Gly Skin Care krem pod oczy

Autor: Malinowa Chatka
Chwilowo kończę Was straszyć maseczkami błotnymi w stylu Shreka i Hannibala Lectera, jeszcze kilka mam do wypróbowania, ale dam wam odpocząć od oglądania mojej ponętnej twarzyczki.
Dziś chciałam Was zapoznać z kremem pod oczy marki Gly Skin Care.  
Piszą o sobie
GlySkinCare jest linią produktów do pielęgnacji skóry, opartą na naukowych rozwiązaniach i stworzoną przez wiodącą amerykańską firmę farmaceutyczną. Ta ciesząca się zaufaniem linia pielęgnacyjna dostępna jest wyłącznie w renomowanych salonach kosmetycznych i gabinetach dermatologicznych. Chcemy bowiem, przy wsparciu specjalistów, zapewnić najlepsze rezultaty działania naszych produktów. Od wielu lat kosmetyki GlySkinCare są polecane przez kosmetyczki i lekarzy osobom, które pragną, aby ich skóra wyglądała młodziej i zdrowiej.
Kluczowym składnikiem występującym w kosmetykach GlySkinCare jest kwas glikolowy, pozyskiwany z trzciny cukrowej. Dzięki jego szczególnym właściwościom możliwe jest złuszczanie martwego naskórka, rozjaśnianie przebarwień, nawilżanie oraz poprawa napięcia skóry. Kwas glikolowy zastosowany w produktach GlySkinCare został poddany procesowi estryfikacji, dzięki czemu zapewniona jest wysoka skuteczność produktów przy jednoczesnej łagodnej pielęgnacji skóry, bez ryzyka podrażnień.
GlySkinCare to również 3-etapowy program stworzony z myślą o klientach, którzy chcieliby uzyskać optymalny efekt odnowy i poprawy wyglądu swojej skóry.
Krem pod oczy, dzięki zawartości Eye Pro 3X Complex ma za zadanie
-redukcję cieni i worków pod oczyma
-poprawa sprężystości skóry
-stosowanie-do każdej cery, można nakładać rano i wieczorem



Uczciwie przyznaję, że nie zawsze pamiętam o pielęgnacji oczu, jednak to sympatyczne, fioletowe opakowanie każdego wieczoru od kilku tygodni przypomina mi o tym, że trzeba go nałożyć. Bardzo delikatny, lekko żelowy krem, który nie spływa, ale pozwala łatwo się rozprowadzić na tej  delikatnej części skóry. Zamknięty jest w plastikowej, miękkiej tubce o poj. 15 ml, tu plus, że nie trzeba mieszać w kremie paluszkami., bo posiada aplikator, który przykładam bezpośrednio  do skóry. Zapachu nie czuć w ogóle. Jest wydajny, bo wystarcza mała kropelka.
Co z efektami-nie mam zastrzeżeń. Wchłania się błyskawicznie, pozostawia taką lekką jakby jedwabista warstewkę-po prostu czuć różnicę na tej  partii skóry na którą zaaplikowałam kosmetyk.
Skóra pod oczami jest bardzo dobrze nawilżona, siniaczki, po długim siedzeniu przed monitorem zmniejszone, a zmarszczki fajnie wyprasowane, -no nie znikły całkowicie, jednak są dużo mniejsze. Nie uczula, nie podrażnia, w moim przypadku przynosi tylko ulgę.
 Jedyny minus, po kilku dniach stosowania  końcówka aplikatora  jest pobrudzona kremem. 


20 komentarze:

Testerka pisze...

No widać, że troszkę się wylewa. Ale jeśli redukuje cienie pod oczami, mogłabym mu to wybaczyć :)

Esy, floresy, fantasmagorie pisze...

Mój czeka w kolejce :)) fajnie że nie uczulił ani nic z tych rzeczy:)

Agnieszka eS. pisze...

ooo przydałoby się coś na redukcję cieni pod oczami :d będe miała go na uwadze :D

Bella Emigrantka pisze...

Jak zobaczylam kolor opakowania to pomyslalam o moich sincach :D takie opakowanie motywowaloby mnie do uzywania :D

kinga b. pisze...

a ja dostałam krem, tak bardzo marzyłam o kremie pod oczka..

Joanna Mysza pisze...

Mam ten krem ale leży i czeka aż jego poprzednik się skończy.

sweet candy pisze...

pierwszy raz stykam się z ta marka

Rudaaa12 pisze...

znowu muszę napisać ,że produkty wgl nie znam :D

QueenIris pisze...

Świetnie, że redukuje cienie pod oczami, teraz -przy sesji- przydałby mi się taki krem;)

Angelika Wojtasik pisze...

Mam też ten krem i muszę powiedzieć, że zgadzam się z opinią :)

Amanda pisze...

Chyba łatwo się można nim pobrudzić, ale wygląda na takiego porządnego, kasa nie wydana w błoto, ale nigdy nie miałam tego kosmetyku. Mam taki fajny chłodzący żel pod oczy z Eveline i też jest bardzo fajny :)

KonkursowaJa pisze...

Miałam i o nim zapomniałam :) Dziś patrzę czy nadal żyje - a i owszem jedak po terminie :)

Gwiazda pisze...

Też do mam, dostałam go to testów i też go polubiłam, ale fajnie by pasował do takiej konsystencji roll-on ;)

isabeel117 pisze...

a gdzie go można nabyć?

dakota pisze...

Nie znam tej marki niestety. Mój obecny faworyt jeśli chodzi o pielęgnacje skóry pod oczami to Eco Beauty od Oriflame :)

Pozdrawiam Koleżankę z Malinowego Klubu, dołączam do grona obserwujących :)

BERY pisze...

zgarnełabym ;D

Paula pisze...

Czyli jednym słowem fajny kremik :D

li_lia pisze...

Brzmi kusząco. A ile to cudo kosztuje?

Kathy Leonia pisze...

ja pod oczy kremuje sobie starą i jarą nivee i nie narzekam:D:DD:

Patrycja pisze...

Obecnie żadnego kremu pod oczy nie stosuję :)

Prześlij komentarz

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting