Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fitomed. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fitomed. Pokaż wszystkie posty

Maseczka peeling K+K Fitomed

Autor: Unknown 0 komentarze
Uwielbiam mazać się wszelkiego rodzaju maseczkach, glinkach, błotkach, zarówno tych domowej produkcji, jak i "gotowców". Taki ze mnie maseczkowy nałogowiec.
Dziś mam dla was Maseczkę-peeling z Fitomed . Kwas mlekowy 4% w niej zawarty, ma za zadanie rozluźniać spoiwo międzykomórkowe, złuszczać nadmiar zrogowaciałych komóreki odsłaniać "młodsze", jaśniejsze warstwy naskórka. Dodatek korundu za to pogłębia proces złuszczania.
Maseczka spłyca zmarszczki tzw. "kurze łapki" oraz zapewnia lepsze wchłanianie kosmetyków odżywczych. W przypadku cery trądzikowej skutecznie redukuje objawy trądziku i zapobiega powstawaniu wyprysków.
Stosowanie: 
-do cery dojrzałej-raz, dwa razy w tygodniu
-do cery trądzikowej- poczatkowo raz dziennie, przez 5-7 dni, potem profilaktycznie raz na 2-3 dni.
Maseczke nałozyć na twarz i delikatnie wymasować skórę, umyc twarz wodą, posmarować kremem odżywczym
Nie zaleca się stosowania do cery suchej, łuszczacej sie i naczynkowej oraz pod oczy.
Moja opinia:
Maseczka znajduje się w zakręcanym, plastikowym pojemniczku. Jest biała, odrobinę lejąca, jakby lekko żelowa, zawiera w sobie kryształki korundu-niby maleńkie, niepozorne, a ostre jak szkło, to własnie one peelingują i to dość konkretnie, wiec posiadaczkom trądziku proponuje ten specyfik stosować tylko jako maseczkę. Ja moge sobie pozwolić by nałożyc na 5 min na twarz, a potem wymasować , nie czekajcie zbyt długo na peelingowanie, bo ona dośc szybko wchłania sie w skórę.
Zapach dosć paskudny, przypomina mi kwasy, na szczęscie ulatnia sie szybko, i uważajcie na zawarty w niej kwas mlekowy-może podrażnić i policzki poszczypać,koniecznie po jej zastosowaniu nałóżcie coś odżywczego, lub bardzo nawilżającego na twarz, bo kwas mlekowy moze odrobinę wysuszyć.
Muszę przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona, świetnie wygładza, zmarszczki są mniej widoczne, radzi sobie z przebarwieniami (nawet rozjasnia piegi). Po jej uzyciu dopiero czuję, że moja twarz jest porzadnie oczyszczona, miękka i gładka. Gotowa na akcję odżywianie lub "serum-owanie"
Proponuję Wam nałożyć ją na dłonie-super uczucie miękkich rączek bez użycia kremu gwarantowane.


Skład: Aqua, Korund, Lactic Acid, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Hyaluronate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, D-Panthenol, Trilaureth-4-Phosphate Caprylic/Capric Triglyceride, Peg-7 Glyceryl Cocoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerine.

                                                                 Polecam Fitomed


Fitomed Olej ze słodkich migdałów

Autor: Unknown 0 komentarze
Naturalne oleje mają bardzo wiele zastosowań, od pielegnacji włosów, całego ciała , twarzy, dłoni, można się nim wysmarować od samej góry do samego dołu, od czubków włosów, aż po stopy.
Olejek migdałowy bogaty w naturalne składniki, przede wszystkim szereg substancji odżywczych: protein, soli mineralnych oraz witamin A, E,D i witamin z grupy B. Zawiera duze ilosci kwasu linolowego i oleinowego. Te składniki sprawiają, że olejek migdałowy posiada bogate właściwości , a jego regularne stosowanie przyczynia się do nawilżenia i ujędrnienia skóry, łagodzenia podrażnień, opóźnienia procesów starzenia. Chroni skórę przed działaniem negatywnych czynników zewnętrznych , zapobiega odwadnianiu komórek , wzmacnia barierę ochronną skóry.
Wachlarz zastosowań olejku migdałowego jest bardzo duży. Od stosowania na twarz, jako kosmetyk oczyszczający, czy też nakładany zamiast kremu do skóry suchej, wrażliwej i dojrzałej. W pielęgnacji ciała świetnie nawilży i uelastyczni skórę (polecany kobietom w ciąży w ramach profilaktyki antyrozstępowej. Warto dodać kilka kropel do kapieli niemowląt i małych dzieci, lub stosować jako oliwkę, ponieważ doskonale sprawdzi sie w pielegnacji delikatnej skóry dziecka i bardzo szybko pomoże złagodzić zaczerwienienia i podrażnienia. Świetnie sprawdza się na włosach, zarówno do olejowania na całej długości, jak i tylko do stosowania na samych końcówkach, w celu odżywienia, nawilżenia, ożywienia włosów. Na wielu blogach znajdziecie wpisy nt. olejowania włosów, więc nie będę się rozpisywała w tym temacie, Włosomaniaczki (w pozytywnym znaczeniu) polecają również ten olej, choć na początek warto się wgłębić w tajniki stosowania, odkryć porowatość swoich włosów i olejowanie przestaje być tajemnicą. Olejek może też spełniać funkcję ochronną w przypadku czynników atmosferycznych, warto zabezpieczac końcówki włosów przed Wzmacniające działanie olejku docenią nasze paznokcie i skórki, będą twardsze, mocniejsze i przy regularnym stosowaniu przestaną się rozdwajać
Fanki naturalnych kosmetyków, również beda zadowolone, gdy podczas ważenia cudownych eliksirów, jako tajemniczy składnik dołożą olejek migdałowy np. do kremu, olejku do masażu, kuli kapielowej, czy też jako .odżywki do rzęs.
Moja opinia:
Olejek zamknięty w 100 ml. butelce z ciemnego plastiku, idealne zamknięcie typu klik-najlepsze w przypadku tłusciejszych formuł kosmetyków, A jak wiadomo, olejek jest tłusty, szczęśliwie szybko się wchłania, jednak proponuje nakładać go gdy juz raczej nigdzie nie wychodzimy, bo moze nam skapnąć na ubranie i problem tłustej plamy (szczęsśiwie schodzi w temp 40 *) . Na czym się zawiodłam, to zapach, bo byłam przekonana, że będzie pachniał jak drogeryjne olejki do skórek, ale to plus, bo ten od Fitomedu nie jest perfumowany,
Moim zamierzeniem było stosowanie olejku na końcówki włosów oraz na paznokcie. Moja córka postanowiła stosować olejek razem ze mną. wieczorami siadałyśmy razem oglądając "Pierwszą miłość" i masując sobie dłonie olejkiem. Efekty było widać po ok dwóch tygodniach stosowania, dłonie są w owiele lepszym stanie, miękkie, delikatne, bez pękających skórek. Z paznokciami się nie udało, bo po prostu nie ma sensu szukać efektów, jeśli się paznokcie maluje lakierem, więc nie mam co Wam pisac, jakie to one stałyy się twarde, bo się nie stały, ale to moja "wina", bo po prostu lubię mieć pomalowane paznokcie.. Ale dłonie i skórki, w dużo lepszej kondycji.
Julka i Dominik mają skórę atopową, w pewnym momencie nie mogłam sobie poradzić z przesuszoną skórą głównie na policzkach i w okolicach ust. Lato, słońce, woda, pod koniec lata masakra, skóra aż się łuszczyła (znający problem atopowej skóry wiedzą o co chodzi). Przypisane maści albo nie działały, albo maluchy nie pozwoliły sobie smarować, płacząc że piecze. W pewnym momencie zdesperowana złapałam butelkę z olejkiem migdałowym i wysmarowałam wszystkie przesuszone części ciała i uwierzcie, Dominik się nie wyrywał, Julka nie "jojczyła" , że ją piecze. Myślę sobie zaryzykuję, kilka razy posmaruję, zobaczę co będzie się działo.
Dziewczyny, jestem zachwycona, kilka dni i skóra się zregenerowała, przestała się łuszczyć, olejek ją nawilżył i naprawił. Skóra jak u "normalnych" maluchów.
Ja wydawałam masę pieniędzy na emolienty, maści , kremy, a tu proszę okazało się, że prosty, naturalny olejek działa lepiej niż chemiczne kosmetyki.
I tak matka, która planowała poprawić stan swoich włosów, skóry twarzy i paznokci, zużyła cały olejek na masaże u dzieci. ale było warto nie narzekam, cieszę się, że znalazłam coś działającego, a do tego taniego i naturalnego.
No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak zakupić kolejną buleleczkę, bo mam zamiar dalej go stosować u dzieci i u mnie. I tak jeszcze ciekawi mnie olejek jako odżywka do rzęs, gdyby tak zadziałał jak te wszystkie markowe "rewitalasze", chyba zrobię eksperyment.



