Autor: Malinowa Chatka

Dziewczyny, przepraszam, że ostatnio tak rzadko zaglądam do Was. Przyczyna jest bardzo prozaiczna, ale też bardzo męcząca. To ten osobnik na zdjęciu ostatnio odkrył możliwości jakie daje komputer. Naiwna matka włączyła kiedyś na Youtube odgłosy zwierzątek i niestety Julka jak tylko zauważy, że podchodzę do laptopa, to zaraz woła "kwa kwa"-znaczy po naszemu "mama włącz zwierzątka".-porażka. Ten sposób świetnie się sprawdził jako zajęcie malucha, bo w tym czasie matka może pomyć podłogi w całym domu, jednak zaczyna się to mścić na mnie., bo nie mam dostępu do komputera. Prawie półtoraroczne dziecko, weszło w fazę buntu i po prostu CHCE i MA BYĆ.
Jak nie ma zwierzątek,bo np. poszły robić "am" lub "hosiu hosiu"-spać, no to wtedy mamy akcje "da da"  i "gnieg"-czyli chcę iść na dwór na śnieg.
Powiedzcie mi jak zająć takiego malucha, żeby dało matce godzinkę na blogowanie-jak ktoś zna taki sposób, to go ozłocę. Acha ze spaniem nie ma szans, bo sypia max pół godź i wstaje rześka niczym skowronek.

31 komentarze:

Mode Moi Sell pisze...

fajny maluszek :) nie znam się na dzieciach więc nic poradzić Ci nie mogę;)

zaczarowanaa pisze...

słodka jest :)

kinga b. pisze...

kochana skąd ja to znam..
Moja mała to uwielbia TACIUĆKI (kaczyszki)
polecam tak:
http://www.youtube.com/watch?v=7JQEqWhzijE&feature=fvst

ponad to Gumi-Misia:
http://www.youtube.com/watch?v=FdbTBO4mYwI
I kotki dwa- ale w innej wersji:
http://www.youtube.com/watch?v=EPjnqg6qOn0
rewelacja na wiele godzin i zajęty komputer :)))

Caspr Żet. pisze...

Nie no, geeenialne ;))

Zapraszam do sb ;3

www.casprzet.blogspot.com

Ava Valk pisze...

Uroczy, może plastelina pomoże, ale musisz pilnować aby nie zjadł :)

Paula pisze...

jaka urocza... :D

Mamiczka pisze...

My mamy teraz ten sam problem z laptopem, co Ty :/ Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby puścić Maluchowi piosenkę na YT. Teraz muszę pisać ukradkiem, żeby nie widział, że mam coś na kolanach :D Nie chcę, żeby od najmłodszych lat psuł sobie wzrok od monitora.

wiolkaa93 pisze...

Jaka śliczna :)

Oczywiście ja już obserwuje, liczę na rewanż :D

Balbina Ogryzek pisze...

słodka :-) niestety, nie mam sposobu, żeby Ci pomóc :D

zielonooka-girl pisze...

Ojj takie dzieci mają mnóstwo siły i energii... :)

Małgorzata Margaretka pisze...

A to słodka Łobuziara :)
U nas sprawdzała się glina, ale całe dziecko i stół ufajdany.
Także "gotowanie" w zabawkowych naczyniach, ale z prawdziwymi produktami- paluszki, ryż preparowany, żelki, chrupki kukurydziane.
Także lepienia bałwanka w misce siedząc w pokoju na kanapie :)

Z mojego punktu widzenia pisze...

Uroczą masz córcie :) Oj tak, dzieci uwielbiają komputery i telefony. Zapominają wtedy o całym bożym świecie, jak tylko włączy im się gierkę lub coś innego:)

Angelika angelusia pisze...

Hihi... mała łobuziara :) Urocza jest :)

aknezz pisze...

Mamą nie jestem więc nie doradzę niestety :P
W odpowiedzi na pytanie, oczywiście na pewno się odwdzięczę jeśli będziesz obs :)

Natt. pisze...

hahaha no to masz wesoło z dzidzią!:)

Malina Testuje pisze...

Trzeba to przeżyć, jeszcze trochę i razem będziecie blogować;)

rudaaa12 pisze...

Może hmm... powiedz ,że zwierzątka śpią, ale niech im coś narysuje, na papierze, bo się ucieszą, no nie wiem :)

Tanika i Wojtas pisze...

He, ja mam 2 latkę i 4 latkę - obydwa przedziały wiekowe to " Czas buntu " - wyobraź sobię co ja mam, ojej, pomysły mają nie z tej ziemi, oczy muszę mieć dookoła głowy, bo czasami sama jestem w szoku z ich pomysłowości, no i tak jak piszesz, " Chce i muszę mieć" x 2 :)))

Gosia (beautyfascination) pisze...

Skad ta energia bierze sie u dzieci heh :)

Gab Gie pisze...

hehehe, już niedługo sama sobie będzie włączać laptopa i mama w ogóle nie będzie miała do niego dostępu ;D

Anna pisze...

Ehhh te nasze skarby.
Dobrze, że przynajmniej właściwości edukacyjne odkryła :)
Właśnie zaglądam do koleżanek z Malinowego Klubu :) Fajnie by było lepiej się poznać. Ania

My stuff my life pisze...

dzieci są takie mądre, rozumiem, że nie można nie mieć czasu spoko:)

li_lia pisze...

Ja wiem skąd ma tyle siły- to wszystko przez mleko. Mówię Wam, oni Tajgery i inne pałarejdy do niego dosypują ;) He, he, a na poważnie, moja wojuje od 8 rano do 22-23 i też muszę kombinować w jaki sposób ją zająć. Próbowałaś podsunąć jej klocki? Moja odpływa, gdy tylko zaczyna się nimi bawić. Ściskam Cię serdecznie i życzę chociaż chwili dla siebie.

Angelika Wojtasik pisze...

Hehe, ja córeczce swojej koleżanki sprawiłam taki kocyk z Pikathu. A ona zawsze siedzi na nim i woła kaczuska kwa kwa... :>

hazyrain . pisze...

jaka słodziutka *.*
zapraszam do siebie w wolnej chwili :*
http://ghoostt.blogspot.com

Krushyna pisze...

ah te maleństwa:)

Marti pisze...

ojej, to niezle:). ale moze uda ci sie jakos córcię czyms zajac!:) pozdrawiam:)www.atramworld.blogspot.com

hazyrain . pisze...

Kot Perski Szynszylowy Srebrzysty :)

miraga pisze...

U mnie moja córcia też już nie sypia w dzień.
Ale czasem bawi się np. swoimi klockami.

Melania W pisze...

Jaka słodka żabcia :)
Ja polecam grę trefla chyba- sznurki i dziurki, do nawlekania nitek, zabawa na długi czas :)

elpiss pisze...

o nie- juz pewnie niedlugo mnie to czeka :D

Prześlij komentarz

 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting