Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twarz-maseczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twarz-maseczki. Pokaż wszystkie posty

Regenerująca maska do twarzy ze śluzem ślimaka Beauty Formulas

Autor: Unknown 4 komentarze
Po gruntownym oczyszczeniu skóry twarzy np peel-offem z węglem aktywnym. lub też peel-offem  Tea tree,warto dopieścić cerę jakąś fajną maseczką, taką, żeby móc powiedzieć wow, jestem piękna.
Co powiecie na maskę z bardzo modnym ostatnio składnikiem jakim jest śluz ślimaka?
Taka maskę ma w swojej ofercie Beauty Formulas. jest to intensywna dwustopniowa pielęgnacja dla każdego rodzaju skóry.


 Maseczka ze śluzem ślimaka jest wygodna i prosta w aplikacji.Na oczyszczonej skórze twarzy równomiernie rozprowadzamy serum z mniejszej saszetki, twarz przykrywamy materiałową maską, która jest nasączona śluzem ślimaka. Maska oczywiście posiada otwory na oczy i usta, więc jej stosowanie jest wygodne i przyjemne. Przez 20  min oddajemy się przyjemnemu z pożytecznym, czyli czytamy, oglądamy Tv, słuchamy muzyki (u mnie akurat Vaiana Skarb Oceanu, Julka zakochana, polecam tą bajkę i dużym i małym) . Pozostałość maseczki można na koniec wklepać w skórę,tak by dopełnić rytuału piękna i zacząć cieszyć się bardziej nawilżoną , świeżą i promienną cerą. Moja cera jest mi wdzięczna za tak intensywne nawilżenie. Bardzo fajna maska, potrafi naprawdę nawilżyć przesuszoną skórę twarzy, warto raz , dwa razy w tygodniu zapewnić swojej cerze taki prezent. 

Maseczka peeling K+K Fitomed

Autor: Unknown 0 komentarze
Uwielbiam mazać się wszelkiego rodzaju maseczkach, glinkach, błotkach, zarówno tych domowej produkcji, jak i "gotowców". Taki ze mnie maseczkowy nałogowiec.
Dziś mam dla was Maseczkę-peeling z Fitomed . Kwas mlekowy 4% w niej zawarty, ma za zadanie rozluźniać spoiwo międzykomórkowe, złuszczać nadmiar zrogowaciałych komóreki odsłaniać "młodsze", jaśniejsze warstwy naskórka. Dodatek korundu za to pogłębia proces złuszczania.
Maseczka spłyca zmarszczki tzw. "kurze łapki" oraz zapewnia lepsze wchłanianie kosmetyków odżywczych. W przypadku cery trądzikowej skutecznie redukuje objawy trądziku i zapobiega powstawaniu wyprysków.
Stosowanie: 
-do cery dojrzałej-raz, dwa razy w tygodniu
-do cery trądzikowej- poczatkowo raz dziennie, przez 5-7 dni, potem profilaktycznie raz na 2-3 dni.
Maseczke nałozyć na twarz i delikatnie wymasować skórę, umyc twarz wodą, posmarować kremem odżywczym
Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczacej sie i naczynkowej oraz pod oczy.
Moja opinia:
Maseczka znajduje się w zakręcanym, plastikowym pojemniczku. Jest biała, odrobinę lejąca, jakby lekko żelowa, zawiera w sobie kryształki korundu-niby maleńkie, niepozorne, a ostre jak szkło, to własnie one peelingują i to dość konkretnie, wiec posiadaczkom trądziku proponuje ten specyfik stosować tylko jako maseczkę. Ja moge sobie pozwolić by nałożyc na 5 min na twarz, a potem wymasować , nie czekajcie zbyt długo na peelingowanie, bo ona dośc szybko wchłania sie w skórę.
Zapach dosć paskudny, przypomina mi kwasy, na szczęscie ulatnia sie szybko, i uważajcie na zawarty w niej kwas mlekowy-może podrażnić i policzki poszczypać,koniecznie po jej zastosowaniu nałóżcie coś odżywczego, lub bardzo nawilżającego na twarz, bo kwas mlekowy moze odrobinę wysuszyć.
Muszę przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona, świetnie wygładza, zmarszczki są mniej widoczne, radzi sobie z przebarwieniami (nawet rozjasnia piegi). Po jej uzyciu dopiero czuję, że moja twarz jest porzadnie oczyszczona, miękka i gładka. Gotowa na akcję odżywianie lub "serum-owanie"
Proponuję Wam nałożyć ją na dłonie-super uczucie miękkich rączek bez użycia kremu gwarantowane.


Skład: Aqua, Korund, Lactic Acid, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.

                                                                 Polecam Fitomed


Hydrogel Golden Crystal Eye Mask Koloidalne złoto hydrożelowa maska na okolice oczu Med beauty

Autor: Unknown 1 komentarze
Dziś maseczka żelowa od Med Beauty ciekawy dodatek w pielegnacji okolic oczu. Moja pierwsza, ale nie ostatnia, co prawda, potrzebujemy min 15 min spokoju, ale myślę, że tyle każda z nas znajdzie, tym bardziej, że maseczka pozwala szybko pozbyc się niedoskonałości w okolicach oczu, a oczy, to akurat ta część ciała, która, mimo, że jest wyjątkowo delikatna, ma bardzo dużo pracy, więc trzeba się  o nią wyjatkowo się troszczyć 
Opis:Przeciwzmarszczkowa maska na okolice oczu (pod oczy i na powieki) w postaci płatu hydrożelowego. Dzięki technologii mikromolekuł zapewnia głębokie przenikanie w warstwy skóry koloidalnego złota, morskiego kolagenu, NMF i wit. E. To wyjątkowa i błyskawiczna kuracja spłycająca i wygładzająca zmarszczki. Przywraca młodzieńcze spojrzenie w niecałe 15 min. !!! Daje natychmiastowe i trwałe efekty.
Przeznaczenie: zmarszczki w okolicach oczu
Skład:
  • Koloidalne złoto
  • Morski kolagen
  • NMF
  • Wit. E
  • Elastyna
  • Olejek lawendowy
Korzyści:
  • likwidacja lub zmniejszenie zmarszczek różnego typu
  • natychmiastowe odmłodzenie
  • opóźnienie procesów starzenia
  • zwiększenie jędrności i witalności
  • odżywienie i zregenerowanie suchej skóry wokół oczu
  • likwidacja obrzęków i rozjaśnienie tzw. „ sińców pod oczami”.
Propozycja stosowania w profesjonalnych zabiegach kosmetycznych:
  • w trakcie wielu profesjonalnych zabiegów odmładzających i nawilżających
  • po zabiegu henny
  • jako ekspresowy zabieg przed tzw. „ wielkim wyjściem”. 
Sposób użycia:
Wersja WARM: Włożyć zapakowaną maskę do naczynia napełnionego wodą o temp. 40°C i pozostawić na 10 sekund. Otworzyć opakowanie i nałożyć płat hydrożelowy na oczy, a resztę substancji aktywnych za pomocą pędzelka nałożyć na twarz. Pozostawić na 15-20 minut. Usunąć w jednej części.
Wersja COOL: nie należy umieszczać opakowania z płatem hydrożelowym w naczyniu z ciepłą wodą, a bezpośrednio po wyjęciu z opakowania zaaplikować na skórę.
Moja opinia:
Jest to maska na oczy, dzięki której możemy wykonać profesjonalny zabieg we własnym domu. W srebrnym opakowaniu/folii znajdują sie dwa hydrożelowe krążki miękkie, elastyczne, wygodne do położenia na powieki.Leżymy sobie, słuchamy muzyczki- u mnie to ostatnio sountrack z "Greya" (nie żebym była fanką tej powieści, po prostu Ellie śpiewa ją cudownie). Możemy mieć otwarte oczy, bo wycięcia pozwalają na to. Raczej nie radzę w niej chodzić, bo krażki mogą się przesuwać, Lepiej usiąśc wygodnie, poczytać książkę, lub obejrzec Tv.
Maskę możemy stosować na zimno i na ciepło. Ja miałam dwie maseczki, więc mogę Wam powiedzieć, że zastosowana "na zimno" dała szybki widoczny efekt, jakby obkurczenia tkanek, oko stało się wyraźniejsze, skóra wokół napięta i wygładzona. Fajny efekt na szybko przed "wyjściem" lub rano np. "po imprezie". Po użyciu "na ciepło" efekt troszkę inny, ale równie skuteczny, miałam wrażenie, że tym sposobem maska działała bardziej odżywczo, skóra była bardziej nawilżona, a zmarszczki wygładzone. Osobiście bardziej odpowiada mi efekt po użyciu na ciepło. 
Bezzapachowe, nie drażniące, nie wysuszające skóry.
Standartowo po 15-20 min, maseczke ściągamy, pozostały płyn rozsmarowujemy, i cieszymy sie odmłodzoną skórą w okolicach oczu. Skóra jest zregenerowana a efekty widać "gołym okiem"



Sklad: Aqua, Honey, Glicerin, Niacinamide, Collagen, Hialuronic Acid, Sodium Alginate, Sodium PCA, Lvendula Angustifolia( Lawender)Oil, Aloes Barbanesis Leaft Extrac, Benzyl Alkohol, Metylparaben, Tocopheryl Acetate.

Med Beauty Algaplast Banana Mask

Autor: Unknown 0 komentarze
Po oczyszczeniu cery za pomocą peelingu np. fajnego enzymatycznego, o którym pisałam tutaj, czas na maseczkę, no bo skoro domowe spa, no to musi być  full serwis.
Maska algowa odżywczo – regenerująca zawiera w swoim składzie ekstrakt z banana, który bogaty jest w znaczne ilości cukrów (glukoza, fruktoza), składników mineralnych (mangan, magnez, żelazo, siarka, fosfor, potas), wit. z grupy B, wit. A, E, C, PP. Ekstrakt z banana doskonale wspomaga odnowę komórkową, rewitalizuje i regeneruje skórę. Posiada działanie antyoksydacyjne, natłuszczające, odżywcze, przyspieszające gojenie, zmiękczając, mineralizujące i witaminizujące.
Przeznaczenie: dla wszystkich typów cery; szczególnie dla skóry suchej, wrażliwej.
Skład:
Ekstrakt z owoców banana – bogaty w cukry, składniki mineralne, witaminy, dzięki którym nawilża, odżywia, uelastycznia, regeneruje skórę. 
Alginat - otrzymywany z alg morskich (głównie alg brązowych), posiada właściwości nawilżające i ochronne. 
Glukoza – cukier prosty, wykazuje działanie nawilżające.
Korzyści:
Odżywienie i regeneracja
Zmniejszenie podrażnień i szorstkości skóry 
Rewitalizacja skóry
Spowolnienie procesów starzenia
Propozycja stosowania w profesjonalnych zabiegach kosmetycznych:
po mikrodermabrazji 
oxybrazji 
pilingu kawitacyjnym 
pilingu chemicznym 
oczyszczaniu skóry 
thermaliftingu RF 
mezoterapii bezigłowej 
mezoterapii mikroigłowej 
jonoforezie
sonoforezie
przy zabiegu pielęgnacyjnym
Sposób użycia:
Wlać 50 ml wody o temperaturze 20oC do 15 - 30 g (około 50 ml) proszku, mieszając energicznie, aż do uzyskania jednolitej masy (około 1 min.). Następnie nałożyć na całą twarz - łącznie z powiekami i ustami, pozostawiając wolne otwory nosowe. Po upływie 15-20 min. zdjąć maską w całości. Zaaplikować odpowiedni tonik i krem pielęgnacyjny.

Moja opinia:
Znów bawimy się w czarownicę, mieszającą eliksiry, tym razem w foliowej torebce mamy proszek o ładnym waniliowym odcieniu, gdzie zaraz po otwarciu zaskoczył mnie zapach.... banana, taki prawdziwy dojrzały banan, w maseczce, nie czuć zupełnie chemii, Po przygotowaniu, mikstura przypomina gęstą galaretę, którą trzeba szybko nałożyć, bo bardzo szybko próbuje zastygnąć. Maska, jak na algową przystało dzielnie trzyma się na twarzy, z jednej strony fajnie, bo nic nie spływa z buzi, ale potem trzeba ją zdjąć z siebie, a ja tego właśnie nie znoszę w maseczkach algowych-tego ciagnięcia zasuszonych glutów. 
Muszę jednak przyznać, że dla efektów, jakie daje ta maseczka, warto się pomęczyć z jej zdejmowaniem, bo skóra jest świetnie zregenerowana, wygładzona i odżywiona. Po prostu czuć, że działa, bo moja twarz jest pełna blasku i świeżości. Świetna jest, pomimo, że jestem leniwcem, nielubiącym przygoowywać, no i potem myć miseczki oraz pędzla, warto, naprawdę warto poświecić się dla takiego przyjemnego i namacalnego efektu na twarzy. 






                                                               Med Beauty

Med Beauty Peeling Enzymatyczny

Autor: Unknown 0 komentarze
Peelingi, to moja podstawa w pielęgnacji cery. Lubie zarówno te mechaniczne, jak i enzymatyczne, wszystko zależy od tego, na co akurat ma ochotę moja cera. Jesli potrzebuję porzadnego oczyszczania, to stosuję mechaniczne, ale jesli czuję, że moja skóra staje się odwodniona, zaczerwieniona, podrażniona, to wtedy siegam po enzymatyczny.
W zasadzie peelingi enzymatyczne poleca sie dla cery naczynkowej, wrazliwej i suchej, ponieważ nie zawiera ściernych drobinek, którymi trzeba nacierać twarz. Ich działanie peelingujące polega na rozpuszczaniu naskórka przy pomocy enzymów roslinnych. Według mnie, peelingi enzymatyczne może stosować każdy, jak wspomniałam wcześniej wszystko zależy od obecnego  stanu skóry, od tego na co nasza skóra ma właśnie ochotę.


Dziś peeling enzymatyczny od Med Beauty
Zawiera naturalne enzymy: papaine i bromelainę, które hydrolizują(rozkładaja) białka martwych komórek warstwy rogowej naskórka. Łagodnie złuszczają i oczyszczają skórę. Przygotowują do przyjęcia substancji odżywczych. Dokładniejsze informacje tutaj
Polecany dla każdego rodzaju skóry, szczególnie dla skóry delikatnej, wrażliwej, naczyniowej.
Moja opinia: 
Peeling w postaci sproszkowanej, znajduje się w foliowej torebce zamykanej na "klips". Specyfik przygotowujemy samodzielnie, mieszając 5 g lekko szarawego proszku z wodą (oczywiście stosujemy plastikowe narzędzia-miseczka, mieszadełko). Opakowanie 30 gr, więc wystarczy nam na 6 zastosowań. ja nakładam go na twarz paluszkami, ale oczywiscie zwolenniczki pędzla, bez problemu sobie poradza z aplikacją. Po kilku chwilach po nałożeniu, kosmetyk zaczyna wysychać, więc można pokusić się o jego nawilżenie jakimś płynem, na szczęście się nie kruszy, ani nie obsypuje. Po upływie 5-15 min wg. zaleceń producenta zmywamy wodą i tonizujemy skórę, zmywanie jest prawie bezproblemowe.



No i jaki efekt? Skóra jest odświeżona i naprawdę dobrze oczyszczona, twarz jest miękka, widocznie zmatowiona, a zaczerwienienia zredukowane. Czarne zaskórniki znikają, pory się ładnie zamykają. Bardzo ciekawy produkt, mający za zadanie oczyścić twarz, sprawdza się bardzo dobrze.
Polecam wszystkim tym, którym zależy na delikatnym oczyszczaniu twarzy, oraz tym, którzy nie przepadają po prostu za tarciem naskórka.

Skład : Kaolin, Diatomaceus Earth, Bentonite, CL77891 (Titanium Dioxide), Maltodextrin, Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract.


                                                                  Med Beauty

Rozświetlam cerę z Beauty Formulas

Autor: Unknown 1 komentarze
Maseczki Beauty Formulas znam od pewnego czasu, pamietam, ze kiedyś użyłam kokosowej, która fajnie pachniała... ale bardziej lawendą niż kokosem, ładnie nawilżyła twarz, miałam też maskę do włosów z miodem w składzie, ta była też w miare ok, choć pamiętam, że był w niej alkohol.
Zaczęłam w ten sposób, ponieważ od Pani Sylwii z Equilibry otrzymałąm do przetestowania właśnie Rozświetlającą Maskę do twarzy Beauty Formulas. Maska ma przywrócić pozbawionej życia skórze świeżość i blask, rozjaśnić ją i sprawić, że twarz nabierze promiennego wyglądu.
Zawiera arbutynę, wyciąg z korzenia morwy, wyciąg z kwiatu pomarańczy i zielonej herbaty, które wnikają w głąb naskórka, odżywiają i wyrównują jej barwę.



Oczyszczanie i nawilżanie z algami od Bingo Spa

Autor: Unknown 15 komentarze
Dziś lekko i przyjemnie dzięki masce do twarzy zawierającej kompleks algowy oraz kolagen, która ma oczyścić cerę oraz ją nawilżyć.
Maseczka przyjemna w dotyku, żelowa, lekko mleczna, gęsta konsystencja-w sam raz na lato, lekka i taka jakaś mięciutka. Łatwo nakłada się ją na twarz, nie spływa, do tego ma przyjemny perfumowany zapach( no to akurat może być przeszkodą dla zwolenniczek zapachów raczej naturalnych).
Nakładana 2-3 w tygodniu na ok. 15 min sprawia, że moja skóra jest przyjemnie nawilżona, miękka i delikatna w dotyku. Czuję, że cera  lepiej oddycha po niej i łatwiej przyjmuje na twarz inne specyfiki. Algi bardzo lubię za działanie odżywcze z kolagenem również już moja skóra miała przyjemność się zapoznać , z tej maseczki jestem bardzo zadowolona-  ale jako fajne  nawilżanie, ponieważ nie zauważyłam na mojej skórze znikania zaskórników, czy choćby zmniejszenia porów.
Świetna letnia konsystencja, do tego wygodne, zakręcane pudełeczko, z którego można nabierać kosmetyk szpatułką, można wypróbować , cena całkiem przyjazna 10 zł za 120 gr.



                                                           
                                                         http://www.bingo.net.pl/

Polecam stosowanie maseczek choćby raz w tygodniu:)
Edit-z wrażenia nie dodałam zdjęć
Postaram się wieczorem poodwiedzać Wasze blogi, bo dziś mamy zakręcony dzień, nasza suczka się szczeni-już są trzy mini shih-tzu, wszystkie na razie biało czarne,-a matka i ojciec w rudościach, pierwszy raz widzę psi poród, oj jak dobrze, ze ona się szczeni właśnie dziś jak mąż jest w domu:)
No to czekamy co będzie dalej.




