Kolagen-regeneruje i przywraca sprężystość skóry, wygładza i poprawia jej pigmentację
Masło Shea-zmiękcza, wygładza i ujędrnia skórę, chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i opóźnia jej starzenie
L-karnityna -wzmacnia spalanie tłuszczu i zapobiega ich odkładaniu
Zielona herbata-pobudza mikrocyrkulację i ułatwia eliminację toksyn
Stosujemy na uda, pośladki i brzuch.
Podczas wybierania kosmetyków do testów, to serum mnie skusiło zieloną herbatą, brzoskwinką i kolagenem wiem, jestem w ciąży, powinnam stosować kosmetyki przeznaczone dla przyszłych mam, jednak po prawie 9 miesiącach używania kosmetyków mamuśkowatych -potrzebuję odmiany, czegoś bardziej kobiecego i pachnącego. W sumie L-karnityna odpowiedzialna za spalanie tłuszczów jest bardzo daleko w składzie, dlatego myślę, że krzywdy maluszkowi nie wyrządzi, choć wiem, że dla innych dziewczyn, może być ona za daleko jednak.
No więc pierwsze, to zapach-świeży, cytrusowy, coś tam czuć z brzoskwinką w tle. Choć muszę powiedzieć, że po pierwszym zastosowaniu-zapach szybko się ulotnił pozostawiając na mojej skórze nie do końca przyjemny aromat, dałam mu kolejne szanse i już jest dużo lepiej-być może to wina jakiś hormonów ciążowych-nie wiem, ale pierwszy moment był ciężki, teraz już ok.
Konsystencja białego lekkiego balsamu, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Stosowałam go na pośladki i uda, fajnie nawilża, sprawia, że skóra jest jędrna, elastyczna i lekko napięta.
Bardzo fajny balsam, choć co działania antycelluitowego, to ja w cuda nie wierzę, samym balsamem się celluitu nie pozbędziemy, do tego potrzebne są porządne masaże, gąbeczki, ćwiczenia i przede wszystkim regularność zabiegów oraz przeciwdziałanie, a nie próba zaleczania.
Muszę jeszcze wspomnieć o bardzo wygodnym opakowaniu z pompką, która cały czas świetnie się sprawdzała, nie zacinała się, dozowała odpowiednią ilość kosmetyku, choć pod koniec, nie dała rady "pociągnąć" i jednak skończyło się rozcinaniem butelki.
Warto wypróbować dla przyjemnego nawilżenia i uelastycznienia skóry.
Acha i mam pewien naturalny sposób na ujędrnienie pośladków i ud, to napinanie mięśni na kilka sekund, ja staram się napinać je i liczę powoli do 10. Tylko starajcie się tak napinać pupę, żeby raczej nikt tego nie widział, bo to może dziwnie wyglądać np. w autobusie:)
26 komentarze:
Tak pompka bardzo wygodna, teraz jej używam do innego kosmetyku BingoSpa, gdzie jeszcze takiej pompki nie był9o.
Chyba nie odważyłabym się na napinanie w autobusie:D ale w domu czemu nie;)
uwielbiam balsamy z pompką :) Muszę w końcu coś zakupić z Bingo Spa, bo jestem kuszona ze wszystkich stron ;)
podoba mi się to serum :)
serum fajne i dobrze zema pompke, ułatwia to dozowanie :)
no wreszcie pompke dali:) a Ty juz z gorki masz :P
Mam je, ale w butelce o większym gabarycie. W sumie niczego spektakularnego nie zauważyłam. Ale, ale, z tej serii mogę z czystym sumieniem polecić kolagenowe serum do kąpieli- bajka :)
jak znajdziesz chwilkę to zapraszam do siebie, byłabym wdzięczna za komentarz i lajka na fc; tymczasem może wzajemna obserwacja? ;)
oczami-wery.blogspot.com
Napinanie w autobusie hahahah :)
lubię produkty, które zwierają w sobie kolagen :)
produkt z pompką która skórę zacnie ma napinać - brzmi cudnie:D
Podoba mi się! I ma fajną pompkę;)
ja testuję Bingo w tym kwartale, wybrałam m.in. Kolagenowe serum do mycia twarzy - ciekawa jestem jak się sprawdzi :)
Również mam ten kosmetyk i polubiłam go za zapach jak i nawilżenie, jakie daje :)
Jejuu, wszyscy mnie kuszą tym Bingo! :P
Ciekawy produkt, gdy będę robić "bingowe" zakupki to na pewno zwrócę na niego uwagę :)
A dawno mnie tu nie było i widzę zmiany na blogu- ślicznie jest! :))
miałam je i uwielbiałam , a zapach miał świetny;)
Właśnie je testuje :) Ma cudowny zapach i już widze wygłądzenie skóry :)
ciekawe to serum.
Ciekawe, znamy markę i lubimy ją bardzo!!
Lubię kosmetyki z BingoSpa, ale tego jeszcze nie miałam ;)
Pierwszy raz widzę ten kosmetyk, używałam soli do stóp z BingoSpa. :)
Bingo Spa ma dobre kosmetyki.Tego akurat nie miałam.
Sądząc po opiniach chyba warto spróbować. Pozdrawiam serdecznie.
muszę koniecznie kupić ;)
Nigdy nie używałam jeszcze niczego z kolagenem. Będę musiała powoli rozglądać się za takim kosmetykiem ;)
Wolę bardziej kompleksowe produkty niż takie do poszczególnych części ciała :)
Prześlij komentarz