Skład: Prunus Amygdalus Dulcis Oil 100%

                                                        Olej możecie zamówić tutaj
Polecam Wam Fitomed


Mój krem Nr 11 i 12 czyli Fitomed i moje kolejne zauroczenie

Autor: Unknown 1 komentarze
Moja cera, totalna złośnica, w wieku 30 lat, powinnam już spokojnie skupić się na porządnej pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, ale nie, bo oczywiście, moja skóra musi się "fochnąć" i pokazać na co ją stać, Przed miesiączką, potrafi nawiedzić twarz syfkami, teraz to nawet już lubi wyskoczyc jakaś krostka nawet w okolicach owulacji, no świruje, a ja ją tak szanuję i o nią dbam, wdzięczna, nie ma co!.
No nic, nie narzekam, tylko ratuję ją jak mogę. Tym razem trafiły do mnie kosmetyki polskiej marki Fitomed, które wcześniej juz miałam przyjemność stosować, a ich płyn oczarowy kupuje namiętnie już od prawie 4 lat. Kosmetyki mają świetne, bo bardzo naturalne, ziołowe. Bardzo je lubię.


Mój krem Nr 11 przeznaczony do cery tłustej i mieszanej z rozszerzonymi porami
Skład: świeży napar ziołowy z oczaru wirgińskiego, pięciornika i skrzypu (ok 80%), olej z czarnuszki siewnej
Substancje czynne: garbniki, flawonoidy, krzemionka, olejki eteryczne, nnkt.
Działanie opiera się na obecnym w kremie świeżym wyciągu wodnym (ok. 80%) z ziół o wysokiej zawartości garbników tradycyjnie stosowanych w fitoterapii  Substancje czynne zawarte w naturalnych składnikach kremu mają właściwości ściągające rozszerzone pory i wygładzające. Dodatek oleju z czarnuszki siewnej (jednego z nielicznych olejów używanych w pielęgnacji cery tłustej) stabilizuje barierę lipidową naskórka.    
Właściwości : krem o lekkiej konsystencji i naturalnej nucie ziołowej.



Opakowanie kremu, to niepozorne, pastikowe okrągłe pudełeczko ,pojemności 50 ml. zabezpieczone sreberkiem. Sam krem po otwarciu mnie bardzo zdziwił, bo jest koloru lekko brunatnego, muszę przyznać, że nie wyglądał zbyt zachęcająco. Do tego ten zapach dość intensywny bardzo ziołowy. Bałam się go bardzo, no jak tak zioła, teraz latem, będzie mnie wysuszał, nie wiadomo co mi zrobi, miałam do niego kilka podejść, nakładałam i czekałam na reakcje skóry, bałam się podrażnień. Naprawdę zanim go nałozyłam na dłużej minął co najmniej tydzień.Strasznie się bałam tego ziołowego aromatu. Na szczęście nic się nie działo złego. Ach bo człowiek zwyczajny perfumowanych kosmetyków, nie potrafi docenić naturalnych, zdrowych zapachów.Zapach jednak szybko się ulatnia, wiec nie ma problemu.  Na mojej skórze rozprowadza się dość ciężko, tak jakby tępo,dodatkowo pozostawia po aplikacji lekki film dlatego  postanowiłam go stosować na noc. I powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona, pory są ściągnięte, skóra wygładzona, a wypryski i krostki złagodzone juz po pierwszym użyciu na noc. Koi podrażnienia,ściąga, ale też nie wysusza, skóra jest przyjemna, i miękka w dotyku. 


Mój krem Nr 12 do cery tłustej i trądzikowej 
Skład: świeży napar ziołowy z pomarańczowych płatków nagietka, bratka polnego, lukrecji gładkiej (ok. 80%), olejek z drzewka herbacianego, olej z czarnuszki siewnej. 
Substancje czynne: saponiny, flawonoidy (rytynozyd, kwercetyna), fitosterole, kumaryny, olejki eteryczne, nnkt.
Działanie: opiera się na obecnym w kremie świeżym wyciągu wodnym (ok. 80%) z ziół tradycyjnie stosowanych w polskiej fitoterapii i antyseptycznego działania olejku z drzewka herbacianego. Substancje czynne zawarte w naturalnych składnikach kremu mają właściwości oczyszczające i zmiękczające zatkane ujścia gruczołów łojowych. Dodatek oleju z czarnuszki siewnej (jednego z nielicznych olejów używanych w pielęgnacji cery tłustej) stabilizuje barierę lipidową naskórka.
Właściwości: krem o naturalnej nucie ziołowej szybko się wchłania. Zmiękcza skórę bez pozostawienia tłustego filmu. Wykazuje właściwości matujące. 




Krem Nr 12, to również małe plastikowe pudełeczko, tutaj juz mamy biały kolor, ale zapach nadal ziołowy, w pewnym momencie już go tak polubiłam, że aż mi było smutno, gdy się juz ulatniał. Nr 12 jest lżejszy od swojego brata, łatwiej się rozprowadza, szybko wchłania, wiec stosowałam go na dzień. Fajnie sie sprawdził, bo również nie wysusza, spokojnie można go stosować pod makijaż i co ważne nie zostawia filmu. Skóra długo pozostaje matowa, nie świeci się, po dłuższym stosowaniu, ok. miesiąca zauważyłam, że skóra wydziela mniej sebum, na upalne dni działa rewelacyjnie.

Tak jak wspomniałam na poczatku, kremy znajduja się w nie rzucających sie w oczy  opakowaniach, etykiety nie krzyczą z daleka "wybierz mnie!" Ale te niepozorne pudełeczka kryja w sobie wielką moc ziół i naturalnych składników. Nie znajdziemy w nich substancji zapachowych, parabenów, barwników, za to mamy porządny zestaw naprawczy dla skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. 
Bałam się ich odrobinę, przyzwyczajona do kremów napakowanych chemią i konserwantami, jednak niepotrzebnie, a tak jak te kremy poprawiły stan mojej skóry, to jeszcze żadne tak sie nie sprawdziły.
Nazwa adekwatna do produktu- Mój Krem , to naprawdę moje kremy.
Planuję kupić krem nr 11mojej nastoletniej siostrzenicy na urodziny, pewnie się zdziwi, myśle, że się nie obrazi, kiedy pozna jego działanie.

Fitomed dla włosów.

Autor: Unknown 20 komentarze
O mojej naturalnej  pielęgnacji twarzy z kosmetykami Fitomed pisałam tutaj , dziś nareszcie przyszedł czas na podsumowanie ziołowej  kuracji-tym razem dla włosów.
W pielęgnacji tłustych włosów,takich jak moje bardzo ważne jest oczyszczenie skóry głowy, tylko wtedy skóra będzie dobrze funkcjonować,bo  pozwoli na zmniejszenie łojotoku. W dokładnym jej oczyszczaniu bardzo pomocne okazują się nie środki drogeryjne, tylko właśnie zioła. Dobrym sposobem może być samodzielne przygotowanie  szamponu, najlepiej z korzenia mydlnicy lekarskiej lub z łopianu, czy kory wierzby.
Jeśli jednak nie masz przekonania do samorobionych kosmetyków, bo takie szampony dość trudno się używa, ze względu na znikome pienienie, oczywiście nie odradzam, bo na pewno są najzdrowsze, jednak mam dla Was ciekawą alternatywę:


Fitomed moja pielęgnacja twarzy

Autor: Unknown 18 komentarze
 Tonizujący płyn oczarowy do twarzy z kwiatem pomarańczy, odświeżająco-oczyszczający do cery tłustej i mieszanej. To woda aromatyczna z liści oczaru, która jest znakomitym środkiem do odświeżania i nawilżania skóry tłustej i mieszanej. Łagodnie ściąga rozszerzone pory. Liście zawierają do 12% garbników oraz flawonoidy.  Zespół tych związków uszczelnia ściany naczynek włosowatych, obkurcza je, zmniejsza zaczerwienienie twarzy i objawy naczynkowe. Zapach kwiatu pomarańczy neroli, działa orzeźwiająco.
Sposób użycia-tonizować twarz po umyciu szczególnie rano oraz w ciągu dnia.





Płyn znajduje się w poręcznej, przeźroczystej butelce z atomizerem ale oczywiście można otworzyć, założyć inny koreczek i mamy klasyczną butelkę. Kolor lekko brunatny, konsystencja wody. Zapach ziołowy, oczar z przebijającą przez niego nutką pomarańczy, łatwo można się przyzwyczaić. 
Płyn oczarowy mnie oczarował, fantastycznie odświeża, orzeźwia zapachem, dobrze oczyszcza cerę. Ale najlepszy w nim jest efekt nawilżający, po prostu czuję jak moja skóra go pije, działa lepiej niż niektóre kremy silnie nawilżające. Stosuję go rano i wieczorem, ale też lubię sobie zrobić nawilżający dzień bez make-up, kiedy to co jakiś czas wchodzę sobie do łazienki i rozpylam na twarzy mgiełkę i pozostawiam  do wyschnięcia. Myślę, że latem będzie niezastąpionym produktem służącym do odświeżania twarzy.
Spryskiwałam nim też maseczkę z glinki.
Genialny nawilżacz dla mojej buzi,skład wygląda bardzo naturalnie-i nie ma w nim alkoholu, ale trzeba się przyzwyczaić do ziołowego zapachu.
Cena ok.12 zł za 200 ml
Ziołowy żel do mycia twarzy do cery tłustej Mydlnica lekarska



Przeźroczysta butelka z "klikiem" z której wydobywa się bardzo gęsty żel, w kolorze również lekko brunatnym. Tu już mamy dużo delikatniejszy zapach ziołowy. Bardzo dobrze oczyszcza skórę,co u mnie ważne nie wysusza jej i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Dobrze oczyszcza pory, czego nie spodziewałam się po kosmetyku, który ma tak naturalny skład, myślałam, że brak alkoholu uniemożliwi dobre oczyszczanie-a jednak można:). Jest bardzo wydajny, wystarczy odrobina, bo produkt dobrze się pieni.
Oczyszcza, nie wysusza, nie podrażnia, ma naturalny skład, a do tego kosztuje ok.10 zł za butelkę 200 ml.

Zapraszam na Stronę producenta, myślę, że jest sporo naturalnych kosmetyków, które Was zainteresują
                                                                      Fitomed



 

Malinowa Chatka Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template | Make Money from Zazzle|web hosting