PODPIS

Efektima i jej maseczki

Autor: Unknown 24 komentarze
Maseczki upiększające-bardzo je lubię, wszelkiego rodzaju i działaniu, mogę nakładać codziennie, czy to wieczorem w wannie, czy też podczas sprzątania, czy tak jak teraz przed komputerem. Ważne, żeby nie spływała mi z twarzy i generalnie wolę "gotowce"-po pewnej algowej, mam uraz do samodzielnie przygotowywanych.
Dziś mam dla Was dwie maseczki od polskiej firmy kosmetycznej Efektimy

Iuventus Maska do twarzy

Autor: Unknown 22 komentarze
Dziś Wam przedstawiam maskę do twarzy Iuventus o działaniu odżywiająco-nawilżająco i odmładzającym.
Trudno jest mi zrobić zdjęcie opakowania, ponieważ opakowanie, to taka srebrna, torebka foliowa, która sie bardzo świeci i mój aparat sobie nie radzi.



Jest to maska w formie kompresu, z wycięciami na oczy, nosek i usta. Kompres wykonany z materiału przypominającego bawełnę, jest bardzo mocno nasączony płynem, wręcz ocieka. Przyjemny, świeży zapach ułatwia stosowanie.
Na twarzy układa się dobrze, jednak ja wolę sobie poleżeć przez te 15 min. bo boję się że zaraz ze mnie spłynie. Po ściągnięciu, twarz jest bardzo mocno nawilżona , skóra nie jest podrażniona. Bardzo przyjemne odczucie miękkiej, wygładzonej i dobrze nawilżonej skóry bez efektu klejenia się na twarzy.v Fajne jest to, że po zdjęciu maski, nic więcej nie trzeba przy niej robić, nie trzeba zmywać mazideł. Myślę, że przy regularnym stosowaniu w widoczny sposób poprawia wygląd cery.
Generalnie, pomimo tak dobrego podziałania na moją skórę, nadal nie przepadam za taką formułą kompresu. Poleżałam sobie chwilę z nią, a resztę odżywczego płynu po prostu delikatnie wcierałam w twarz.
A jak u Was z maseczkami-kompresami lubicie?
Zapraszam na stronę producenta Iuventus i tutaj E-kosmetyki

Maska algowa Tso Moriri czyli nie zawsze, to co zdrowe sprawdza się na mojej twarzy

Autor: Unknown 27 komentarze
Maska algowa z acerolą i witaminą C od Tso Miriri jest maską typu peel off, której zadaniem jest hamowanie i redukcja efektów starzenia się skóry. Algi sa bogatym źródłem polisacharydów,białek, minerałów oraz witamin.Regularne stosowanie ma spłycić płytkie zmarszczki, zniwelować rumień twarzy oraz łagodzić zmiany naczynkowe.





Maska, to jasno różowy proszek, do rozrabiania z wodą, zamknięta w 30 gramowej srebrnej torebce-niepraktycznej, natychmiast przesypałam ją do słoiczka po kremie. Sposób użycia-wymieszaj maskę z letnią wodą 30gr proszku na 90 ml wody. No ok, ale ile to jest 30 gr?-wzięłam miarkę od syropu, no i chyba odmierzyłam-strasznie niepraktyczne rozwiązanie, nawet nie wiem, czy te 30 gr, nie będzie za dużo, lub za mało. konsystencja po wymieszaniu, to takie różowe glutki-niezbyt przyjemne. Zapach-paskudny, pachnie podobnie do pudru do twarzy, jaki w dawnych czasach używały moje ciotki, duszący, nieprzyjemny, ale oczywiście, zakładam, że to zapach suszonych alg, więc ok, dam radę. Różowe glutki nakłada się dziwnie, momentalnie zasycha na twarzy, żadna przyjemność. Pozostawić na skórze 15-20 min, ale jak tego dokonać, jeśli maska tak szybko zasycha, powodując bardzo nieprzyjemne ściąganie skóry. No ok, przejdźmy teraz do zdejmowania maseczki-to jest dopiero wyczyn, trzeba to zmyć pod bieżącą woda, bo samo zdejmowanie, w moim przypadku, okazało się niestety bolesne, tarło, piekło, po prostu darła się.
Co z działaniem-skóra napięta, gładka i ujędrniona, nie wiem jak z efektami naczynkowymi, bo nie mam cery naczynkowej.
Czy spróbuję ponownie-niestety nie, pomimo naprawdę dobrego składu:
Solum Diatorneae (Diatornaceous Earth/Terre de Diatomees) - Algin - Calcium Sulfate - Tetrasodium Pyrophosphate - Sodium Ascorbate - Silica - Spirulina Maxima Extract - Trisodium Phosphate - Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Oil - Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract - Maltodextrin - CI 12085 (Red 36 lake) - CI 15985 (Yellow 6) - Limonene - Linalool

Moja mama zawsze powtarza, że "chcesz być piękna-musisz cierpieć", więc przeżyję to rozrabianie, konsystencję i zapach, ale nie dam rady jej ściągać z twarzy.

Oczyszczamy i łagodzimy cerę z Dermo Pharma

Autor: Unknown 20 komentarze
Dermo Pharma
Opiszę Wam dziś dwa produkty, które otrzymałam do przetestowania od firmy Dermo Pharma
Peeling enzymatyczny, którego formuła oparta jest na unikalnym połączeniu aktywnych składników kompleksu kwasów AH-skoncentrowanej mieszanki 5 ekstraktów roślinnych: jagody, trzciny cukrowej, syropu klonowego, pomarańczy i cytryny.
Peeling oczyszcza łagodzi, zapewnia uczucie świeżości. L-arginina działa nawilżająco i regenerująco. Aktywne cząstki i ekstrakt z jabłka zmniejszają widoczność porów, złuszczają oraz pobudzaja proces odnowy komórkowej.
Przyjemna konsystencja, bez konieczności tarcia.
Przeznaczony dla wieku 20-60.


Dwie saszetki , gdzie jedna 5ml wystarcza na jednorazową aplikację Nałożyłam tak jak producent zaleca na twarz i szyję (na dekolt jedna saszetka już nie starczyła) masowałam delikatnie kolistymi ruchami i pozostawiłam na kilka minut. Konsystencja kremowo żelowa, biała, jest lekka przez co łatwo się ją nakłada. Podczas masowania na skórze pojawiły się takie jakby wiórki. Produkt bardzo miły w stosowaniu, nic nie piecze, nie ściąga, świeży lekko owocowy cytrusowy zapach, łatwo się go zmywa ciepłą wodą.
No i teraz najważniejsze-co z efektami? Ponieważ jest to peeling enzymatyczny, nie potrzebujemy trzeć skóry, co sprawia, że jest ona niepodrażniona. Ma tę zaletę, że złuszcza naskórek bardzo delikatnie, bo przy peelingu mechanicznym drobinki typowo ścierają naskórek, natomiast enzymatyczny rozpuszcza go. W związku z tym, że działa tak delikatnie, może być za słaby dla cery tłustej z dużą ilością zaskórników, na szczęście można kupić peelingi enzymatyczne do cery tłustej
A jak sprawdził się na mojej cerze mieszanej-na pewno skóra jest gładka i miękka, czuję, że lepiej oddycha, dobrze odświeżona i przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Spektakularnych efektów w stylu zmniejszenie ilości zaskórników nie odczułam. Myślę, że to własnie kwestia delikatnego działania enzymów.
Czyli miły delikatny oczyszczacz, jednak dla porządnego oczyszczania, powinnam jednak poszukać peelingu do cery tłustej.
Maska kompres 4D
Jest to rewolucyjna maska, nasączona aktywnymi składnikami, idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy, równomiernie rozprowadza skoncentrowaną formułę, oraz skutecznie działa w kierunku wnętrza skóry.
Jego działanie skupione jest na skórę zaczerwienioną, podrażnioną, suchą i napiętą.
Skoncentrowane działanie substancji aktywnych: ekstrakt z pomidora, aloesu, z liści i kory wierzby białej, żeńszenia, alantolina, oczar wirginiński, wit. E -niezły arsenał

                                              Uwaga-zdjęcia dla osób o mocnych nerwach!


Maska, to rodzaj tkaniny, nasączonej dużą ilością płynu, który na szczęście nie spływa z wyciętymi otworami na oczka i usta, pod oczami mamy takie klapeczki, które możemy również położyć na powieki. Sama tkanina jest dość duża, miałam problem z rozłożeniem jej na twarzy, jednak jak się położyłam, to przez 20 min  maska  w miarę dobrze utrzymała się na swoim miejscu, choć musiałam ją poprawiać. Delikatny i miły świeży zapach, dobrze nasączona składnikami, które nie spływają, sam kompres nie wysycha, przez cały czas aplikacji był tak samo wilgotny.
Efekt na skórze po zastosowaniu jest fajny, cera ładnie nawilżona, miękka, delikatna, sprawdziła się na mojej twarzy, która pod wpływem obecnej pogody i ogrzewania jest przesuszona i napięta. Efekt nawilżenia utrzymuje się nawet następnego dnia, skóra jest gładka i sprężysta.
Maska może być ciekawą alternatywą dla osób nie lubiących mieszać się  w standartowych papkach i maseczkowych maziach, ale za to zdecydowanie polecam podczas aplikacji położyć się na te 15-20 min.

Dar Natury od Mud Spa

Autor: Unknown 26 komentarze
Dzięki uprzejmości Mud Spa miałam przyjemność przetestować krymskie błoto wulkaniczne.
Ten unikatowy produkt znajduje się pod ziemią na wysokości 6-9 km, w obrębie Morza Czarnego. Wypływa w gotowej postaci z kraterów wulkanicznych. 
Dokładne informacje możecie przeczytać na Stronie.
Tak w skrócie Wam opiszę, że błoto wulkaniczne posiada silne właściwości oczyszczające, przeciwzapalne, łagodzące, stymulujące wydalanie toksyn z organizmu oraz regeneruje organizm 
Ogólne wskazania do zastosowania:
-skóra sucha wrażliwa,mieszana i tłusta
-trądzik
-cera przekwitająca
-blizny
-rozstępy
-cellulit
-łupież, wypadanie włosów
-ujędrnienie, 
-relaks i ukojenie
Jest kilka przeciwskazań do stosowania, na szczęście, to tylko naprawdę poważne przeszkody zdrowotne, nie pozwolą nam na stosowanie tego produktu tutaj.
Czas na moje testy:



Błotko otrzymałam w formie próbki-myślę, że to około 50 gr, do paczuszki dołączona była ulotka z dokładnym zastosowaniem i opisem produktu, niestety nigdzie nie mogę znaleźć składu.
Błoto wszyscy wiedzą jak wygląda , geste, ale maziste, z maleńkimi drobinkami, jakby peelingującymi. Zapachu nie czuć wogóle, a spodziewałam się że będzie czuć mułem.
Na twarz nałożyłam cienka warstwę błota, a przed użyciem podgrzałam w kąpieli wodnej do ok. 40 stopni, jak zalecił producent. Trzymałam tą maskę ok. 15 min, czując przyjemne rozgrzewanie ale też lekkie ściąganie skóry, jak zasychała. Błoto pokazało wszystkie pory jakie mam na twarzy-masakra, sporo tego. Zmywa się bardzo łatwo. Efekt po zastosowaniu przeszedł moje oczekiwania, pory zmniejszone, zaskórniki znikły prawie wszystkie. Skóra jest jędrna, oczyszczona, miękka,  co dla mnie najważniejsze, jest naprawdę matowa, nie świeci się przez cały następny dzień.Jestem bardzo zadowolona z efektów, to jedna z nielicznych masek, które stosuję w celu oczyszczania cery, która naprawdę na mnie działa.
Niestety nie powinnam jej stosować na pozostałe części ciała, ponieważ jednym z nielicznych przeciwskazań jest ciąża, trudno. Nie dowiem się jak ujędrniła by moje piersi i brzuch po ciąży, ponieważ jej termin przydatności po otwarciu to 6 mcy-więc nie zdążę.
Cena 149 zł za opakowanie 500 ml, obecnie w promocji 119 zł. Wydaje się być sporo, jednak jest to bardzo wydajny kosmetyk i do tego w 100% naturalny. Jeśli u.da mi się "naciągnąć" siostrę na niego, to kupimy sobie, ale to dopiero pod koniec roku.
P.S. Jeśli będziecie miały jakieś pytania nt. błotka, zapraszam na FB, bardzo sympatyczna Pani nie zrażając się moimi pytaniami odpowiadała na nie z cierpliwością. Dowiedziałam się też, że nie należy stosować na tatuaż, co jest ciekawą informacją oraz w przypadku choroby nowotworowej, na szczęście ja już po, więc mogę używać na twarz -hura.

Maska winogronowa Bingo Spa

Autor: Unknown 22 komentarze
W sklepie Bingo Spa wybrałam własnie tą maseczkę ze względu na jej przeznaczenie, ponieważ jest polecana do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i zanieczyszczonej. Zawiera 5% czystego oleju winogronowego oraz kompleks ujędrniający. Stosowanie: nanieść na twarz, szyję i dekolt na ok.15 min, po czym zmyć letnią wodą.

Opakowanie przeźroczyste, z zakrętką, łatwe do nabierania kosmetyku na paluszki.. Opis wyraźny, choć brakuje wzmianki jak często stosować , do jakiej cery jest przeznaczony i na co tak naprawdę działa. Konsystencja bardzo przyjemna, lekko żelowa, jakby galaretowata, bardzo wydajny.Niestety zapach, jak dla mnie bardzo nieprzyjemny, taki jakby olejowy, zdecydowanie winogrona tam nie czuć, no chyba, że ten zapach, to własnie czysty olej winogronowy?!. Zapach mnie odrzuca. Działanie-podrażnień brak, wysypki brak, skóra jest wygładzona i miękka. Niestety na mojej mieszanej cerze nie zauważyłam żadnych zmian typu zwężenie porów, oczyszczenia, czy zmniejszenia wydzielania sebum. A na takie efekty liczyłam, czytając o przeznaczeniu produktu, oczywiście wiem, że cudów nie ma , jednak odrobinę mogła by zadziałać. A tak, to zwykła maseczka, typowo nawilżająca i poprawiająca delikatność cery.. Gdzie zachwyciło mnie serum miętowo-czekoladowe Bingo /Spa, tak maska nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia, nawet więcej, zapach sprawił, że oddam go w dobre ręce, które może lepiej ją docenią. Oczywiście, to moja opinia, bo czytałam na innych blogach, że maska jest świetna,  u mnie ona egzaminu nie przeszła.
Dostępna jest na Stronie Sklepu w cenie 12 zł  za pudełko 120 gr.

Autor: Unknown 1 komentarze
Na początku października zostałam otagowana przez Miragę tutaj. Niestety nie wzięłam udziału w tagu, a teraz czytając Wasze posty, zaczynam żałować. Problem w tym, że kiedyś nałożyłam sobie maseczkę przy Julce i jak ona mnie zobaczyła, to wpadła w taki ryk, ze nie mogłam jej uspokoić ani nawet wziąć jej na ręce. A wieczorem jak już idzie spać, to zwyczajnie mi się nie chce. Żałuję, bo trzeba było chociaż nakładać maseczkę przy wieczornym sprzątaniu, były by dwie korzyści- posty dla Was, żebyście poznały recenzje kosmetyczne, i dla mojej cery,żeby poprawić jej wygląd. -No i kicha październik się kończy, a ja użyłam tylko jednej maseczki: Efektima Maseczka oczyszczająca.

Kupiłam ją w Rossmanie, cena 3,50.
W skrócie z opakowania: nowoczesna, skuteczna i szybko działająca. Zastosowany kaolin wchłania zanieczyszczenia i nadmiar tłuszczu, nagietek i rumianek koja i łagodzą podrażnienia, zapobiegają powstawaniu nowych zmian na skórze. nałozyć na 20 min.
Ode mnie: maseczka jest gęsta, łatwa do nałożenia. Kolor jasno zielony, taki lekko miętowy, podczas zasychania zmienia kolor na biały. Pachnie bardzo ładnie świeżo, kwiatowo ( to chyba nagietek). Przyjemnie chłodzi,. Dobrze oczyściła moją twarz, pozbyłam się paskudnych czarnych kropek na nosie. skóra jest miękka i gładka i co ważne matowa.. ciekawe jest, że podczas zasychania widać dokładnie wszystkie pory i nierówności, widać, ze wchłania zanieczyszczenia. Jest jednak mało wydajna, sporo trzeba jej nałożyć, opakowanie 10ml starcza na 2 aplikacje, na szczęście cena jest dobra..
Kupię ponownie, to taka moja domowa wizyta u kosmetyczki.

Nuxe Maseczka nawilżająca i kojąca

Autor: Unknown 1 komentarze

Przeznaczona do skóry wrażliwej. Cytat z opakowania " Prawdziwe źródło dobrego samopoczucia i świeżości, ta maseczka gasi pragnienie odwodnionej skóry.


Moja opinia: skład wygląda bardzo zachęcająco: 8 mleczek roślinnych, sol z aloesu, kwiat migdałowca i pomarańczy, zawiera 90% składników pochodzenia naturalnego, nie zawiera parabenów. Produkt niekomedogenny. Plastikowa tubeczka z 50 ml produkty, zaskoczyła mnie już na samym początku zafoliowanym dziubkiem-znaczy-mam pewność, że żaden nos tam nie zaglądał, ani żadne palce nie testowały przede mną. Świetna konsystencja, taka jakaś mięciutka, nie klei się i nie jest tłusta. Zapach taki ziołowy, jakby roztartych w dłoniach polnych kwiatów-szczerze mi osobiście nie odpowiada, niestety mając ją na sobie 10 min, wolałabym czuć coś ładniejszego- przecież ma w składzie np. kwiat pomarańczy . no ale o gustach się nie dyskutuje, a moze to faktycznie lepszy taki zapach-bardziej eco. No nic kosmetyk za cenę ok. 50 zł, nie musi pachnieć, ale za to musi działać. No i działa genialnie-nawilża, nie podrażnia, cera jest gładziutka, miękka, odżywiona. Duży plus, że można ją stosować na "okolice oczu", przyznam, że ja nakładam ją nawet na powieki, które robią się delikatne, szybko znikają zaczerwienienia. Naprawdę na mnie działa.Jestem zadowolona, jednak cena może naprawdę "powalić na kolana". 
 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting