Dziś chciałam Wam opowiedzieć o preparacie zmniejszającym istniejące rozstępy Tocoreduct forte.
U mnie jak na razie rozstępy się nie pojawiły i mam nadzieję, że tak już zostanie, no ale żeby napisać rzetelną opinię musi ktoś ten kosmetyk wypróbować, no i tym sposobem Tocoreduct dostał się w łapki, a właściwie na brzuch, pupcię i uda mojej siostrze, która dzielnie prowadzi walkę z wiatrakami-znaczy się z rozstępami.
Po dwumiesięcznej kuracji, bo na tyle starczyła jej tubka 75 ml, stwierdziłyśmy wspólnie, że kosmetyk zdał egzamin na słabą 4 co prawda, nie zlikwidował istniejących rozstępów, ale zmniejszył ich widoczność, z fioletowo-czerwonych-zbladły, i zrobiły się dużo jaśniejsze,rozbielił je. Nie poradził sobie ze starymi rozstępami- bardziej miękkie, ale nadal są. To troszkę za mało, szuka dalej idealnego zmniejszacza rozstępowego.
Krem ma lekką konsystencję, idealnie nadaje się do masażu , delikatny kwiatowy zapach pozwala na przyjemniejsze wmasowywanie preparatu. Szybko się wchłania, nie brudzi ubrań, więc bez problemu można go nakładać tak jak zaleca producent rano i wieczorem.
Podsumowując -walkę z rozstępami trzeba prowadzić systematycznie, lepiej im zapobiegać niż je leczyć. Cudów nie ma i bez pomocy skalpela nie pozbędziemy się starego kłopotu rozstępowego. Lepiej w porę zauważyć i reanimować ciało, niż potem szukać cudownych specyfików, które raczej tylko pozwolą na uelastycznienie skóry i lekkie wygładzenie , rozjaśnienie blizn porozstępowych.
Siostra Ania
No ale może Wam się udało pozbyć rozstępów metodami kosmetycznymi-pochwalcie się.
A na deser : nasze Shih tzu, właśnie skończyły 10 dni-trzech przystojnych facecików, jakoś nam mężczyzn w domu przybywa
16 komentarze:
Widać, że dziecko zadowolone z posiadania psiaczków :)
słodkie psiaki ;)
Dobrze to ujęłaś,że walka z rozstępami to jak walka z wiatrakami :(
w ciąży przytyłam 6kg,a rozstępy zrobiły mi się takie, jak bym przytyła z 30kg :( i to pomimo używania 2 balsamów...
Ten skład do mnie przemawia, przy okazji sobie sprawię. :) Synuś jak widać szczęśliwy i psiaczki słodkie. :)
Ale słodkie psiaki :)
Nigdy nie stosowałam niczego na rozstępy ;)
W przyszłości może się przydać :)
o mamuniu jakie słodziaki :) cudne są!
O ja- co za słodkości na zdjęciach :D
Chyba rzeczywiście jak już się człowiek nabawi rozstępolców to już nawet dynamitem ich nie wysadzisz ;)))
Boże jakie słodkie psiaczki, też mam shih tzu, pamiętam jak go kupiłam , gdy miał 2 mies, taka słodka puchata kulka, dziś jest moim najwierniejszym kompanem, cudowna rasa, kocham nad życie <3
Uzywałam tez tego kremu i mam takie same odczucia :) Moje rozstępy też trochę wybielił, ale cudu nie było :) Za to szczeniaczki są cudowne... ahh :)
Nie wiem, co jest słodsze- Twoja pociecha czy ten uroczy piesek :)
A na rozstępy polecam Fissan. Śmierdzi, brudzi, ale działa i chroni przed dziadostwem.
szkoda, że cudów nie ma.. w takim razie szukam dalej :D ale super pieski haha, słodziutkie:)!
pieski przeurocze!!!!:) używałam w ciąży 2 preparatów z Pharmaceris M -zapobiegają emu rozstępom oraz do biustu i oba faktycznie działały,nie mam rozstępów po ciąży :)używałam ich regularnie w zasadzie prawie od początku ciazy
Cudowne są te szczeniaczki :D przesłodkie :D
psiaczki przesłodkie :) szkoda,że krem się nie sprawdił
ja niestety mam rozstępy
jak się sprawuje zegarek
Prześlij komentarz