim się nauczy go wymawiać, no więc do roboty.

1 komentarze:

Paczaj ka pisze...

Ta... monologi z dzieckiem są najlepsze :P Codziennie to przerabiam. hm.. 40 razy? Chyba pokuszę się o test :D

Prześlij komentarz

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting