Przenieś się do Prowansji z Le Petit Marseillais

Autor: Malinowa Chatka
Nie było okazji, aby się Wam pochwalić, ale zostałam Ambasadorką Le Petit Marseilliais.
W tajemniczej paczce znalazłam dwa kosmetyki myjące, próbki dla znajomych, liścik, oraz opaskę na oczy, by załozyć ją i spróbować  odgadnąć jakie nuty zapachowe ukryły się z pomarańczowych butelkach. Odgadłam? tak prawie, ale zabawa była świetna, bo nie tylko ja zgadywałam, ale i moje koleżanki. Sama paczka ambasadorska była przygotowana pięknie, już samą przyjemnością było dla mnie rozpakowanie zawartości, prosto, ale elegancko.

 Kosmetyki Lpm mają za zadanie przenieść nas w magiczny świat Prowansji, pachnącej ziołami, cudownymi promieniami prowansalskiego słońca i szumu fal Morza Śródziemnego.

Na wstępie chciałam tylko zaznaczyć, że bardzo lubię zapachy owocowe, mój faworyt, to granat z różnymi dodatkami, ale nie przepadam za cytrusowymi aromatami, nie przeszkadzają mi, ale wybierając jakiś zapach, omijam cytrynę. Więc gdybym była w drogerii i miała wybierać między żelami , na pewno te akurat ominęłabym i przyznam szczerze, że to byłby mój nieodżałowany błąd.

Zacznę może od delikatnego żelu pod prysznic o zapachu .... Werbeny i Cytryny.















Jeśli chodzi o zapach, to jestem w szoku, aromat cytryny, trawy, i w tą kompozycję wdziera się lekko słodki zapach werbeny. Nie wiem, czy próbowałyście kiedyś cukierki z werbeną, ale właśnie  zapach przypomina mi właśnie te cukierki. Świeży, rześki, lekki, przypomina mi lato, słońce, leżenie w trawie i słuchanie bzyczenia owadów.Relaksuje po ciężkim dniu i dodaje energii, nie sądziłam, że ten zapach tak mną poruszy. Szkoda, że nie mogę Wam pokazać  tego aromatu.
Sam żel jest złocisty, troszkę zbyt lejący, zbyt szybko spływa. Zamknięcie na klik, butelkę  można postawić do góry nogami. Dziurka zbyt duża, wypływa za dużo płynu. Pieni się bardzo fajnie i delikatnie oczyszcza, jednak przez lejącą konsystencję -mało wydajny. Nie wysusza skóry. Zapach unosi się w łazience, niestety znika ze skóry zaraz po wyjściu spod prysznica.


A jeśli nie przepadacie za ziołowymi aromatami, to może skusicie się na delikatny żel 2w1 pod prysznic i do kąpieli o zapachu pomarańczy i grejpfruta. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się gorzki grejpfrut, mocny i silny, ale miły aromacik. Pomarańczka gdzieś zaginęła przytłoczona. Myślę, że  fanki  cytrusów poczują się dopieszczone tym bukietem.

Opakowanie i szata graficzna ta sama jak u swojej werbenkowej siostry,jednak jest gęściejszy,  bardziej wydajny, lepiej się pieni, ale to pewnie dlatego, że można go stosować do kąpieli. Nie wiem, ja go stosuję tylko pod prysznic, przyjemnie pachnie, ale tu również zapach szybko znika ze skóry.


























Oba bukiety urzekły mój nos, pozwoliły się rozpieścić i sprawiły mi miłą niespodziankę zapachową.
Ze strony technicznej, jak dla mnie mogły by być troszkę  gęściejsze. I wielka szkoda, że same zapachy tak krótko utrzymują się na skórze. czy jeszcze je kupię?  Kupiłabym, gdyby te zapachy dłużej pozwoliły mi pobyć w słonecznej Prowansji.
Aczkolwiek na pocieszenie mogę dodać, że balsamy i mleczka Lpm pozwalają dłużej cieszyć się swoimi niepowtarzalnymi zapachami.
A Wy przeniosłyście się już nad Morze Śródziemne wraz z Le Petit? Które zapachy skradły Wasze noski?




17 komentarze:

pirelka pisze...

Wciąż kuszą mnie produkty tej firmy, zwłaszcza żele pod prysznic i płyny do kąpieli.

Zareklamowana Paula pisze...

Tej wersji zapachowej nie znam, ale podejrzewam, że zachwyciłaby mnie :)

KasiaS1980 pisze...

Jeszcze nie miałam okazji stosować tych żeli, ale wersja cytrusowa bardzo mnie kusi.

Naturalne metody pisze...

Chętnie bym się skusiła ;)

Rincewind99 pisze...

Bardzo lubię te kosmetyki ze względu na zapachy :) Aczkolwiek wydajnością nie powalają.

Madziakowo pisze...

chetnie bym przetestowala bo nie mialam jeszcze

miraga pisze...

w używaniu ;)

Marta Dudzińska pisze...

cytrusowe zapachy uwielbiam! gratuluje współpracy! :) pozdrawiam, http://atramworld.blogspot.com

Kathy Leonia pisze...

ale mnie korcą owe produkty od nich:D

żaneta serocka pisze...

ja miałam tylko próbki kosmetyków Le Petit Marseillais. szkoda, że zapachy krótko się utrzymują

Testerka pisze...

Również jestem Ambasadorką, ale jeszcze testuje ;)

Aniszon Postcrossing pisze...

chętnie bym się znalazła na Twoim miejscu :)

Czasemtakjest Czasemtakjest pisze...

Też mam te kosmetyki,i żele dla mnie pięknie pachnę lecz niestety ich nie stosuję.Po prostu moja skóra nie toleruje żadnych żeli.Za to mleczka z LPM rewelacja.

Łukasz Bier pisze...

jan igdy z tej firmy nic nie mialem :P

http://blog.udziewczyn.pl/ pisze...

Jeszcze nie miałam żeli LPM :)

M. Poznańska pisze...

Uwielbiam wszystko co z Prowansją związane :)

narja pisze...

Też je testowałam, zapachy przypadły mi do gustu :)

Prześlij komentarz

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting